Nawet duże banki, które z zadowoleniem przyjęły rewolucję, dostrzegają, że koszty zarządzania bezpieczeństwem mogą wymknąć się spod kontroli i przekroczyć koszty pracy w systemie analogowym. Wells Fargo ostrzega: „W dzisiejszym cyfrowym świecie oszuści wykorzystują zaawansowane narzędzia, takie jak sztuczna inteligencja, aby utrudnić wykrywanie oszustw podszywania się pod innych. Identyfikator dzwoniącego może zostać sfałszowany, wiadomości e-mail mogą zostać sfałszowane, głosy mogą zostać sklonowane, a zdjęcia mogą zostać zmodyfikowane”. To sprawia, że obecne środki bezpieczeństwa Wells Fargo są podatne na ataki. Na przykład bank wykorzystuje rozpoznawanie głosu klienta jako kontrolę bezpieczeństwa w celu zapewnienia dostępu do obsługi klienta dotyczącej rachunku deponenta.
Oszuści to tylko jeden problem. Hakerzy to kolejny. Twoja tożsamość może zostać skradziona. Twoje konto może zostać skradzione. Twoja emerytura może zostać skradziona. Twój dom może zostać skradziony. Twoja karta kredytowa i debetowa mogą zostać przechwycone. Wypisane przez ciebie czeki mogą zostać przechwycone i zmienione. Całe systemy, korporacje i agencje rządowe mogą zostać wzięte pod okup.
A potem jest jeszcze „obsługa klienta”. Czasochłonna walka z głosem sztucznej inteligencji, frustracja związana z kontaktami z niepełnosprawnymi w języku angielskim zagranicznymi „przedstawicielami obsługi klienta” bez uprawnień, oczekiwanie na połączenie z przełożonym, konieczność udania się do oddziału, ponieważ poprzednia aktualizacja zabezpieczeń usunęła połączenia z kontami i tak dalej. To, co kiedyś było łatwym do rozwiązania problemem przez telefon, odbieranym po trzecim dzwonku, może ciągnąć się dniami, zanim zostanie rozwiązane.
Będzie jeszcze gorzej. Internetu nie da się zabezpieczyć, ponieważ jest to system otwarty. Firmy ochroniarskie przekonują na przykład instytucje finansowe, że najlepsze, co mogą zrobić, to przeszkolić pracowników firmy, aby nie popełniali błędów, które ułatwią hakerom. Ciekawe, ile czasu minie, zanim banki i instytucje finansowe będą wymagać od posiadaczy kont uczestnictwa w internetowych kursach bezpieczeństwa, aby banki mogły zagwarantować bezpieczeństwo swoich kont.
Duże banki i Rezerwa Federalna mogą wkrótce zaoferować, a następnie wprowadzić walutę cyfrową. Waluta cyfrowa zastępuje fizyczne środki płatnicze, takie jak gotówka i czeki. Obsługa i zarządzanie transakcjami fizycznymi jest droższe, ponieważ wymaga zaangażowania ludzi, a nie programu do zarządzania transakcjami. Ponieważ pięć dużych banków kontroluje 90% wszystkich depozytów – co stanowi w zasadzie monopol – wprowadzenie waluty cyfrowej oznaczałoby narzucenie jej wszystkim bankom.
Waluta cyfrowa oznacza, że twoje pieniądze nie są już w twoich rękach. Mogą zostać ci odebrane celowo lub przypadkowo. Nie będziesz już miał zapasowej gotówki. Możliwe, że jeśli pozwolisz im istnieć, będziesz mógł zbierać anonimowe karty debetowe z pre-paid określonymi kwotami, ale jeśli cyfrowe pieniądze mają służyć kontroli, ich istnienie jest mało prawdopodobne. Co więcej, hakerzy z takim samym prawdopodobieństwem odniosą sukces w kradzieży cyfrowych pieniędzy, jak w przypadku innych środków.
Głównym destrukcyjnym elementem systemów cyfrowych jest to, że pozbawiają one ludzi kontaktu z innymi ludźmi. Oszuści wyeliminowali użyteczność telefonu jako narzędzia do komunikacji z drugą osobą. Zamiast tego ludzie wysyłają SMS-y. Ale skoro identyfikacja dzwoniącego i adresy e-mail mogą zostać naruszone, to samo dotyczy SMS-ów.
Rewolucja cyfrowa przyniosła nam całkowitą niepewność, izolację i ogromną frustrację. Dlaczego się na to godzimy?
Paul Craig Roberts
Za: https://www.paulcraigroberts.org/2025/11/09/the-digital-revolution-was-a-great-mistake/

