Niedoceniany Drucki-Lubecki

Utworzono: poniedziałek, 13 wrzesień 2021 Anna Leszkowska Drukuj E-mail


Fundacja Oratio Recta stworzyła nową serię wydawniczą – Wielcy niedoceniani. Znalazła się w niej wydana ostatnio książka Mariusza Głuszki – Franciszek Ksawery Drucki-Lubecki i cud gospodarczy Królestwa Polskiego.


Drucki Lubecki„W polskiej historii cenimy głównie bohaterów, którzy odnieśli zwycięstwo na polu bitwy lub polegli na polu chwały. Nie cenimy szczególnie tych, którzy siłę państwa widzieli w rozwoju gospodarczym” – pisze Mariusz Głuszko we wstępie do książki.
Książę Franciszek Ksawery Drucki-Lubecki to niezwykła postać naszej historii, niestety pomijana w powszechnym przekazie historycznym, w którym po 89 roku wykreślono historię gospodarczą nie tylko z programów nauczania, ale i debaty publicznej. To celowe działanie tzw. elit politycznych, które narzucają nam czarno-biały obraz świata i powierzchowne sądy, przyczyniając się tym samym do galopującej ignorancji społeczeństwa. Ale w przypadku Druckiego-Lubeckiego jest to także skutek obłędnej rusofobii rządów postsolidarnościowych, gdyż Mały Książę (nazywany tak z racji niskiego wzrostu) był zwolennikiem odbudowy Polski w oparciu o potęgę Rosji.

Postać Druckiego-Lubeckiego – ministra skarbu Królestwa Polskiego w latach 1821-30, a wcześniej członka Rządu Tymczasowego Królestwa Polskiego - nie doczekała się dotychczas takiego uznania przez potomnych, na jakie zasługuje ten wybitny wizjoner, polityk i finansista. To on - poprzez prowadzenie konsekwentnej polityki oszczędzania - spłacił długi Księstwa Warszawskiego, zrujnowanego przez kampanię Napoleona w 1812 roku i tym samym uratował byt państwowy Królestwa Polskiego. Uważał, iż podstawą niepodległego państwa jest jego silna gospodarka, stąd wielką wagę przykładał do industrializacji – przyczynił się do rozwoju Zagłębia Staropolskiego, Zagłębia Dąbrowskiego, łódzkiego przemysłu włókienniczego.
Dzięki umiejętnie prowadzonej polityce, m.in. wynegocjowaniu zniesienia ceł z Rosją,(a wprowadzeniu z Prusami), zapewnił raczkującemu polskiemu przemysłowi rynki zbytu w imperium i eksport wyrobów przemysłowych dalej na wschód, aż do Chin. A warto pamiętać, że był to czas rewolucji przemysłowej na Zachodzie Europy i zmian ustrojowych – odchodzenia od gospodarki feudalnej na rzecz kapitalistycznej i wschód Europy był pod tym względem mocno zacofany.

Druckiemu-Lubeckiemu zawdzięczamy też przywrócenie roli państwa w gospodarce cennymi surowcami – odzyskał monopol państwa na sól i wyroby tytoniowe, wspierał program poszukiwania złóż soli (warzelnia w Ciechocinku to jego dzieło). Ale i wprowadzenie instytucji niezbędnych w gospodarce kapitalistycznej - Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego oraz Banku Polskiego. Te dwie instytucje odegrały ważną rolę w oddłużeniu i modernizacji majątków ziemskich, finansowaniu przemysłu i budowy dróg.

Za rządów Druckiego-Lubeckiego, którego działania spotykały się z akceptacją cara Aleksandra I, nastąpił też ogromny postęp w oświacie i kulturze – w 1821 roku istniało ponad 1200 szkół powszechnych w Królestwie, oraz kilka szkół wyższych (z Uniwersytetem Warszawskim na czele).
Ale jak to w Polsce bywa – kiedy jeden buduje, drugi to burzy. Cała ta praca na rzecz państwa i osiągnięcia Druckiego-Lubeckiego (często deprecjonowanych i wyszydzanych przez tzw. życzliwych) oraz innych światłych, wybitnych osób epoki Oświecenia zostały nie tylko zaprzepaszczone, ale i zniszczone przez grupkę powstańców w listopadzie 1830. Z marzeniami o silnym niepodległym państwie polskim pożegnał się wówczas nie tylko Drucki-Lubecki, który w Królestwie Polskim nie znalazł już dla siebie miejsca.

Książka Mariusza Głuszki o najwybitniejszym przedstawicielu książęcego rodu pochodzenia litewskiego, pokazuje nie tylko dokonania polityka (także jego oświeceniowego otoczenia), ale i skłania do refleksji odnośnie dwóch spraw: naszej nieumiejętności tworzenia i utrzymania państwowości oraz historycznych sporów ideowych. Dylemat XX-wiecznej polityki zagranicznej Polski umownie określany jako rządy dwóch trumien: Dmowskiego i Piłsudskiego, odzwierciedlają nierozstrzygnięte do dzisiaj pytania: z kim iść? Z Zachodem czy Wschodem? Lepszy sojusz z Prusami czy Rosjanami?

Drucki-Lubecki – zwolennik orientacji prorosyjskiej, (podobnie jak Adam Czartoryski), w panującej obecnie antyrosyjskiej histerii, niestety, politycznie (i gospodarczo) przegrywa. Tak, jak przegrywa rozum z emocjami.
Anna Leszkowska


Franciszek Ksawery Drucki-Lubecki i cud gospodarczy Królestwa Polskiego, Mariusz Głuszko, Fundacja Oratio Recta, Warszawa 2021, s. 196

Odsłony: 156
Our website is protected by DMC Firewall!