Eurosieroty? Nie ma sprawy...

Utworzono: piątek, 14 maj 2010 Drukuj E-mail
 

     Badania, metodą sondażu diagnostycznego z wykorzystaniem ankiet i wywiadu, przeprowadzono w 3 dużych miastach (Bydgoszcz, Toruń, Włocławek), w 6 miastach gminach (Brodnica, Mogilno, Nakło, Żnin, Ciechocinek, Bobrowniki) oraz w 5 typowo wiejskich środowiskach (Pakość, Kcynia, Piotrków Kujawski, Książki, Osiek). Objęto nimi dzieci ze szkół podstawowych i gimnazjów, ponieważ tego rodzaju placówki zarejestrowały największą liczbę (523) euro sierot. Ankietowano i rozmawiano także z opiekunami dzieci.


      Przy okazji warto powiedzieć, że według rozeznania Kuratorium Oświaty do szkół województwa kujawsko-pomorskiego pod koniec 2008 roku uczęszczało 12 278 dzieci, które można zdefiniować jako eurosieroty. Czy są to dane wiarygodne? Jak wynika z cytowanych w raporcie opinii naukowców, w Polsce istnieją rozbieżności w ustalaniu liczby eurosierot. Najczęściej wymieniane są wielkości 110-140 tysięcy dla całego kraju. Ale Ministerstwo Edukacji Narodowej - czytamy w raporcie - jako jedyne podaje liczbę o wiele mniejszą, bo wynoszącą niewiele ponad 45 tys. , gdyż przyjęło definicję, że euro sieroctwo występuje wtedy, kiedy wyjazd zarobkowy rodzica powoduje burzenie podstawowych funkcji rodziny. Dokąd nie jest to na zewnątrz widoczne, to...

    Z poczynionych w bydgoskim raporcie ustaleń wynika, że najczęściej migruje ojciec (74,3 % przypadków). Wyjazdy matek są o wiele rzadsze (10,8 %). Wyjazd obojga rodziców dotyczy 4,1 % przypadków. Wyjeżdżają za granicę najczęściej na okres od 3 miesięcy do roku. W zdecydowanej większości pozostawionymi w kraju dziećmi opiekuje się matka a jeśli matki bądź ojca zabraknie - dziadkowie. W dalszej kolejności - wujostwo, rodzeństwo, inni.


     Niepokojące jest to, że w przypadku powierzenia opieki innym niż rodzic osobom, tylko jeden jedyny raz stwierdzono, że odbywa się to na podstawie decyzji sądu o ustanowieniu rodziny zastępczej. Zwyczajem jest umowa ustna, co komplikuje życie i ludziom, i instytucjom w sytuacjach losowych (choroba, wypadek itd.). Stąd pomysł, wart popularyzacji (zrealizowany już w niektórych kuratoriach oświaty), stworzenia informatora dla rodziców wyjeżdżających za granicę w celach zarobkowych, objaśniającego ich obowiązki prawne.


Jakie są skutki czasowego braku opieki rodziców nad swoimi dziećmi (poza - oczywiście - przypadkami ekstremalnymi)?


     Większość opiekunów dzieci, wychowawców i pedagogów twierdzi, że dzieci pozostawione pod ich opieką nie sprawiają trudności wychowawczych, a jeśli już, to najczęściej sygnalizowanymi są kłopoty wynikające z: lekceważenia obowiązków szkolnych, braku dyscypliny, palenia papierosów, kłamstwa oraz arogancji. Niektóre dzieci odmawiają współpracy z opiekunami, stają się mniej aktywne i zaangażowane w szkole, unikają towarzystwa rówieśników, niechętnie podejmują się realizacji zadań. W wyniku tego następuje pogorszenie ocen. Porażki w szkole wywołują niekorzystne zmiany emocjonalne: nadpobudliwość, agresję, nieopanowanie, nieufność i brak wiary we własne siły, nieśmiałość i apatię. Ale, jak wynika z ankiet i wywiadów, dotyczy to tylko 10% badanych dzieci. Dlatego eurosieroty mogą liczyć na standardową pomoc ze strony szkoły - na nieodpłatny obiad, konsultacje z pedagogiem, dodatkowe lekcje. Ich opiekunowie - na informację przekazywaną na wywiadówkach, szkolnych zebraniach, wezwaniach. Dlatego tylko w dwu szkołach zostały opracowane programy pomocy euro sierotom, w pozostałych nie stosuje się żadnych specjalnych procedur.


     Czy to wystarcza? Naukowcy nie dali się zwieść deklaracjom składanym w ankietach. Rozszerzyli badania o dodatkowe. M. in. zbadali, jak eurosieroty, pod wpływem różnych doświadczeń, wyjaśniają swoje sukcesy i porażki. Stwierdzono, że połowie tych dzieci niepowodzenie odbiera chęć do dalszych działań a sukces przez blisko 1/3 badanych traktowany jest jako chwilowy szczęśliwy traf. Nie wiążą go z wykonywaną pracą, nie przypisują sobie, ale czynnikom zewnętrznym. Poza tym 1/3 badanych dzieci w wyniku jakiejkolwiek porażki zniechęca się do dalszych działań. Blisko 80% euro sierot porażki poniesione w jednej dziedzinie traktuje dowód na to, że i w innych dziedzinach ich starania zakończą się niepowodzeniem. Słowem dzieci te są pesymistami i mają skłonność do depresji. Dodatkowe badania dowiodły także, że uczniowie ci mają zaburzone relacje z otoczeniem społecznym. Obserwuje się u nich tendencje do „wycofywania się" z aktywności wobec otoczenia oraz wobec siebie.


     Reasumując - problemu eurosieroctwa nie da się ani zignorować ani zamieść pod dywan. Potrzebne są kolejne badania i efektywna dyskusja, jak go rozwiązać na poziomie szkoły. Przykłady rozwiązań już są. Trzeba o nich mówić i upowszechniać dobre praktyki. Inaczej będzie nam przybywało frustratów i kalek życiowych.

(Jas)

Szkoła i opiekunowie wobec eurosieroctwa w województwie kujawsko-pomorskim", Raport z badań przeprowadzonych przez zespół Kujawsko-Pomorskiej Szkoły Wyższej pod kierunkiem prof. Zbigniewa Węgierskiego w składzie: prof. nadzw. dr Paweł Prusak, dr Sylwia Piekut-Burzyńska oraz dr Wojciech Gulin, Wydawnictwo KPSW, Bydgoszcz 2010.

 

 

oem software Odsłony: 6832
DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd