Kolbergowskie pamiątki w Przysusze

Utworzono: niedziela, 27 kwiecień 2014 Bogusław Paprocki Drukuj E-mail
 

 

 Artykuł dotyczy oryginalnych dzieł i dokumentów związanych z rodziną Kolbergów znajdujących się w Przysusze: płyty nagrobnej na cmentarzu rzymskokatolickim, metryki urodzenia Oskara Kolberga oraz zbioru kolbergianów w muzeum im. Oskara Kolberga. 


Zbiór ten powiększył się w 1991 roku dzięki depozytowi Krzysztofa Kolberga z Poznania, należącego do szóstego pokolenia tej rodziny naturalizowanej w Polsce w początkach XIX wieku. Są w nim źródła do czterech pokoleń Kolbergów, począwszy od geometry Juliusza, poprzez jego synów: inżyniera Wilhelma, muzyka, a następnie sławnego etnografa Oskara i malarza Antoniego, aż do wnuków: Bronisława i Henryka oraz prawnuka Oskara – znanych inżynierów.


Już te dokumenty, cząstkowe przecież – gdyż archiwum rodzinne Kolbergów spaliło się w Powstaniu Warszawskim – dowodzą niebagatelnego wkładu czterech pokoleń tej rodziny do nauki, techniki i kultury polskiej. Rodziny z pochodzenia niemieckiej, lecz w krótkim czasie zasymilowanej, a na przykładzie Oskara, wielkiego etnografa – arcypolskiej. Wybitni jej przedstawiciele należeli do ówczesnych elit w skali międzynarodowej. A przecież przyszło im żyć i działać w okresie zaborów. Jednakowoż ich intelekt, energia życiowa, świadomość celów i wytrwałość, a nade wszytko brak kompleksów, przezwyciężyły te bariery.
 

 

Płyta nagrobna na cmentarzu w Przysusze


W czasie dziewięcioletniego pobytu Kolbergów w Przysusze, gdzie głowa rodziny zarządzała dobrami Dembińskich, zmarło dwoje członków rodziny: babka macierzysta Oskara Henrietta Merker von Arnim i jego siostra, a jedyna córka Kolbergów, Julia. Babka (zm. 1818) nie dożyła siedemdziesiątki, Julia przeżyła niecałe siedem lat (zm. 1817). Ich grób już nie istnieje, zachowała się natomiast kamienna płyta nagrobna wmurowana w ogrodzenie cmentarza, z mocno zatartym napisem.
 

Babka Oskara pochodziła ze starej arystokratycznej rodziny pruskiej von Arnim, a jej z francuska brzmiące nazwisko (podobnie jak matki Oskara) miała po mężu Gotfrydzie Mercoeur, emigrancie francuskim w Prusach. Ich córka Karolina, matka Oskara, urodziła się w roku 1788 w Fordonie. Przeniosła się z rodzicami do Warszawy jeszcze będąc dzieckiem i tu w roku 1806 wyszła za mąż za Juliusza Kolberga.
 

Napisy wykute na płycie są w języku niemieckim. U dołu płyty widnieje czterowiersz poświęcony Henrietcie, który w wolnym tłumaczeniu brzmi: Biedne serce tu w grobie zmęczone troskami, osiągnie spokój tam, gdzie już nie bije (Das arme Herz hienieden/  Vom Kummer tief bewegt/  Erlanget nur den Frieden/  Da wo es nicht mehr schlägt).

Autorem wiersza mógł być sam Juliusz, który interesował się literaturą polską i niemiecką, tłumaczył na język niemiecki poezje Karpińskiego i Brodzińskiego, sam pisał wiersze okolicznościowe.
 

 

Metryka urodzenia Oskara Kolberga


W ekspozycji biograficznej Muzeum im. Oskara Kolberga znajduje się użyczony przez ks. Edwarda Warchoła, proboszcza parafii rzymskokatolickiej w Przysusze, oryginał księgi stanu cywilnego gminy przysuskiej, zawierającej akty urodzin, małżeństw i zgonów z lat 1813–1814. Pod numerem dziewiątym kolejnego zapisu urodzin i datą 23 lutego 1814 roku figuruje nazwisko Henryka Oskara Colberga.
 

