O potrzebie restytucji myśli państwowej w Polsce*

Utworzono: sobota, 29 wrzesień 2012 Marek Chlebuś, Leszek Kuźnicki Drukuj E-mail

Polska myśl państwowa jest tak niejednorodna i zmienna, że niektórzy wątpią w jej istnienie. Wiąże się to z ogólną niestabilnością polityczną kraju.


W czasie 23 lat III RP – liczonych od połowy 1989 r. do dziś – mieliśmy 15 zmian premiera Polski. W krajach kluczowych dla Polski, podobne zmiany były wielokrotnie rzadsze: 2 razy dochodziło do zmiany kanclerza Niemiec, 3 razy zmiany prezydenta USA, a przywódca Rosji zmieniał się – zależy, jak liczyć – 2 lub 4 razy.

My w ciągu tych 23 lat mieliśmy 17 zmian rządu i 13 zmian koalicji rządzącej, z czego 7 lub 8 zmian burzliwych, głęboko kwestionujących politykę poprzedników. Trudno w takiej sytuacji mówić o strategii czy o stałych kierunkach polityki kraju.

Najbardziej stabilny jest w Polsce urząd prezydenta. W ciągu ostatnich 23 lat, osoba prezydenta zmieniała się tylko 4 razy. Były to jednak zawsze zmiany fundamentalne, przerywające ciągłość wielu kierunków polityki.

Wyliczenie władz Polski w ostatnich 23 latach i porównanie ich zmienności z kluczowymi dla Polski państwami zawiera Załącznik 1.

Niestałość i niekonsekwencja myśli państwowej obniżają naszą rangę i pozycję w świecie oraz utrudniają rozumienie, formułowanie, wyrażanie i realizację własnych interesów. Jest to jedno z najważniejszych zagrożeń przyszłej pomyślności Polski.

Oczywiście, nie można odmówić społeczeństwu prawa do zmiany rządów. Władze będą się zmieniać, będą się też zmieniać wizje polityki. Jednak położenie geograficzne, zasobność w surowce, sytuacja przyrodnicza czy ludnościowa Polski – to czynniki stałe i niezależne od rytmów politycznych, a przy tym bezspornie poznawalne i obliczalne.

Także zagrożenia, przynajmniej te najważniejsze, wydają się bezdyskusyjne. Należą do nich: ubytek ludności kraju, narastające zadłużenie budżetów, obniżanie się potencjału intelektualnego państwa, coraz większy deficyt wody czy spodziewane problemy w zaopatrzeniu w energię. W tych kluczowych sprawach wielokrotnie wypowiadały się komitety Polskiej Akademii Nauk, szczególnie Komitet Prognoz, ale ich głos prawie nie przebija się do debaty publicznej czy politycznej.

W kraju o tej wielkości i takiej historii, jak nasz, musi istnieć stabilna, odporna na cykle polityczne, niezależna od koniunktur politycznych, instytucja studialna i strategiczna, dostarczająca wszystkim władzom państwa, instytucjom naukowym, edukacyjnym, medialnym – konsekwentnych, spójnych, bezstronnych, wielowariantowych, bezspornych merytorycznie analiz, prognoz i studiów strategicznych.

Roboczo przyjmiemy tutaj nazwę Instytut Myśli Państwowej. Oczywiście, możliwe i zapewne nie gorsze są alternatywne nazwy, takie jak: Instytut Myśli Strategicznej, Instytut Badań Strategicznych, Instytut Studiów nad Przyszłością, Instytut Strategii i Planowania, Instytut Planów i Prognoz, a także jeszcze inne.

Instytut powinien stabilizować naszą myśl państwową, jednocząc Polaków wokół wspólnych, prawidłowo określonych racji narodowych. Instytut nie może być bezpośrednio zależny od żadnej z władz państwa, choć musi być z nimi odpowiednio powiązany. Dokument założycielski Instytutu  powinien mieć rangę ustawy.

Propozycję usytuowania i konstrukcji Instytutu, zapewniającą, a co najmniej umożliwiającą uznanie jego autorytetu przez główne siły polityczne, intelektualistów oraz grupy interesu, zawiera Załącznik 2.

Zarysowany projekt Instytutu to tylko przykład. Można sformułować wiele innych modeli instytucji myśli państwowej, zapewniających jej stabilność i kompetencję. Żaden z nich nie będzie zapewne doskonały, ale też każdy powinien być lepszy od pozostawania w strategicznej próżni.

