W Muzeum Narodowym we Wrocławiu do 30.08.26 można oglądać kameralną wystawę najcenniejszych fliz z własnej kolekcji Muzeum – wielobarwne hiszpańskie azulejos i błękitno-białe płytki holenderskie.
Fliza (fliz) to cienka płytka z wypalonej gliny używana najczęściej do okładania ścian. Hiszpanie poznali ten sposób zdobienia architektury w X w. za pośrednictwem arabskich najeźdźców, którzy w Europie zaszczepili rodzimą tradycję. Obcy zwyczaj w XIV stuleciu stał się nawykiem mieszkańców Półwyspu Iberyjskiego, dając asumpt powiedzeniu „no ava casa sin azulejos” (nie ma domu bez fliz), aktualnemu do dziś.
Natomiast w Holandii moda na ceramiczne płytki okładzinowe pojawiła się w XV w. wraz z zachwytem włoską majoliką. Pragmatyczni Holendrzy dekoracyjny potencjał barwnych fliz połączyli z właściwościami praktycznymi ceramiki i przenieśli płytki na ściany, układając je w miejscach narażonych na wilgoć i zabrudzenia.
Na początku XVII w. Holandia stała się monopolistą w produkcji ceramiki okładzinowej, a powstające tam wyroby trafiały aż do Ameryki Południowej.
Wystawa jest wyborem z liczącej 186 obiektów muzealnej kolekcji płytek ściennych i podłogowych. Zbiorem w niej największym są flizy holenderskie, głównie biało-niebieskie, z malowanymi scenami biblijnymi i rodzajowymi. W większości zostały wykonane w warsztatach fryzyjskich, które w XVIII i na początku XIX w. liczniejszą grupę klientów miały za granicą – w krajach niemieckich, Skandynawii, nawet Rosji – niż w ojczyźnie.
Słynnych hiszpańskich azulejos w kolekcji wrocławskiej jest mniej, a jednak wystarczająco, by potwierdzić niezwykły urok tej ceramiki i usatysfakcjonować badaczy. Zgromadzony zespół dokumentuje techniki dekoracji, typy form i style fliz produkowanych na obszarze całego Półwyspu Iberyjskiego.
Podobny poglądowy charakter ma zespół średniowiecznych niemieckich płytek podłogowych, dziś już nielicznych, niegdyś na obszarze całej Europy tak powszechnych w katedrach, klasztornych krużgankach i zamkach.
„Kilku artefaktom w kolekcji warto poświęcić baczniejszą uwagę – wyróżnia je bardziej urozmaicona, czy nawet zupełnie niezwyczajna, dekoracja oraz jakość wykonania” – mówi Jolanta Sozańska, kuratorka wystawy. „W zespole hiszpańskim osobliwością jest ceramiczny szyld adresowy, który na Półwyspie Iberyjskim był popularnym sposobem oznaczania siedzib od czasów wczesnego renesansu – takie azulejo z herbem stanowiło czytelną wskazówkę statusu właściciela.
Drugim wyjątkowym zabytkiem hiszpańskim jest sporych rozmiarów rokokowa płyta-obraz z uroczym przedstawieniem egzotycznego ptaka, najpewniej zimorodka – bodaj największa estetyczna ozdoba całego zbioru. Pośród holenderskich obiektów natomiast wyróżniają się produkty wykonane w warsztatach w Rotterdamie i Amsterdamie, które w XVII stuleciu były wiodącymi ośrodkami ceramiki okładzinowej w Republice Zjednoczonych Prowincji”.
„Kolekcja fliz wrocławskiego Muzeum Narodowego, oprócz swych walorów zabytkowych i estetycznych, jest opowieścią o dziejach pomysłów i mód na odwieczną ludzką potrzebę otaczania się pięknem” – mówi dr hab. Piotr Oszczanowski, dyrektor MNWr. „Jest także opowieścią o ambicjach i snobizmach mieszkańców dawnych siedzib. Jest wreszcie również potwierdzeniem pasji kolekcjonerskiej i bardzo świadomego budowania reprezentatywnego wyboru tych urodziwych artefaktów. Do nich należą zarówno charakterystyczne wyroby holenderskie, jak i hiszpańskie”.
Ekspozycji towarzyszy katalog, który poza prezentacją obiektów z wrocławskiej kolekcji zawiera też historię zwyczaju zdobienia architektury ceramicznymi okładzinami oraz słownik fachowych terminów.
Za: https://mnwr.pl/plytki-flizy-tafelki-ceramiczne-intermezza/