Z metryki dowiadujemy się, że Juliusz Kolberg był konduktorem, czyli zarządcą dóbr Ignacego Rawicz Dembińskiego, przede wszystkim zakładów przemysłowych. Dembiński wypuścił dobra przysuskie w dzierżawę bankierowi warszawskiemu Samuelowi Fraenklowi, a ten w 1810 roku powierzył ich zarząd Kolbergowi.

Metryka wymienia numer posesji, na której urodził się Oskar. Skądinąd wiemy, że mieściła się ona przy Rynku Polskim, zwanym też Katolickim (obecnie plac 3 Maja).
 

 

Portret Juliusza Kolberga


W stałej ekspozycji biograficznej Muzeum im. Oskara Kolberga znajduje się oryginalny portret Juliusza Kolberga (1776-1831). Jest to litografia wykonana w zakładzie litograficznym w Berlinie, sygnowana przez Wernera. Przedstawia starszego mężczyznę z charakterystycznym „kolbergowskim” nosem, modnym halsztukiem pod szyją, ubranego w surdut i płaszcz. Wizerunek mógł powstać po 1829 roku, po nadaniu Kolbergowi tytułu szlacheckiego i herbu Kołobrzeg, widniejącego w rogu ryciny.


Juliusz był w tym czasie profesorem Uniwersytetu Warszawskiego, Szkoły Wyższej Leśnej i Instytutu Agronomicznego na Marymoncie, członkiem Najwyższej Komisji Egzaminacyjnej Królestwa Polskiego dla ubiegających się o patent geometry i Rady Budowniczej przy Komisji Spraw Wewnętrznych. Był też członkiem Warszawskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Należał do ówczesnej elity Warszawy.


Herb Kołobrzeg nadał Juliuszowi car Mikołaj ukazem z dnia 6/18 sierpnia 1829 roku: Chcąc wynagrodzić JPana Juliusza Kolberga Professora Naszego Królewsko-Warszawskiego Uniwersytetu za dziesięcioletnią służbę w zawodzie nauczycielskim, postanowiliśmy udzielić i nadać (…) dla niego i jego potomków prawych i w prostej linii, tytuł i prawa szlachcica polskiego.

W dokumencie opisano herb Kołobrzeg: Na tarczy w polu błekitnem, podzielonem od prawej ku lewej pasem czerwonym z brzegami srebrnymi i trzema takiemi różami, z jednej strony nad pasem łabędź w prawą obrócony, z drugiej strony, spodem, na skale wieża nadmorska, na której wierzchu rozniecony ogień. Nad tarczą hełm ozdobiony trzema piórami strusiemi, z których z lewej strony białe, z prawej czerwone, a środkowe błękitne i na nim róża srebrna.

 

Nominacja Juliusza Kolberga na profesora Uniwersytetu Warszawskiego

30 stycznia 1819 roku Komisja Rządowa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego mianowała Juliusza Kolberga profesorem miernictwa praktycznego i topograficznych rysunków w Oddziale Sztuk Pięknych Królewsko-Warszawskiego Uniwersytetu. Rękopis jest opatrzony pieczęcią Komisji i podpisem ministra S. Potockiego.
 

Uniwersytet został powołany aktem erekcyjnym cara Aleksandra I w dniu 19 listopada 1816 roku. Symboliczną scenę tego aktu sztychował, na podstawie nieistniejącego dziś obrazu Brodowskiego, Antoni Kolberg, brat Oskara;  rycina jest eksponowana w Muzeum UW. Uniwersytet miał pięć wydziałów: teologii, prawa, medycyny, filozofii oraz nauk i sztuk pięknych; w tym ostatnim wydziale zatrudniony był właśnie Juliusz. Uniwersytet przetrwał 15 lat, a 3000 jego wychowanków stanowiło trzon inteligencji Warszawy i Królestwa Polskiego.

Rodzina profesora Juliusza Kolberga przenosząc się w 1819 roku z Przysuchy, zamieszkała w oficynie zabudowań uniwersyteckich przy Krakowskim Przedmieściu, w których mieściło się jeszcze Liceum Warszawskie.
 

