GMO na sklepowej półce

Utworzono: niedziela, 01 marzec 2009 Drukuj E-mail
 

Opinie polskich konsumentów na temat żywności zmodyfikowanej genetycznie zbierane były w wielokrotnych badaniach w latach 1999 - 2008. Z badań przeprowadzonych w ub. roku, dotyczących cech produktów mających istotne znaczenie przy podejmowaniu decyzji zakupowych wynika, że najistotniejszymi cechami, które wpływają na wybór produktu są: cena, jakość, skład produktu, termin ważności, preferencje smakowe i opakowanie. Duże znaczenie ma znajomość marki czy producenta, które są wskaźnikiem sprawdzonej jakości i oszczędnością czasu (szybki zakup), ze względu na znajomość składu produktu.

Rodzaje konsumentów

Każda osoba podejmująca decyzję o zakupie danego produktu kieruje się innymi wyznacznikami. Dla jednych istotne są informacje zamieszczone na etykiecie, dzięki którym mogą sprawdzić, czy produkt zaspokaja ich potrzeby. Jest to rozpoznanie składu, który dla niektórych stanowi bardzo istotny wyróżnik. Szczególnie ważna jest informacja o terminie spożycia. Na etykietach sprawdzane są również informacje o zawartości substancji konserwujących, co wynika z coraz wyższej świadomości konsumentów odnośnie wartości odżywczych produktów i ich wpływie na zdrowie człowieka. Dla konsumentów czytanie etykiet jest metodą zaznajamiania się z nowym produktem. Są to konsumenci zaangażowani w zakup.

Inni konsumenci nie czytają etykiet, dokonują zakupów żywnościowych w pośpiechu, kierując się przede wszystkim ceną, jakością i znajomością określonej marki czy producenta. Konsumenci przywiązują się do produktów znanej marki, ze względu na sprawdzoną jakość, nie tracąc czasu na analizowanie informacji zawartych na etykietach. Ponadto twierdzą, że zamieszczone informacje są dla nich niezrozumiałe. Są to konsumenci mało zaangażowani w zakup.

Cena kształtuje wybór

Cena jest czynnikiem determinującym wybór produktu w przypadku osób, dla których nie jest istotny jego skład. Decyzja ta jest podjęta bardzo szybko, bez zastanowienia nad przeznaczeniem produktu. Jednak po głębszej analizie etykiet produktów, badani konsumenci zaznaczyli, że droższy olej (tłoczony na zimno, z soi nie-GM, kojarzony z wyższą jakością) mógłby być użyty okazjonalnie (np. do sałatek), a tańszy (z soi GM, „produkt z niższej półki") do codziennego użytku. Świadczy to o tym, że głównym motywem wyboru jest cena, traktowana jako wykładnik jakości, co z kolei wpływa na późniejsze zastosowanie nabytego produktu.

Badani preferujący produkty z wyższej półki, są skłonni kupić olej droższy z myślą, że jest on też wyższej jakości.

Dla wszystkich badanych dużą rolę przy wyborze odgrywa ponadto skład, opakowanie i marka, a także pochodzenie produktu (konsumenci są związani z produktami polskimi).

W momencie zauważenia przez konsumentów na etykiecie informacji o zawartości składników GM, można zaobserwować różną reakcję. Część konsumentów nie ma nic przeciwko GMO i bez zawahania podjęłaby decyzję o nabyciu produktu GM. Jednak zauważalny jest „moment zastanowienia" nad kupnem produktu droższego, niezmodyfikowanego genetycznie i w odczuciu badanych nie powiązanego z ryzykiem jego spożywania. Dla innych konsumentów informacja o zawartości GMO w składzie produktu byłaby przyczyną odrzucenia możliwości jego nabycia - „unikam tego jak ognia". Dla tej grupy konsumentów sam termin - „genetycznie zmodyfikowany" kojarzy się niedobrze i wzbudza niepokój, ma zabarwienie, na które konsument reaguje lękiem.

Kto czyta etykiety?

Pomimo świadomości istnienia na rynku żywności GM, konsumenci twierdzili, że nigdy nie spotkali się z produktem GM. Badani zakładają jednak, że taka żywność jest obecna na półkach sklepowych, ale poprzez niedokładne czytanie etykiet nie jest przez nich zauważana. Ponadto informacja ta nie jest przez konsumentów poszukiwana. Podyktowane jest to brakiem czasu i pośpiechem w trakcie nabywania żywości. Ponadto badani twierdzili, że oznaczenie produktów GM jest za mało wyraziste. Informacji tej trzeba się doszukiwać, co również może wpłynąć na niezauważenie jej, zwłaszcza gdy konsument jest mało zaangażowany w zakup. Wytłumaczeniem tego, że konsumenci nie mieli styczności z produktem GM, jest także to, że takich produktów na półkach sklepowych jest w rzeczywistości niewiele i są to głównie oleje, wytworzone z nasion soi GM.

