Rynek sztucznej inteligencji osiągnął wartość ponad biliona dolarów, jednak korzyści z tej rewolucji technologicznej trafiają głównie do wąskiej grupy gigantów technologicznych. Najnowsze dane z raportu Visible Alpha AI Monitor wskazują, że zaledwie 10 największych firm technologicznych kontroluje większość zysków generowanych przez sektor AI.
Ta koncentracja bogactwa w rękach nielicznych budzi coraz większe obawy ekonomistów i ekspertów społecznych.
Według badań przeprowadzonych przez Bank Rozrachunków Międzynarodowych na próbie 86 krajów w latach 2010-2019, inwestycje w sztuczną inteligencję wyraźnie korelują z rosnącą nierównością dochodową. Zjawisko to jest szczególnie widoczne w krajach rozwiniętych, gdzie technologiczni giganci umacniają swoją pozycję rynkową kosztem mniejszych podmiotów i zwykłych pracowników.
Dane Brookings Institution potwierdzają te obawy - około połowa Amerykanów uważa, że zwiększone wykorzystanie AI doprowadzi do większych nierówności dochodowych i bardziej spolaryzowanego społeczeństwa. Eksperci zwracają uwagę na pogłębiającą się przepaść cyfrową - w gospodarkach wysokorozwiniętych z narzędzi AI korzystają już 2 na 3 osoby, podczas gdy w krajach o niskich dochodach odsetek ten wynosi zaledwie około 5%.
Szczególnie niepokojące jest tempo, w jakim rośnie koncentracja kapitału. Firmy takie jak Microsoft, Google, Meta, Amazon czy NVIDIA nie tylko dominują w rozwoju technologii AI, ale również przejmują lub eliminują potencjalnych konkurentów. Dzięki ogromnym zasobom finansowym mogą inwestować miliardy dolarów w infrastrukturę centrów danych, która jest niezbędna do trenowania i wdrażania zaawansowanych modeli AI.
Profesor ekonomii z MIT, Daron Acemoglu, studzi jednak entuzjazm związany z gospodarczym wpływem sztucznej inteligencji. Według jego wyliczeń, całkowity wzrost produktywności napędzany przez AI w ciągu najbliższych 10 lat wyniesie zaledwie około 0,7%. To zaskakująco niewiele w porównaniu z gigantycznymi inwestycjami i medialnym szumem wokół tej technologii.
"Mamy do czynienia z klasyczną bańką inwestycyjną" - ostrzegają ekonomiści z Institute for New Economic Thinking. Sektor finansowy, zamożne korporacje technologiczne i bogaci inwestorzy venture capital przeznaczają ogromne środki na finansowanie infrastruktury związanej z AI, jednak ekonomiczny zwrot z tych inwestycji pozostaje niepewny. Niektórzy eksperci przewidują, że bańka ta pęknie "raczej prędzej niż później".
Jednocześnie korzyści płynące z AI są nierównomiernie rozłożone na rynku pracy. Z jednej strony technologia ta może zwiększyć produktywność pracowników o wysokich kwalifikacjach, z drugiej - zagraża miejscom pracy w wielu sektorach gospodarki. Najbardziej narażone są zawody związane z rutynowymi czynnościami, które stosunkowo łatwo można zautomatyzować.
Aby sztuczna inteligencja rzeczywiście przyczyniła się do wzrostu gospodarczego odczuwalnego dla całego społeczeństwa, konieczne byłoby znaczne zwiększenie zakresu zadań, na które technologia ta ma wpływ, oraz poprawa jej zdolności do dokonywania nowych odkryć - np. w dziedzinie nowych materiałów, leków czy usług.Obecnie AI nie jest jeszcze wystarczająco niezawodna, by spełniać te funkcje (wystarczy wspomnieć o problemie "halucynacji" generatywnej AI).
Ekonomiści zwracają również uwagę na potrzebę wprowadzenia odpowiednich regulacji, które zapobiegałyby nadmiernej koncentracji władzy w rękach gigantów technologicznych. Bez takich mechanizmów kontrolnych istnieje ryzyko powstania technologicznego monopolu, który nie tylko zagrozi konkurencyjności rynku, ale również pogłębi nierówności społeczne.
Bilionowy rynek AI stoi więc na rozdrożu. Z jednej strony oferuje ogromny potencjał transformacji gospodarczej, z drugiej - przy obecnym modelu rozwoju - grozi utrwaleniem lub nawet pogłębieniem istniejących nierówności. Kluczowe pytanie brzmi: czy korzyści z rewolucji AI będą dystrybuowane w sposób, który wzmocni całe społeczeństwo, czy też pozostaną przywilejem wąskiej elity technologicznych gigantów?
Za: https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/sztuczna-inteligencja-poglebia-przepasc-miedzy-bogatymi-biednymi