 

Dyplom doktorski Juliusza Kolberga


W 1820 roku Juliusz Kolberg otrzymał na Uniwersytecie Warszawskim tytuł doktorski z zakresu nauk geodezyjnych i kartograficznych. Miał on w tym czasie poważny dorobek w postaci bardzo szczegółowych map Prus, Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego, był autorem książki o miarach i wagach w Królestwie Polskim oraz wynalazcą planimetru – przyrządu do szybkiego obliczania płaszczyzny.

Dokument wydrukowany na pergaminie i opatrzony wielką pieczęcią Uniwersytetu Warszawskiego podpisało pięciu profesorów, wśród nich rektor Wojciech Szwejkowski i dziekan Fryderyk Michał Szubert.
 

 

Mapy Królestwa Polskiego autorstwa Juliusza Kolberga


W 1827 roku ukazał się w Warszawie „Atlas Królestwa Polskiego” zawierający mapy ośmiu województw: krakowskiego, lubelskiego, sandomierskiego, Mazowsza, płockiego, kaliskiego, podlaskiego i augustowskiego. Są to szczegółowe mapy topograficzne, którymi może posługiwał się Oskar Kolberg w licznych wyprawach po Królestwie.
 

W 1832 roku, już po śmierci Juliusza, ukazała się opracowana przez niego mapa Królestwa Polskiego, której sześć następnych wydań aktualizował jego syn Wilhelm. Wychodziły one w latach 1840, 1846, 1849, 1858, 1862 i 1863. W zbiorach muzeum jest przedostatnie wydanie mapy, na której naniesiono istniejącą sieć dróg żelaznych, m.in. pierwszą w Królestwie Polskim i jedną z najdłuższych w ówczesnej Europie Kolej Warszawsko-Wiedeńską, biegnąca z Warszawy przez Skierniewice, Piotrków, Częstochowę, Szczakową, Kraków do Wiednia, a zbudowaną w latach 1845-1848. Ta piękna mapa, której perfekcji technicznej dorównują walory estetyczne, wisi we wnętrzu aranżowanym na gabinet w Muzeum im. Oskara Kolberga.

 

 

Wspomnienie Kazimierza Brodzińskiego o Juliuszu Kolbergu


W zbiorach muzeum znajduje się wspomnienie o Juliuszu Kolbergu napisane po jego śmierci przez Kazimierza Brodzińskiego, poetę i profesora literatury polskiej na Uniwersytecie Warszawskim, jednego z rzeczników nowego prądu w literaturze, romantyzmu. Wspomnienie o Kolbergu oddaje atmosferę przyjaźni, w jakiej żyli sąsiadujący ze sobą Kolbergowie, Brodzińscy, Chopinowie, Elsnerowie:

/…/ Kolberg przybył do Polski w czasie zajęcia Warszawy przez Prusaków jako geometra, a po utworzeniu Księstwa Warszawskiego wszedł w polską służbę publiczną jako człowiek zdatny i prawy. Powołany do wykładania w Uniwersytecie topografii i niwelacji, żył ze mną w ścisłej przyjaźni do śmierci. Kolberg pisał wiele poezji w języku niemieckim, największą część z przygodnych zdarzeń, na uroczystości kościelne, rodzinne i wolnomularskie /…/ Miłośnik poetów, szczególnie Jean Paula i Herdera mógł się im oddawać, zajęty pracą nad mozolnemi mapami i rachunkami. Otoczony sześciorgiem dzieci w szczupłem pomieszkaniu między mnóstwem kart i instrumentów mierniczych, pracował cierpliwie z najsłodszą rezygnacją (i od poetycznej swobody widoków natury, które tak lubił).
 

 

Rękopisy Oskara Kolberga


W posiadaniu Muzeum im. Oskara Kolberga znajdują się cztery rękopisy Oskara Kolberga oraz korekta autorska fragmentu monografii „Krakowskiego”:

- Zapis terenowy szopki krakowskiej, czyli jasełek bożonarodzeniowych, przedstawianych w czasie od św. Szczepana do święta Matki Boskiej Gromnicznej (2 lutego). Rękopis dotyczy scen VI, VII, VIII i fragmentu sceny IX, publikowanych w części 1. monografii „Krakowskiego”, wydanej w Krakowie w 1871 roku. Kolberg przytacza szczegółowe, barwne opisy jasełek z Krakowa i wsi podkrakowskich.
W rękopisie zwraca uwagę bardzo staranne pismo i zapisy melodyczne, z charakterystycznym dla autora maksymalnym  wykorzystaniem papieru.