W trakcie badania konsumenci wyrazili opinię, że na rynku polskim obecne są produkty GM. Sugerowano się zawartością skrobi zmodyfikowanej, kojarzonej z surowcem GM. Dowodzi to nieznajomości przez konsumentów terminów surowców zamieszczanych na etykietach, do czego większość badanych się przyznała.

W dyskusji wskazano, również błędnie, że na polskim rynku znajdują się pomidory GM, które były przez uczestników konsumowane. Świadomość ta może wiązać się z podawaną często informacją, że pierwszym produktem GM, który był dostępny dla konsumentów i znalazł się na półkach sklepowych był pomidor GM, o przedłużonej trwałości. Pomidor ten jednak został wycofany ze sprzedaży, a na polskim rynku nigdy nie był obecny.

Kłopotliwe? przyzwyczajenie

Zbadano też odczucia konsumentów w sytuacji, gdy regularnie nabywany produkt żywnościowy okazałby się genetycznie zmodyfikowany. Sytuacja taka wzbudziła dwa skrajne odczucia u konsumentów. Część badanych kierowałaby się jedynie smakiem. Gdyby produkt był tak samo smaczny jak jego konwencjonalny odpowiednik, to nie wpłynęłoby to na odrzucenie produktu. Ponadto oznaczenie o zawartości GMO wzbudziłoby jedynie ciekawość i chęć pogłębienia wiedzy w tym zakresie, natomiast nie spowodowałoby to w nich żadnego niepokoju i lęku.

Część osób jednak poczułaby się rozczarowana i oszukana przez producenta, czego konsekwencją mogłoby być odejście od takiego produktu i wybranie odpowiednika konwencjonalnego.

Inni badani przekazywali sprzeczne komunikaty. Twierdzili oni, że skłonni byliby nabyć produkt GM, ale zakupują jedynie produkty znanych producentów i znane marki, ponieważ mają pewność, że nie zawierają one surowców GM.

Głównym jednak odczuciem pojawiającym się u badanych w sytuacji gdy produkt regularnie nabywany i spożywany okazałby się produktem GM jest zastanowienie i niepewność. Dopiero następnie pojawia się lęk, że produkt może zaszkodzić. Konsument darzy markę zaufaniem, przez co znajdując się w takiej sytuacji czuje się albo oszukany, albo wręcz przeciwnie, nie zastanawia się nad tym faktem, gdyż wierzy, że jeżeli surowiec GM jest wykorzystywany przez tak wiarygodną markę, to nie może mieć szkodliwego wpływu na zdrowie człowieka. Fakt przywiązania do marki jest wśród konsumentów mimo wszystko tak silny, że gdyby miał się on rozstać z produktem, byłaby to przemyślana i uzasadniona decyzja.

Znakować produkty GM?

Zdaniem badanych, dodatkowe oznakowanie produktów GM jest konieczne, bo jest podstawą dokonania świadomego wyboru konsumenckiego. Przedstawiano różne propozycje zamieszczenia informacji o zawartości GMO, w zależności od posiadanej wiedzy w tym zakresie. Osoby przyznające się do niewiedzy domagały się użycia pełnego terminu „genetycznie zmodyfikowany", bez wykorzystania skrótu GMO. Część badanych zasugerowała zamieszczenie znaku graficznego, o przyjaznym dla konsumenta charakterze, symbolizującego zawartość GMO. Jednak bez względu na stopień posiadanej wiedzy, uczestnicy domagali się znakowania produktu. Brak informacji można powiązać z poczuciem oszukania przez producenta, celowo zatajającego skład produktu.

Z jednej strony badani nie chcieli czuć się oszukani i życzyli sobie, aby mieć możliwości wyboru, a z drugiej strony przyznali, że z braku czasu i nieznajomości terminów nie czytają etykiet. Ważna zdaje się sama świadomość możliwości dokonania wyboru pomiędzy produktami.

W przypadku znakowania produktów niezmodyfikowanych genetycznie badani mieli różne zdanie. Konsumenci zaangażowani w zakup domagali się dodatkowej informacji o braku zawartości surowców GM, ponieważ chcieli mieć pełną informację o nabywanych produktach. Dla konsumentów niezaangażowanych w zakup dodatkowa informacja byłaby zbędna, ponieważ zakładają oni, że brak informacji o zawartości GMO jest podstawą przypuszczenia, iż surowców GM nie ma w składzie produktu.

Co myślę, kiedy...