Państwo polskie ma wiele instytucji, badających przeszłość, ale żadnej, nakierowanej na przyszłość. Przyszłe pokolenia muszą uznać ten niedostatek myśli państwowej za wielkie i niezrozumiałe zaniedbanie naszych czasów. Marek Chlebuś, Leszek Kuźnicki


Załącznik 1

Władze Polski oraz kluczowych państw w latach 1989-2012

(w nawiasie rok powołania)

POLSKA


Prezydenci:

Jaruzelski (1989), Wałęsa (1990), Kwaśniewski (1995), Kaczyński (2005), Komorowski (2010).

Koalicje sejmowe:

PZPR-ZSL-SD (89), Solidarność-PZPR-ZSL-SD (89), KLD-ZChN-PC-SD (90), PC-ZChN-PSL/PL (91), PSL (92), UD-KLD-ZChN-PPChD-PPPP-PSL/PL (93), SLD-PSL-BBWR (93), SLD-PSL (95), AWS-UW (97), SLD-UP-PSL (01), SLD-UP (04), PiS (05), PiS-LPR-Samoobrona (06), PO-PSL (07).

Premierzy:

Rakowski (1988), Kiszczak (1989), Mazowiecki (1989), Bielecki (1991), Olszewski (1991), Pawlak (1992), Suchocka (1992), Pawlak (1993), Oleksy (1995), Cimoszewicz (1996), Buzek (1997), Miller (2001), Belka (2004), Marcinkiewicz (2005), Kaczyński (2006), Tusk (2007).


NIEMCY

Kanclerze:

Kohl (1982), Schroeder (1998), Merkel (2005).


ROSJA (ZSRR)

Prezydenci (Sekretarze):

Gorbaczow (1985), Jelcyn (1996), Putin (1999), [ew. + Miedwiediew od 2008, Putin od 2012].


USA

Prezydenci:

Bush (1989), Clinton (1993), Bush jr (2001), Obama (2009).



Załącznik 2

Przykładowa konstrukcja Instytutu Myśli Państwowej i jego powiązania z władzami.

Stabilność Instytutu zapewniać będzie zarządzająca nim bezkadencyjna Rada Stała, złożona z przedstawicieli prezydenta, parlamentu, rządu oraz środowisk naukowych i innych, powoływanych indywidualnie na okres wykraczający poza horyzont czasowy instytucji kierującej, na przykład tak:

4 członków powoływanych przez prezydenta, po dwóch na kadencję prezydencką.

2 członków powoływanych przez parlament, po jednym na kadencję parlamentarną.

2 członków powoływanych przez rząd, po jednym na kadencję rządową.

2 członków powoływanych przez środowiska naukowe, po jednym na kilka lat.

2 członków powoływanych przez kooptację.

Przewodniczący Rady Stałej powinien być mianowany przez prezydenta, najlepiej na kadencję zgodną z kadencją głowy państwa. Kooptowani do Rady, przez nią samą, na wniosek nowego przewodniczącego, byliby potrzebni dla jej prac intelektualiści lub przedstawiciele wybranych instytucji oraz sił społecznych.

Według zaproponowanego modelu, w każdym składzie Rady, 1/3 członków miałoby mandat pochodzący od aktualnych władz, 1/3 od władz poprzednich, a pozostała 1/3 reprezentowałaby różne środowiska społeczne, w tym naukowe. Rada byłaby powiązana z wszystkimi władzami publicznymi, lecz nie podlegałaby żadnej z nich.

Rada Stała kierowałaby pracami Instytutu, zatrudniając aparat wykonawczy i badawczy, prowadząc badania własne, zlecając też studia na zewnątrz i zapewniając ich integrację oraz syntezę.

Pierwszym wieloletnim zadaniem Instytutu byłoby sformułowanie strategii państwa, która powinna uzyskać rangę oficjalną, na przykład rozporządzenia prezydenta lub ustawy organicznej.


* Artykuł jest kontynuacją pracy „Polska w perspektywie 2050”, zamieszczonej w numerze 166 1/2012 „Spraw Nauki”
(http://www.sprawynauki.edu.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2089:polska-w-perspektywie-2050&catid=306&Itemid=30.

Tym razem autorzy naszkicowali projekt instytucjonalnego ośrodka myśli państwowej, którego powołanie postulowali w artykule poprzednim. (red.)

Odsłony: 2913
Our website is protected by DMC Firewall!