- Opis wozu w „Krakowskiem”: czystopis przeznaczony do druku z oznaczeniami redakcyjnymi, opublikowany w 1. części czterotomowej monografii Krakowskiego w 1871 r. Ten bardzo szczegółowy opis wozu chłopskiego jest bezcennym  dokumentem kultury materialnej wsi i ówczesnego nazewnictwa.

- Notatka w sprawie stroju krakowskiego, męskiego i kobiecego, z wyceną poszczególnych części ubioru – związana być może z przygotowaniami do krakowskiej wystawy rolniczo-przemysłowej otwartej na Błoniach 1 września 1887 roku.
Kolberg był proszony do udziału w przygotowaniu działu etnograficznego wystawy. Ze skrupulatnego wyliczenia wynika, że koszt ubioru miał wynosić od 200 do 250 florenów. W ubiorze męskim najdroższy był kaftan (30 fl.), sukmana ozdobna (20 fl.) i buty (10 fl)., zaś w kobiecym – sukmanki z galonami zwane tam „przyjaciółkami” za 36 florenów. Dla porównania: roczny zasiłek, jaki w 1870 roku otrzymał Kolberg z Towarzystwa Naukowego Krakowskiego na wydanie 1. tomu monografii Krakowskiego, wynosił 300 florenów.

- List do Romana Konopki w sprawie jubileuszu 50-lecia pracy literackiej Kazimierza W. Wójcickiego obchodzonego w Warszawie 15 maja 1876 roku: dwuzdaniowy rękopis, w którym Oskar pyta Konopkę o szczegóły jubileuszu.

(Kazimierz Władysław Wójcicki, 1807-1879, pisarz, publicysta, etnograf, był od 1843 roku redaktorem „Biblioteki Warszawskiej”. Właśnie w tym wydawnictwie ogłosił Kolberg list otwarty, w którym zarysował program badawczy obejmujący całokształt życia duchowego i materialnego wsi. Wójcickiemu m.in. dedykował Kolberg „Pieśni Ludu Polskiego” wydane w 1857 roku.

Roman Konopka mieszkał w Tomaszowicach w pobliżu Modlnicy, której właścicielem był jego brat Julian. W gościnnym dworze modlnickim, do dziś zachowanym, Oskar spędził 13 lat: od 1871 do 1884).

- Korekta autorska fragmentów zwyczajów „Tłusty Czwartek” i „Ostatki” z części  1. „Krakowskiego”: druk z odręcznymi oznaczeniami korektorskimi dokonanymi ręką Oskara.
 

 

Pierwodruki monografii w serii „Ludu…”


W posiadaniu muzeum są pierwodruki ośmiu regionów etnograficznych, począwszy od pierwszej monografii „Sandomierskie” wydanej nakładem Kolberga w 1865 r. oraz kolejnej z 1867 r. – „Kujawy”. Kolejne pierwodruki to siedmiotomowe „Wielkie Księstwo Poznańskie” (1875-1882), dwutomowe „Lubelskie” (1883-1884), „Kieleckie” (1865-1886),  „Radomskie” (1887-1888) oraz „Łęczyckie” i przedostatnia monografia wydana za życia Oskara w 1890 r. – „Kaliskie”.

Większość przysuskich pierwodruków ma późniejsze, nieraz ozdobne oprawy (pierwotne okładki serii „Lud…” były z cienkiego, kruchego papieru). Wszystkie te monografie ukazały się w reedycji w latach 60. XX wieku.
 

 

Portret Oskara Kolberga


W stałej ekspozycji muzeum znajduje się portret Oskara Kolberga namalowany przez Tadeusza Rybkowskiego, z ołówkowym podpisem Etnograf polski Oskar Kolberg w Modlnicy 1875. Miniatura przedstawia 61-letniego Oskara z lewego profilu, w kapeluszu i płaszczu z podniesionym kołnierzem.