Podczas badań konsumentów pytano ich np. o odczucia związane z żywnością GM , kiedy słyszą termin żywność genetycznie zmodyfikowana. Okazuje się, że termin „żywność zmodyfikowana genetycznie" wzbudza różnorodne odczucia. Część osób widzi zalety płynące z żywności GM, inni natomiast okazują lęk i obawę o swoje zdrowie.

Pomimo niepewności, termin ten kojarzy się pozytywnie - z nową technologią, postępem cywilizacyjnym i rozwojem nauki. Z żywnością GM związane są oczekiwania poprawy jakości życia człowieka. Jednak różne jest podejście badanych do tego zagadnienia, chodzi nie tylko o odczucia, ale również i o motywy. Dla jednych badanych termin ten jest równoznaczny z ulepszeniem produktu w celu podwyższenia jego jakości i wartości odżywczych, powiązany z walką z głodem w biednych regionach świata. Dla innych uczestników żywność GM to niekorzystne zmiany we właściwościach produktów, mogące prowadzić do problemów zdrowotnych osób je spożywających.

A jakie są pierwsze skojarzenia z żywnością GM? Raczej negatywne. Pomimo podkreślenia faktu, że produkty GM są wynikiem nowoczesnych technologii, żywność GM utożsamiana jest ze sztucznymi produktami, powstałymi w laboratorium, przetworzonymi przez naukowców, o niższej jakości w porównaniu z odpowiednikami konwencjonalnymi.

Żywność GM to w świadomości osób badanych przede wszystkim soja i kukurydza; rzeczywiście te rośliny GM wykorzystywane są w polskim przemyśle spożywczym.

Wykorzystanie biotechnologii w produkcji żywności jest dla badanych nieuniknione. Nastawienie wobec rozwoju nowoczesnych technik biotechnologicznych jest pozytywne. Poprawa efektywności produkcji i jakości żywności jest pożądana pod warunkiem, że produkt będzie bezpieczny dla organizmu ludzkiego. Mimo, że w rozwoju biotechnologii badani widzą wiele korzyści i traktują to jako naturalny, a nawet wskazany element rozwoju cywilizacyjnego, pojawiają się jednak wątpliwości co do bezpieczeństwa. Postawa taka jest charakterystyczna i naturalna w przypadku każdego rozwiązania innowacyjnego.

Część badanych dopuszcza możliwość zakupu produktów GM. Twierdzą oni, że żywność GM jest obecna od kilku lat na polskim rynku i wielu konsumentów ją spożywa, nie będąc tego świadomym. Warunkiem zakupu jest odpowiednia cena (czyli niższa niż produktów konwencjonalnych) oraz dobre walory smakowe. Badanym żywność GM kojarzy się z produktami sztucznie wytworzonymi, co może mieć wpływ na wyobrażenie o złym smaku produktów GM. Konsumenci skłonni byliby nabyć produkty GM, ale pod warunkiem pewności co do bezpieczeństwa jego spożywania. Wielu badanych ma obawy o zdrowie swoje i rodziny, co można wytłumaczyć lękiem przed nieznanym i ostrożnością przed wykorzystywaniem innowacji. Niewielu uczestników kategorycznie odmawiało zakupu produktów GM. Zdecydowana większość dopuszczała możliwość spożywania produktów GM pod warunkiem przeprowadzenia badań na szeroką skalę nad bezpieczeństwem stosowania GMO.

Z wypowiedzi konsumentów wynika, że żywność genetycznie GM traktowana jest jak niewiadoma" i zagadka". Jednocześnie istnieje pogląd, że nie można uniknąć sytuacji, w której żywność GM będzie spożywana, ponieważ istnienie produktów GM na rynku jest już faktem. Postawa wobec niej jest skrajna.

Czego wolelibyśmy uniknąć?

Istniejące obawy i wątpliwości społeczeństwa związane są przede wszystkim z niewiedzą na temat żywności GM lub wiedzą niepełną. Obawy te zmniejszone mogą być jedynie w przypadku przeprowadzenia szeroko zakrojonych badań, o wynikach których konsumenci zostaną rzetelnie poinformowani. Zdaniem badanych, przeprowadzanie takich badań jest warunkiem wprowadzenia na rynek produktów GM. Wypowiedzi badanych świadczą zatem o braku świadomości konsumentów, że przed wprowadzeniem na rynek każdego nowego produktu żywnościowego przeprowadzane są szczegółowe badania nad bezpieczeństwem jego spożywania, a w przypadku żywności GM badania takie zostały wykonane. Z tego względu celowa i wskazana jest realizacja propozycji uczestników o przeprowadzeniu kampanii informacyjnych o szerokim zasięgu na temat wyników badań nad żywnością GM.

Gdy się mówi „A"...

