Nauka i sztuka (el)
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 1488
Rok 1900. Europa w fotografii Henryka Czeczotta – to tytuł najnowszej wystawy w Muzeum Ziemi PAN w Warszawie, czynnej do 27 sierpnia 2017.
Henryk Czeczott (1875–1928) był wszechstronnie utalentowany: inżynier górniczy, doktor nauk technicznych, profesor. Urodził się w Petersburgu 18 czerwca 1875 roku w szlacheckiej rodzinie pochodzącej z Litwy. Jego rodzicami byli Otton (1842–1924), wybitny lekarz psychiatra i Leontyna (1849–1920) z Kukielów.
Jedną z pasji, którą ojciec zaszczepił Henrykowi była turystyka i alpinizm. W Kraju Stawropolskim na Kaukazie, jako lekarz uzdrowiskowy w Piatigorsku, organizował razem z rodziną wyprawy w góry Kaukazu, m.in. na lodowce Dewdorak i Cej.
Być może ze względu na zamiłowania geograficzne, Henryk Czeczot wstąpił do Instytutu Górniczego w Petersburgu, który ukończył w roku 1900, zdobywając stopień inżyniera górniczego.
W 1910 roku Henryk Czeczott poślubił Hannę Peretiatkowicz (1888–1982). Hanna Czeczott w 1922 roku ukończyła Wydział Biogeograficzny Instytutu Geograficznego w Petersburgu. Oboje brali udział w licznych ekspedycjach w głąb Azji oraz do Ameryki Północnej. W roku 1948 Hanna Czeczott założyła Pracownię Paleobotaniczną w Muzeum Ziemi w Warszawie, którą kierowała do roku 1960. W 1955 roku uzyskała tytuł profesora. Przez lata kierowała pracami nad florą trzeciorzędową, a pozyskane przez nią zbiory należą do największych kolekcji na świecie.
Po zakończeniu nauki w Instytucie Górniczym, Henryk Czeczott postanowił zwiedzić Europę. Wyruszył z rodzinnego Petersburga, płynąc statkiem do Rygi. Na trasie jego podróży znalazły się m.in.: Piatigorsk, Odessa, Warszawa, Wiedeń, Salzburg, Monachium, Paryż, Kolonia, Berlin.
Henryk Czeczott wykonał w czasie podróży około 200 zdjęć. Negatywy na podłożu nitroceluloidowym w formacie 9x13 cm były przechowywane w specjalnie do tego celu przygotowanym albumie. Być może był to jeden z kilku albumów, a podróż nie kończyła się w Berlinie. Pozostanie to tajemnicą. Do naszych czasów niestety nie wszystkie negatywy się zachowały. Obecnie przechowywane są one w PAN Muzeum Ziemi w Warszawie.
Więcej - www.mz.pan.pl
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 1352
Nasze fascynacje to tytuł nowej wystawy fotografii przyrody, jaką można oglądać w Muzeum Ziemi PAN do 30.03.18. Jest ona efektem pracy członków ZPFP w latach 2016/17.
Wystawa jest wynikiem XVII konkursu na Fotografa Roku Okręgu Mazowieckiego Związku Polskich Fotografów Przyrody. W tegorocznej edycji konkursu wzięło udział 37 członków Okręgu Mazowieckiego ZPFP, zgłaszając rekordową liczbę, blisko 860 fotografii, w dziewięciu kategoriach tematycznych. Jury przyznało 41 nagród i Grand Prix.
W kategorii „krajobraz” zgłoszono dużą liczbę bardzo dobrych zdjęć na podobnym, wysokim poziomie. Ciekawie przedstawiały się również prace z kategorii „impresja” i „kompozycja i forma”, które świadczyły o wyobraźni fotografików w postrzeganiu zjawisk przyrodniczych. Wrażliwość na piękno przyrody i dostrzeganie niewidzialnego widoczne jest również na fotografiach przedstawiających zwierzęta w kategoriach „ssaki” i „ptaki” czy „owady i pajęczaki”. „Świat roślin” zachwyca lekkością i ulotnością, które niełatwo jest uchwycić w kadrze.
