banner

 

Jak bardzo Słońce wpłynęło na zmiany temperatury?

 

W 2022 roku zespół 23 naukowców z całego świata — ekspertów w dziedzinie fizyki słonecznej, klimatologii i nauk atmosferycznych — opublikował recenzowany artykuł w czasopiśmie Research in Astronomy and Astrophysics (RAA), który może podważyć jedno z najbardziej zakorzenionych założeń współczesnej polityki klimatycznej.

Badanie, którego wyniki podkreśliło Centrum Badań nad Środowiskiem i Naukami o Ziemi (CERES), wykazało, że Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu ONZ (IPCC) uwzględnił jedynie niewielki podzbiór dostępnych danych dotyczących całkowitego nasłonecznienia (TSI) podczas oceny wpływu Słońca na zmiany klimatu – w szczególności tych, które wykazują niską zmienność słoneczną . Zdaniem autorów, konsekwencją tego może być przedwczesne wykluczenie przez IPCC istotnej roli Słońca w ostatnim ociepleniu.

Ponowne zbadanie związku między słońcem a klimatem

Naukowcy przeanalizowali 16 głównych zestawów danych dotyczących emisji promieniowania słonecznego , w tym te wykorzystywane przez IPCC. Ich odkrycia były uderzające: w zależności od tego, które zestawy danych zostaną wykorzystane, naukowcy mogą dojść do rozbieżnych wniosków na temat czynników napędzających współczesne trendy temperaturowe.

Dr Ronan Connolly, główny autor badania, wyjaśnia:
Międzynarodowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) ma za zadanie znaleźć konsensus w sprawie przyczyn zmian klimatu. Jednak nauka nie działa na zasadzie konsensusu. Biorąc pod uwagę jedynie zbiory danych, które wspierają wybraną narrację, IPCC utrudnił postęp naukowy w rzeczywistym zrozumieniu przyczyn zmian klimatu.

Ten wniosek trafia w sedno „problemu atrybucji zmian klimatu” – jaki odsetek rzekomych niewielkich wzrostów ocieplenia należy przypisać przyczynom naturalnym, a jaki antropogenicznym. Zawężając zakres akceptowalnych danych, IPCC mógł „nieumyślnie” wzmocnić pozorną rolę gazów cieplarnianych, minimalizując jednocześnie naturalną zmienność.

Kiedy konsensus staje się ograniczeniem

Nicola Scafetta, profesor oceanografii i fizyki atmosfery na Uniwersytecie w Neapolu, twierdzi, że problem ten nie jest wyłącznie natury technicznej, lecz filozoficznej:
Możliwy wkład Słońca w ocieplenie w XX wieku zależy od konkretnych danych słonecznych i klimatycznych. Podejście IPCC, oparte na danych pokazujących najmniejszą zmienność słoneczną, minimalizuje składnik naturalny i maksymalizuje składnik antropogeniczny.

Innymi słowy, jeśli założeniem bazowym jest stabilność Słońca, każda zmiana musi być spowodowana przez człowieka. Takie podejście może uprościć przekaz polityczny, ale grozi zniekształceniem rzeczywistości.

Víctor Manuel Velasco Herrera z Narodowego Uniwersytetu Autonomicznego Meksyku zauważył, że wszyscy 23 współautorzy odłożyli na bok swoje priorytety badawcze, „aby stworzyć uczciwy i wyważony przegląd naukowy” związku między Słońcem a klimatem — perspektywę, którą raporty ONZ „w większości pominęły lub zaniedbały”.

Dowody empiryczne z gwiazd?

Kilku autorów wnosi do badań dane obserwacyjne gromadzone przez dekady. Gregory Henry, starszy naukowiec na Uniwersytecie Stanowym Tennessee, monitorował zmiany jasności ponad 300 gwiazd. Twierdzi, że:
Gwiazdy podobne do naszego Słońca wykazują zmiany jasności porównywalne ze zmianami jasności Słońca…
Richard C. Willson, główny badacz serii satelitów ACRIM NASA, dodaje, że koncepcja, która przekształciła się w nieudaną hipotezę globalnego ocieplenia opartą na CO₂, opiera się na przestarzałych modelach cyrkulacji, które nie pokrywają się z danymi obserwacyjnymi . Podkreśla, że klimat Ziemi jest determinowany przede wszystkim przez wahania promieniowania słonecznego.
Dr Willie Soon z CERES, który od ponad trzech dekad bada interakcje Słońca z klimatem, podkreśla, że zmienność jest „normą, a nie wyjątkiem”:
Z tego powodu rola Słońca w ostatnich zmianach klimatu nigdy nie powinna być tak systematycznie podważana, jak ma to miejsce w raportach IPCC.

