Nauka i sztuka (el)
- Szczegóły
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 2259
Biografii tancerzy polskiego baletu nie mamy zbyt wiele, cieszy zatem każda kolejna książka, zwłaszcza jeśli dotyczy jednej z najwybitniejszych naszych artystek. Pierwsza dama warszawskiego baletu – tak zatytułowała swoją biografię Bożena Kociołkowska – primabalerina Teatru Wielkiego w Warszawie w latach 1961 – 86. Współautorem książki wydanej przez Wydawnictwo Bellona jest Tomasz M. Lerski.
Bożena Kociołkowska to artystka niepospolita i wszechstronna. Po zakończeniu kariery tancerki zajęła się choreografią i pedagogiką, a także zdobyła wykształcenie w zakresie… obrotu dziełami sztuki! Jej kariera zawodowa jest imponująca – nie tylko z powodu długości trwania, ale i różnorodności i sukcesów, bo artystka nie zna popularnego w Polsce słowa: niedasię. Wszystko się da! Trzeba tylko chcieć! Zaczynała karierę tancerki (w wieku 19 lat) z wysokiego „C”: rolą Odetty-Odylii w Jeziorze łabędzim Czajkowskiego na najważniejszej polskiej scenie – Teatru Wielkiego w Warszawie. Wykonywała ją przez 26 lat! „Przetańczyła” na tej scenie całe swoje zawodowe – długie jak na tancerkę – życie, wykonując główne partie w najbardziej znanych baletach, jakie wystawiano w Warszawie: m.in.w Kamiennym kwiecie Prokofiewa, Czterech temperamentach Hindemintha, Trójkątnym kapeluszu de Falli, Święcie wiosny Strawińskiego, Harnasiach Szymanowskiego, Don Kichocie Minkusa, Spartakusie Chaczaturiana, Romeo i Julii Prokofiewa, Giselle Adama, Sylfidach Chopina czy Fedrze Aurica (nb. zdjęcie artystki w tytułowej roli Fedry zdobi okładkę).
Taki dorobek to również możliwość współpracy z najwybitniejszymi choreografami tamtych czasów oraz tancerzami, którymi zachwycała się polska publiczność. Wspominam o tym nie bez kozery, gdyż biografia Bożeny Kociołkowskiej nie jest suchym opisem Jej ról, ale zawiera mnóstwo faktów i ciekawostek, anegdot, z tego, co działo się „obok” – w teatrze, w balecie w Polsce i na świecie, a także jest w niej miejsce na refleksje o XX wieku. Ten aspekt ksiązki podkresla też Tomasz M. Lerski, pisząc: „Biografia to nie tylko kronika kilku dekad życia Artystki, ale też barwny portret Jej czasów, odsłaniający wiele niezwykle ciekawych tajemnic, faktów i zakulisowych wydarzeń ze świata kultury tamtych lat”. Te ciekawostki i opis pejzażu baletowego w Polsce dotyczą nie tylko okresu wykonywania zawodu tancerki, ale i późniejszego – kiedy Bożena Kociołkowska zajęła się choreografią (stworzyła 35 choreografii w teatrach w Polsce i za granicą) oraz działalnością pedagogiczną (w Polsce, we Włoszech, Niemczech, Francji).
Doświadczenia, jakie zdobyła szefując zespołom baletowym w Operze Bałtyckiej, Teatrze Wielkim w Łodzi, czy Państwowej Szkole Baletowej w Warszawie oraz Bytomiu naprowadziły ją na nowe tory – organizacyjne. Stworzyła Festiwal Tańca w Gdańsku i Warszawie (Dance In the World), międzynarodowe warsztaty tańca.
Ale i ta przygoda organizacyjno-artystyczna nie wyczerpywała apetytu na życie sztuką i dla sztuki. Była primabalerina udziela się społecznie w środowisku artystycznym, doprowadziła też – działając z wielką determinacją i pokonując owo niedasię - do stworzenia rzeźby w hołdzie polskim artystom baletu. Rzeźbę postawiono przy Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie, pod oknem dawnej garderoby Artystki. No i jeszcze napisała swoją biografię… „Napisałam tę książkę, mając świadomość, że nie dotrze ona do wielu ludzi, jednak z nadzieją, że może trafi do tych, którzy interesują się sztuką tańca i będą chcieli ze mną coś przeżyć – napisała we wstępie.
To prawda, że środowisko baletowe w Polsce jest nieduże, ale książka winna znaleźć czytelników wywodzących się i spoza niego. Przede wszystkim dlatego, że opisuje tajemniczy dla większości świat teatru, dość hermetyczny i nieodgadniony. Artystka, poza zwierzeniami dotyczącymi baletów, w jakich tańczyła, zamieszcza w książce także opisy zdarzeń, w jakich brała udział, ważnych spotkań, dzieli się też refleksjami na temat czasów, w jakich żyła, zjawisk, jakie obserwowała przez lata. Pod względem formalnym, pierwsza część książki („Od narodzin do debiutu”) jest autobiografią okresu dzieciństwa spędzonego w wojennej i powojennej Warszawie, druga („Kurtyna w górę”) - opisem spektakli, w jakich występowała Bożena Kociołkowska, natomiast trzecia, zatytułowana „Nowe życie” pokazuje wszystko to, z czym Artystka zetknęła się po zakończeniu kariery tancerki.
Warto sięgnąć po tę książkę – choćby po to, żeby poznać z jej kart losy człowieka szczęśliwego, którego przez życie prowadzi Muza. Anna Leszkowska Pierwsza dama warszawskiego baletu, Bożena Kociołkowska, Tomasz M. Lerski, Wydawnictwo Bellona, Warszawa 2016, s. 391
- Szczegóły
- Autor: red.
