Nauka i sztuka (el)
- Szczegóły
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 0
W Mazowieckim Centrum Sztuki Współczesnej „Elektrownia” w Radomiu do 8.11.26 można oglądać wystawę prac Beaty Ewy Białeckiej pn. Na mój obraz i podobieństwo.
Beata Ewa Białecka to jedna z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych polskich malarek współczesnych. W swojej twórczości od lat porusza kwestie duchowości, cielesności, kobiecości, tożsamości i uniwersalnego wymiaru ludzkiego doświadczenia. Są to jednak obszary, których artystka nigdy nie traktuje jako zamkniętych tematów. Przeciwnie – wykorzystuje je, aby stawiać pytania, na które nie ma prostych odpowiedzi.
Twórczość Białeckiej jest głęboko zakorzeniona w tradycji europejskiej. Artystka sięga po ikonografię chrześcijańską, motywy biblijne i mitologiczne, historię sztuki oraz język dawnych mistrzów. Nie czyni tego jednak po to, aby rekonstruować przeszłość. Jej malarstwo prowadzi z tradycją nieustanny dialog, a czasem wręcz spór. To, co znane, zostaje przesunięte, odwrócone, poddane wątpliwości. Dawny obraz staje się punktem wyjścia do opowieści o człowieku współczesnym – jego lękach, pragnieniach, uwikłaniu i potrzebie odnalezienia własnego miejsca.
Tytuł wystawy – Na mój obraz i podobieństwo – odwołuje się pośrednio do biblijnej formuły stworzenia człowieka. Jest w nim jednak coś więcej niż cytat z Księgi Rodzaju. Można go odczytać jako pytanie o to, kto właściwie ma prawo tworzyć obraz człowieka. Kto decyduje o tym, jaki powinien być? Kto definiuje kobiecość, ciało, piękno, świętość, grzech, pożądanie czy cierpienie? I wreszcie – czy człowiek jest stworzony „na obraz i podobieństwo”, czy też przez całe życie sam tworzy własny obraz i własne podobieństwo?
Kurator: Paweł Witkowski
Beata Ewa Białecka (ur. 1966) – malarka, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie. Dyplom uzyskała w 1992 roku w pracowni prof. Jerzego Nowosielskiego.
Tworzy w nurcie współczesnego malarstwa figuratywnego. Łączy inspiracje sztuką dawną i ikonografią religijną z refleksją nad współczesną kulturą i społecznymi rolami kobiet. Symbole chrześcijańskie wykorzystuje jako narzędzie subwersji, podejmując tematykę kobiecości, macierzyństwa, cielesności i pamięci oraz relacji między sacrum i profanum. Zestawia motywy religijne z odniesieniami do kultury popularnej i reklamy. Od 2015 roku istotnym elementem wybranych prac artystki jest haft wykonywany bezpośrednio na malaturze. Wchodząc w dialog z tradycją haftu religijnego, staje się on integralną częścią obrazu i rozszerza środki wyrazu malarskiego..
Więcej - https://www.mcswelektrownia.pl/pl/beata-ewa-bialecka-na-moj-obraz-i-podobienstwo-782/15675
- Szczegóły
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 1368
Do 18.09.22 w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie czynna jest wystawa dzieł z kolekcji Wojciech Fibaka pn. „Na tropie doskonałości”.
Koncepcja ekspozycji zbudowana jest w oparciu o zestawy prac wchodzące ze sobą i z odbiorcą, w nieoczywiste, wielowątkowe, relacje. Sopocka prezentacja jest szczególna z tego względu, że pokazuje orbitę zainteresowań kolekcjonera, ale również istotny i niezwykle ważny fragment polskiej sztuki.
Kolekcja Wojciecha Fibaka ma specyfikę kolekcji muzealnej – jest to szeroki zbiór prac z pewnego wycinka czasu obrazujący wielokierunkowość poszukiwań kolekcjonera, ale też co ważne dość obiektywnie polską scenę artystyczną przede wszystkim drugiej połowy XX w. i początków XXI w.
Pierwotne zainteresowania Wojciecha Fibaka koncentrowały się na polskim malarstwie przełomu XIX i XX wieku (np. na twórczości Piotra Michałowskiego czy Władysława Ślewińskiego) i École de Paris (np. na Eugeniuszu Zaku, Meli Muter, Tadeuszu Makowskim), z czasem jednak punkt ciężkości kolekcji przesunął się na polską klasykę nowoczesności i współczesności, na twórczość taki artystów jak: Magdalena Abakanowicz, Jan Berdyszak czy Ryszard Winiarski, ale też Leon Tarasewicz lub Marcin Maciejowski.