Jednak najważniejszą kategorią jest „świat w naszych rękach”. Zdjęcia pokazują wzajemne relacje człowieka i przyrody. Wskazywanie sposobów ochrony, ale także piętnowanie przypadków szkodnictwa i dewastacji jest obowiązkiem statutowym każdego fotografa przyrody OM ZPFP.
Małgorzata Bruj
Prezes OM ZPFP
Więcej - www.mz.pan.pl
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 729
W Muzeum Fotografii w Krakowie do 7.05.23 można oglądać wystawę fotografii artystycznej w Polsce z lat 1927-1978.
Czym właściwie jest tytułowa fotografika? Termin ten wprowadził do języka polskiego Jan Bułhak w 1927 roku, by odróżnić fotografię artystyczną od tej zawodowej oraz – przez użycie słowa „grafika” - włączyć ją do świata plastyki. Bułhak i współcześni mu twórcy zrzeszeni w Fotoklubie Polskim chcieli tworzyć przy pomocy aparatów fotograficznych obrazy, a techniczne mistrzostwo pomagało im osiągać różnorodne efekty. W pojęciu „fotografiki” mieszczą się zarówno miękkie kadry rodzimego krajobrazu, eksperymentalne fotomontaże, jak i łączące elementy fotograficzne z graficznymi plakaty czy okładki płyt.
Wystawa, której kuratorami są Łukasz Gorczyca i Adam Mazur, jest pierwszym muzealnym ujęciem historycznego nurtu artystycznego. By jak najpełniej zaprezentować widzom to zjawisko, w MuFo zebrano niemal 150 oryginalnych odbitek fotograficznych ze zbiorów najważniejszych polskich muzeów oraz prywatnych kolekcjonerów. To wyjątkowa okazja, by dzięki zebranym z całego kraju dziełom, pozwolić widzom doświadczyć, jak wyglądały początki fotografii artystycznej w Polsce.
Fotografika to także opowieść o samych fotografikach i fotograficzkach – o zrzeszeniach i społecznościach, które tworzyli, by dyskutować o fotografii, wystawiać ją i publikować. Wśród twórców i twórczyń, których prace są prezentowane w ramach wystawy „Fotografika. Fotografia artystyczna w Polsce 1927-1978” znajdują się między innymi Jan Bułhak, Zdzisław Beksiński, Janusz Maria Brzeski, Roman Cieślewicz, Zbigniew Dłubak, Edward Hartwig, Jerzy Lewczyński, Natalia Lach-Lachowicz, Fortunata Obrąpalska, Wojciech Plewiński, Zofia Rydet, Stefan Themerson i Wojciech Zamecznik.
Za: https://mufo.krakow.pl/odwiedzaj/wystawy/fotografika
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 1127
W Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie do 13.02.22 czynna będzie wystawa fotografii ze zbiorów prywatnych Kamili Bondar, Katarzyny Boruckiej, Łukasza Gorczycy, Aleksandry Krasny, Rafała Łochowskiego, Krzysztofa Nowakowskiego, Tomasza Olkiewicza, Adriana Słupskiego, Małgorzaty Smagorowicz i Marcina Studniarka.
Kolekcjonowanie fotografii może być przygodą, pasją, wyrazem zainteresowania otaczającym światem, rzadziej uzależnieniem. W Polsce to praktyka wciąż ekstrawagancka, obarczona koniecznością tłumaczenia się bliskim i dalszym znajomym z kłopotliwego hobby.