Implikacje dla polityki globalnej

Implikacje tej debaty sięgają daleko poza laboratorium. Od 1988 roku raporty IPCC stanowią naukową podstawę traktatów klimatycznych ONZ i krajowej polityki energetycznej . Biliony dolarów z podatków węglowych, subsydiów i ram regulacyjnych opierają się na założeniu, że emisja CO₂ związana z działalnością człowieka jest dominującą przyczyną współczesnego ocieplenia.
Jeśli naturalna zmienność Słońca odgrywa większą rolę, niż się powszechnie uważa, to te ogromne przemiany gospodarcze mogą opierać się na kruchych podstawach .

Profesor Ana G. Elias z Narodowego Uniwersytetu w Tucumán podkreśla:
„Należy wziąć pod uwagę wszystkie istotne długoterminowe trendy klimatyczne — nie tylko te antropogeniczne.
Jeśli jej obawy okażą się słuszne, polityka klimatyczna skoncentrowana wyłącznie na kontroli emisji dwutlenku węgla może przynieść niewielkie korzyści środowisku, a jednocześnie pociągnąć za sobą wysokie koszty społeczne i ekonomiczne.

Polityka pewności

Model konsensusu IPCC został zaprojektowany, aby uprościć naukę dla decydentów, jednak konsensus może stać się ograniczeniem. Wykluczając dane, które mogłyby skomplikować narrację, instytucje ryzykują przekształcenie nauki w narzędzie zarządzania, a nie odkrycia.
Nowe badanie RAA podkreśla, że niepewność nie jest ignorancją – jest motorem postępu naukowego. Kiedy niepewność jest politycznie niewygodna, ma tendencję do jej tłumienia.

Profesor Velasco Herrera nazwał artykuł „wyjątkowym” właśnie dlatego, że zgromadził badaczy z różnych dyscyplin i ideologii, aby na nowo otworzyć kwestie od dawna uważane za rozstrzygnięte. W tym sensie badanie stanowi nie tylko ponowną ocenę naukową, ale i filozoficzną – apel o przywrócenie otwartej refleksji w dziedzinie, w której coraz bardziej dominuje polityka konsensusu.

Warto również wziąć pod uwagę, że ponad 2000 naukowców i ekspertów ds. klimatu publicznie oświadczyło, że zmiana klimatu nie jest spowodowana emisją CO₂ – a obraz staje się jeszcze bardziej „niepokojący”. Więcej informacji można znaleźć w książce Climate CO₂ Hoax ( Oszustwo klimatyczne związane z CO₂).

Ponowne otwarcie kwestii klimatu

Żaden z autorów nie twierdzi, że ma ostateczną odpowiedź. Zamiast tego, zachęcają do szerszej dyskusji na temat interakcji czynników naturalnych i antropogenicznych w kształtowaniu klimatu. Słońce, jako główne źródło energii Ziemi, musi pozostać centralnym punktem tej dyskusji.

Jeśli wyniki badań się potwierdzą, sugerują one, że współczesnych zmian klimatycznych nie da się zrozumieć – ani nimi zarządzać – wyłącznie za pomocą wskaźników emisji dwutlenku węgla. Prawdziwymi czynnikami mogą być zmienność nasłonecznienia i naturalne systemy sprzężeń zwrotnych, których żadna globalna polityka nie jest w stanie kontrolować.
Dla zwykłych obywateli oznacza to, że radykalne transformacje gospodarcze i społeczne, obecnie uzasadniane w imię „działań na rzecz klimatu”, mogą opierać się na niekompletnych danych naukowych.

Z tego badania wyłania się nie negacja, lecz naukowa pokora – gotowość do pytania, czy modele rządzące globalną polityką rzeczywiście odzwierciedlają złożoną rzeczywistość relacji Ziemia–Słońce.
Mark Keenan

Mark Keenan jest byłym naukowcem w brytyjskim Departamencie Energii i Zmian Klimatu oraz byłym specjalistą ds. ochrony środowiska w Programie Środowiskowym Narodów Zjednoczonych.

Za: https://www.globalresearch.ca/sun-influenced-temperature-trends/5904159