Prezentowany na wystawie w Państwowej Galerii Sztuki wybór prac z kolekcji Wojciecha Fibaka jest w dużej mierze odzwierciedleniem oblicza polskiej sztuki powojennej i jej przemian. Na ekspozycji znaleźć można najwybitniejsze nazwiska polskiej sztuki nowoczesnej i współczesnej./…/
Kuratorem wystawy jest Cezary Pieczyński
Artyści: Magdalena Abakanowicz, Jan Berdyszak, Agata Bogacka, Marek Chlanda, Jan Dobkowski, Tadeusz Dominik, Wojciech Fangor, Stanisław Fijałkowski, Stefan Gierowski, Zbigniew Gostomski, Izabella Gustowska, Mieczysław T. Janikowski, Jerzy Kałucki, Tadeusz Kantor, Bronisław Kierzkowski, Aleksander Kobzdej, Łukasz Korolkiewicz, The Krasnals, Jan Lebenstein, Alfred Lenica, Marcin Maciejowski, Henryk Musiałowicz, Jerzy Nowosielski, Andrzej Nowacki, Teresa Pągowska, GerritRietveld, Teresa Rudowicz, Wilhelm Sasnal, Kajetan Sosnowski, Henryk Stażewski, Leon Tarasewicz, Jan Tarasin, Jerzy Tchórzewski, Teresa Tyszkiewicz, Piotr Uklański, Ryszard Winiarski, Andrzej Wróblewski, Jan Ziemski, Rajmund Ziemski
Więcej - https://pgs.pl/na-tropie-doskonalosci-wybrane-dziela-z-kolekcji-wojciecha-fibaka/
- Szczegóły
- Autor: red.
- Odsłon: 6704
Sztuka Huculszczyzny - Huculszczyzna w sztuce. W 40 rocznicę śmierci Stanisława Vincenza - pod takim tytułem Muzeum Narodowe w Krakowie otworzyło wystawę, którą można oglądać do 29 maja 2011.
- Szczegóły
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 1137
W łódzkim Muzeum Sztuki MS1 do 18.02.24 można oglądać wystawę dzieł Artura Nacht-Samborskiego – Maski czasu.
Wystawa Artur Nacht-Samborski. Maski czasu prowadzi uwagę widza ku późnemu okresowi twórczości malarza, rozpiętemu między latami 60. a połową lat 70. XX wieku. Liczne powstałe wówczas prace artysty wyzbyte są znamion konwencjonalnej portretowości i dają się ująć terminem głowy lub maski. Wyjątkowość tych dzieł pozwala na ich wyodrębnienie z całego œuvre artysty i skonfrontowanie z jego doświadczeniem egzystencjalnym. Każdy portret – jak pisze Hans Belting – nosi maskę czasu, który go wydał.
Nacht-Samborski był w jednej osobie świadkiem i niedoszłą ofiarą Zagłady, ocalonym i ocalającym innych. Dzisiejsza socjologia umieszcza go w grupie żydowskich Polaków. Wystawa – nie zawężając możliwości interpretacyjnych jego dzieła – ma za zadanie podsunąć jedną z wielu odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób malarz spłacał, wedle słów jego przyjaciela Adolfa Rudnickiego, dług wyobraźni i pamięci wobec historii.
Nacht-Samborski ukrywał i zacierał rozmaite wątki swojej biografii. Z wyjątkiem najbliższych niemal nikomu nie wspominał o swych przeżyciach z okresu Holokaustu, a podobną dyskrecję zachowywał w odniesieniu do swych obrazów – niezbyt chętnie je pokazywał i nieczęsto wystawiał. Nie datował ich, bardzo rzadko je sygnował i tytułował.
Późne obrazy pozycjonują artystę na uboczu kapistowskiego koloryzmu.
Dużo częściej bywał wtedy ekspresjonistą. Tym samym obecna wystawa skupia się na wyjątkowej sile ekspresji malarza w nawiązaniu do jego niezwykłego życia (Ryszard Stanisławski). Jej linia narracyjna prowadzi od wczesnych przykładów dialogu malarza z awangardami lat 20., przez lata tuż powojenne i krótki epizod socrealistyczny, po ewolucję zarysowującą zagadnienie portret przekształca się w głowę-maskę i jego apogeum – idiom całkowicie wyemancypowanej z cech indywidualnych głowy czy popiersia. To właśnie wtedy Nacht dochodzi do szczytów cierpkiej, aforystycznej prostoty (Joanna Pollakówna).
Obecna prezentacja nawiązuje do wystawy Artur Nacht-Samborski. Z pracowni artysty. Obrazy, rysunki, szkice, fotografie, dokumenty, zorganizowanej w Muzeum Sztuki w Łodzi w październiku i listopadzie 1989 roku z inicjatywy ówczesnego dyrektora tej instytucji Ryszarda Stanisławskiego. We wstępie do katalogu pisał on wówczas o mocno nieortodoksyjnym – w odniesieniu do dotychczasowych prezentacji twórczości malarza – zestawie prac i dokumentów archiwalnych pokazywanych w MSŁ. Miały one umożliwiać widzowi poznanie materii jego twórczości od strony olśnień, definiujących się rozwiązań najbardziej radykalnych, wizjonerskich, porywających, gdy pomyślimy o sile ekspresji i skupienia wyjątkowych w jego [Nachta] generacji decyzji plastycznych.
Zgromadzone na wystawie dzieła sztuki, w wielu przypadkach rzadko eksponowane publicznie, pochodzą z muzeów i kolekcji prywatnych. Prezentowane archiwalia i utensylia malarskie, będące niegdyś własnością artysty, znalazły się po jego śmierci w rękach spadkobierców, przyjaciół i instytucji państwowych.
Artur Tanikowski, kurator wystawy
Więcej - https://msl.org.pl/artur-nacht-samborski-maski-czasu/
Na fot. z prawej - Dwie głowy, po 1968, wł. spadkobierców malarza