Prezentowana w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie wystawa to pierwsza manifestacja Fotoklubu, czyli zrzeszenia kolekcjonerek i kolekcjonerów fotografii polskiej i światowej, współczesnej i dawnej. Żadna z kolekcji nie była do tej pory pokazywana publicznie. Wiele zdjęć z wystawy to ikony sztuki, sporo z nich wpisuje się w główny nurt współczesności, ale równie istotne są obrazy nieznane, uratowane od zapomnienia, wyciągnięte z antykwariatów i anonimowych kolekcji; nieco kuriozalne, czasem naddarte i podniszczone, ale zawsze piękne.
Zbiory prywatne uznawane są zwykle za eklektyczne, za przejaw fascynacji i kaprysu bardziej niż systematycznej i przemyślanej strategii zakupowej. To prawda, kolekcjonerki i kolekcjonerzy prywatni nie są poddani rygorom komisji zakupowych, rozliczani przez ministra, czy strofowani przez kuratorów za niepoprawne typy. A jednak wśród dość zaskakującej mieszanki fotografii z prywatnych kolekcji polskich wyłania się pewien kierunek, raczej tendencja niż wspólny mianownik. Pewne tropy są oczywiste, a zdjęcia się układają same jak w wypadku Cindy Sherman i Anety Grzeszykowskiej (nareszcie można zobaczyć je razem!). Ale co właściwie łączy Arakiego i Goliszewską? Pawelca i Piotrowską? Gibsona i Radziszewskiego? Być może to znak czasów w jakich żyjemy, sytuacji politycznej, społecznej i kulturowej, ale w tych wszystkich fotografiach odnaleźć można fascynację ciałem i cielesnością, zwłaszcza kobiecą, co przekłada się na z gruntu feministyczną problematykę tożsamości, płci kulturowej, społecznej tresury, której artystki i artyści - a wraz z nimi kolekcjonerzy - się sprzeciwiają, kontestują, podważają i przekraczają.
Wśród zdjęć na wystawie przeważają więc fotografie, które ująć można by w zgrabnej, Butlerowskiej formule „gender trouble". Ale nie są to bez wyjątku kobiety kwestionujące ramy w jakie społeczeństwo wciska ich kobiecość. Kontrapunktem są oczywiście mężczyźni, wrażliwi i niebinarni, ale także cis-hetero maczyści, którzy w kobiecie widzą przede wszystkim obiekt pożądania. Nawet oni zadają sobie pytanie „kim jest kobieta?" (Ewentualnie, we Freudowskiej redakcji: „Czego pragnie kobieta?").
Wątki seksualne są oczywiście najatrakcyjniejsze i budzą najwięcej emocji. Pracując z kolekcjonerkami i kolekcjonerami można byłoby wybrać inaczej i zrobić wystawę o pejzażu. Nie byłaby tak ekscytująca i choć opowiadałaby o zainteresowaniach, to nie oddawałaby graniczących z fetyszyzmem kolekcjonerskich obsesji.
W PGS-ie temat seksu i erotyki w fotografii obecny jest od zarania, od pierwszej ekspozycji z kolekcji Cezarego Pieczyńskiego pt. „Oh No! Not Sex and Death Again!". Fotoklub nawiązuje do tej otwierającej program galerii na prywatne zbiory wystawy. Śmierci jest tu może nieco mniej, za to więcej emocji, więcej niebinarności, nienormatywnego seksu i miłości. […]
Fotoklub to społeczność okołokolekcjonerska, dla której ważna jest filantropia, wspieranie artystek i artystów zakupami, ale także produkcją specjalnych edycji i tek. Na wystawie w PGS-ie artystą, który prezentuje swoje zdjęcie na specjalnych zasadach jest zaproszony przez Fotoklub Piotr Uklański. Jego czarno-biała fotografia, na wskroś romantyczna, nawiązująca do pośmiertnej maski Fryderyka Chopina wpisuje się w temat wiodący, zadając pytanie o ramy przedstawienia i tożsamość modela.
Kurator: Adam Mazur
Więcej - https://pgs.pl/fotoklub-wspolczesna-i-dawna-fotografia-z-polskich-kolekcji-prywatnych/