Konsumenci dopatrują się konsekwencji wprowadzenia na rynek żywności GM przede wszystkim w negatywnych skutkach dla zdrowia człowieka. Jednak wskazania badanych przemawiają zdecydowanie na korzyść żywności GM. Pomimo obaw społecznych dotyczących żywności GM, technologia ta kojarzy się pozytywnie, a jej wykorzystanie przez człowieka może być wartościowe w zakresie zaspokojenia potrzeb żywnościowych oraz wpływu na wyższą jakość i niższą cenę produktów.

Korzyści i zagrożenia

Przedstawione przez badanych korzyści i zagrożenia płynące z żywności GM są ich przypuszczeniami. Podczas rozmowy konsumenci uzmysłowili sobie, że posiadają bardzo niewiele informacji na temat żywności GM, co wpłynęło na pojawienie się trudności w wybraniu i uzasadnieniu poszczególnych cech produktów GM.

Wybrane przymiotniki związane z korzyściami to: wzbogacony, tani, zdrowy, wydajny, niealergenny, pożyteczny, odżywczy, przewidywalny, smaczny i bezpieczny. Wskazane korzyści konsumenci wiążą z procesem produkcji, który w przypadku produktów GM jest bardziej ekonomiczny. Ponadto produkty GM mogą okazać się korzystne dla zdrowia człowieka, ze względu na celowe wzbogacenie w określone składniki lub usunięcie substancji szkodliwych. Produkty GM kojarzą się również jako bezpieczne, jednak wyłącznie w zakresie ochrony środowiska naturalnego.

Przymiotniki zaszeregowane do kategorii zagrożeń wynikających z wykorzystywania żywności GM to: nieprzewidywalny, szkodliwy, niesmaczny, drogi, alergenny, niezdrowy, monopolistyczny i niebezpieczny. Wyraźnie zaznaczony jest brak wiedzy na temat nowej technologii. Niewiedza wpływa na powstanie obaw co do bezpieczeństwa i skutków zdrowotnych spożywania żywności GM i możliwości pojawienia się w produktach GM substancji szkodliwych (alergeny). Technologia ta wydaje się konsumentom droga, poprzez pryzmat kosztów uzyskania GMO w laboratorium - i co jest z tym związane - monopolistyczna, ponieważ jedynie duże koncerny mają możliwość przeznaczania dużych nakładów finansowych na badania i wytworzenie produktów GM.

Kiedy droższe pociąga

Badani konsumenci wyrażali akceptację wyższej ceny dla produktów niezmodyfikowanych genetycznie. Produkty te przyrównywane zostały do „zdrowej, ekologicznej żywności", o wyższej jakości, której cena jest wyższa w stosunku do produktów konwencjonalnych. Jednak akceptacja wyższej ceny dotyczy niewielkiej różnicy w wysokości ceny produktu niezmodyfikowanego genetycznie i konwencjonalnego. Badani zakładali możliwość zakupu żywności GM (z założenia tańszej), w przypadku gwałtowanego wzrostu cen produktów tradycyjnych.

Skłonność nabycia droższych produktów niezmodyfikowanych genetycznie warunkowana jest również dalszym przeznaczeniem nabytego produktu. Wszyscy badani przyznali, że akceptacja wyższej ceny (zatem skłonności do zakupu produktów niezmodyfikowanych) dotyczy przede wszystkim warzyw i owoców, produktów świeżych, nie poddawanych dalszym obróbkom w gospodarstwie domowym. Zauważalne jest, że obawa o szkodliwe skutki spożywania żywności GM wśród konsumentów, jest większa, w przypadku gdy produkt jest spożywany bezpośrednio, bez przetwarzania.

Skłonność do zakupu droższej żywności niezmodyfikowanej genetycznie maleje wraz ze stopniem przetworzenia danego produktu. Obróbka żywnościowa wpływa na poczucie większego bezpieczeństwa jego spożywania. Postawa taka może wynikać stąd, że produkt przetworzony postrzegany jest jako pozbawiony wartości odżywczych, a zatem zawartość GMO nie jest już tak bardzo znacząca.

Najmniejsza akceptacja wyższej ceny produktów niezmodyfikowanych genetycznie dotyczy produktów przetwarzanych po zakupie, konsumowanych nie bezpośrednio i wykorzystywanych w dużych ilościach. W przypadku konieczności nabycia takich produktów konsument kierowałby się przede wszystkim ceną produktu. Zakładając, że produkt GM jest tańszy, w tym przypadku będzie to cecha determinująca podjęcie decyzji o jego nabyciu przez konsumenta.

W trakcie badania wyróżniła się grupa konsumentów, dla których jedynym wyznacznikiem nabycia produktu jest cena. Kwestia składu produktów i zawartości surowców GM nie była istotna.

Eliza Krysiak,  Tomasz Twardowski

 

oem software Odsłony: 4862
Our website is protected by DMC Firewall!