- Odsłon: 4602
- Szczegóły
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 686
Do 18.01.26 w Muzeum Narodowym w Poznaniu można będzie oglądać wystawę pn. „Ukryte znaczenia. Motyw wnętrz w sztuce polskiej od XIX do XXI wieku”.
Muzeum zaprasza tą wystawą do najpiękniejszych salonów, gabinetów, buduarów, jadalni czy dziecięcych pokoi, stworzonych na przestrzeni różnych epok – od biedermeieru i realizmu do współczesności – przez wybitnych polskich artystów.
Na wystawie pokazano ponad 130 obrazów pędzla: Aleksandra Gierymskiego, Józefa Mehoffera, Konrada Krzyżanowskiego, Wojciecha Weissa, Tytusa Czyżewskiego, Józefa Czapskiego, Jerzego Nowosielskiego, Jarosława
Modzelewskiego, Wilhelma Sasnala. W obrazach powracają motywy otwartych okien, uchylonych drzwi czy luster, będące metaforami przejścia, skłaniające do refleksji i introspekcji.
Wystawę otwiera sztuka Młodej Polski, niezwykle bogata w metafory. W obrazach Konrada Krzyżanowskiego, Józefa Mehoffera, Ferdynanda Ruszczyca i Wojciecha Weissa pojawiają się przepełnione (typowym dla epoki) symbolizmem motywy pustego wnętrza, otwartego okna czy drzwi.
W epoce biedermeieru malarstwo ukazuje przemiany społeczne: oddzielenie przestrzeni prywatnej od zawodowej oraz stopniowe wyodrębnianie mieszkania jako intymnego świata codzienności. Wnętrze staje się zarówno azylem, jak i manifestacją stylu życia mieszkańców. Popularne są portrety we wnętrzach, które pełnią rolę opowieści o tożsamości przedstawianych postaci – ich statusie, aspiracjach i wartościach.
Szczególne znaczenie mają obrazy wnętrz chłopskich izb, w których nędzne wyposażenie jest obrazową interpretacją problemów społecznych.
Kształt XX-wiecznej nowoczesności odbija się we wnętrzach malarstwa Pronaszki, Czyżewskiego i Czapskiego. Artyści porzucają tradycyjne hierarchie obrazu. Pierwszy plan i tło zyskują równorzędne znaczenie, a wnętrze staje się polem formalnych eksperymentów.
W nurcie formizmu i futuryzmu powstają dynamiczne kompozycje, w których kształty, geometria i kolor tworzą nowoczesną wizję przestrzeni – zrywa się z realizmem na rzecz ekspresji i konstrukcji.
W malarstwie współczesnym motyw wnętrza powraca w nowych kontekstach, stając się wehikułem artystycznego eksperymentu. Jest areną zderzenia tego co prywatne z publicznym. Stanowi tło malarskich wypowiedzi, dotyczących przeszłości, traumy (np. w obrazach Wilhelma Sasnala), kultury popularnej.Jest też polem sztuki konceptualnej (u Jarosława Kozłowskiego).
Artyści koncentrują się na wybranych motywach, fragmentach wnętrza (np. Barbara Skąpska), tworząc abstrakcyjne kompozycje (obrazy Jacka Sienickiego czy Andrzeja Strumiłły). Poddają je doświadczeniom związanym z percepcją (jak Zbigniew Rogalski).
Kuratorki: dr Maria Gołąb, dr Agnieszka Skalska
Kierownik projektu - Karina Adamska
Więcej - https://mnp.art.pl/wystawy-i-wydarzenia
- Szczegóły
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 522
Do 11.01.26 w BWA w Zielonej Górze trwa wystawa grupy artystów Kościoła Nihilistów pn. Mowa Plutarcha.

"Mowa Plutarcha" to kolejna wystawa założycielskiego kwartetu wrocławskiej grupy artystycznej Kościół Nihilistów* (Justyna Baśnik, Paweł Baśnik, Nikita Krzyżanowska, Jędrzej Sierpiński). Jest ona próbą zwrócenia większej uwagi na tematykę praw zwierząt, stanowiącą wciąż marginalne miejsce we współczesnym dyskursie artystycznym. Prezentowane prace opowiadają o międzygatunkowej empatii, sięgającej genezą do antycznych idei wegetarianizmu.
Tym razem oprócz nowych realizacji malarskich, w przestrzeni wystawy upubliczniony został film kostiumowy, którego fabuła nawiązuje do traktatu napisanego w I wieku n.e. przez Plutarcha z Cheronei. Jest to jeden z najstarszych tekstów etycznych przekraczających granice gatunkowe, nie oparty na dogmatach religijnych, lecz argumentacji niezwykle zbieżnej z aktualnymi postulatami aktywizmu prozwierzęcego.
Obsada aktorska składająca się z zaprzyjaźnionych z kolektywem osób artystycznych, w tym związanych z wrocławską Akademią Teatralną, odwzoruje tytułową mowę w oparciu o tekst źródłowy jaki stanowi polski przekład historyka Damiana Miszczyńskiego. Reżyseria jest efektem wspólnej pracy Justyny i Pawła Baśnik, oraz związanej z kolektywem reżyserki Marty Bratuś. W rolę główną wcielił się Dariusz Lech.
Wsparcia realizacji projektu udzieliły: Ogród Botaniczny Uniwersytetu Wrocławskiego, Opera Wrocławska oraz 66P - Subiektywna Instytucja Kultury.
Więcej - https://bwazg.pl/2368-kosciol-nihilistow-21-11-2025-11-01-2026
*O grupie artystycznej Kościół nihilistów pisaliśmy w SN 12/23 - Kościół Nihilistów w Toruniu