Rybkowski, malarz urodzony w 1848 roku w Kielcach, był częstym gościem Konopków, o czym świadczy m.in. szkicownik przechowywany w Muzeum Narodowym w Warszawie, w którym znajdują się jeszcze dwie sylwetki Oskara oraz motywy z Modlnicy. Kolberg przebywał w Modlnicy trzynaście lat (od 1871 roku), a o szczegółach jego tam bytowania wspominają gospodyni domu modlnickiego Antonina Konopka oraz bratanica Oskara – Antonina Kolberg-Brzozowska (rękopisy wspomnień udostępnione przez Elżbietę Turczynowicz z Poznania).


Umieszczony w ekspozycji biograficznej portret jest własnością Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego. Jest to jeden z dwóch zachowanych portretów malarskich Oskara Kolberga. Drugi, namalowany również w Modlnicy przez Tadeusza Konopkę, znajduje się w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie, zaś w muzeum przysuskim wisi kopia wykonana w 1990 roku przez art. mal. Krzysztofa Jackowskiego.

(W ogóle udokumentowano jedenaście wizerunków Oskara Kolberga powstałych za jego życia: trzy malarskie, autorstwa Antoniego Kolberga oraz wspomnianych T. Rybkowskiego i T. Konopki, trzy portrety graficzne i pięć fotograficznych).

 
 

Obrazy Antoniego Kolberga


Antoni Kolberg, młodszy o rok brat Oskara, był artystą malarzem i jego dwa wizerunki – kopia autoportretu i reprodukcja fotografii – znajdują się w muzeum. Antoni chodził wraz z braćmi Oskarem i Wilhelmem do Liceum Warszawskiego, w którym rysunku uczył Zygmunt Vogel. W tajniki malarstwa wprowadzali go Aleksander Kokular i znakomity portrecista, czołowa postać neoklasycznej szkoły warszawskiej, Antoni Brodowski.

Malarstwo Antoniego Kolberga jest mało znane, zresztą zachowało się niewiele, bo ledwie dziesięć jego obrazów, w tym cztery w warszawskim Muzeum Narodowym, z którego udało się wypożyczyć dwa oryginalne dzieła wystawione od niedawna w Przysusze: jedno z początków jego twórczości, drugie z ostatnich miesięcy życia.

Obraz zatytułowany Dwaj górale został namalowany wedle sygnatury w 1840 roku i przedstawia wędrowców (sitarzy) w górzystym krajobrazie, z widocznym w oddali zamkiem. Dzieło ujawnia nieporadności warsztatu młodego, 25-letniego malarza, podejmującego trudny, choć charakterystyczny dla okresu romantyzmu temat krajobrazowo-rodzajowy.
 

Wiszące w gabinecie studium portretowe – głowa starca – namalowane około 1881 roku, jest dziełem dojrzałym, o wysokich walorach malarskich i pełnej wyrazu charakterystyce modela. O ewolucji sztuki portretowej Antoniego można się przekonać w muzeum  z wystawionych tam kopii – świetnego autoportretu (oryginał w posiadaniu Stanisławy Dębickiej) i biedermeierowskich portretów rodziców (oryginały udostępnione przez Krzysztofa Kolberga), zwłaszcza malowanego z natury portretu matki.


Oprócz obrazów sztalugowych, Antoni uprawiał malarstwo ścienne, m.in. wspólnie z Karolem Marconim - z którym był spokrewniony poprzez ożenek z siostrą Eleonorą - wykonał polichromie (nie zachowane) w Hotelu Europejskim oraz w gmachu Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego w Warszawie. Po raz drugi ożenił się ze swoją bratanicą Karoliną o tajemniczym nazwisku Gallache.
 

Zachowała się obfita korespondencja Karoliny z Oskarem, opublikowana w tomach 65-67 „Dzieł Wszystkich Oskara Kolberga”. Szczegóły tych tajemnic rodzinnych ujawnia Stanisława Dębicka - dla której Oskar był stryjecznym pradziadkiem – w książce „W starym gnieździe” (1989).


Świadectwo szkolne Wilhelma Kolberga


Datę  4 czerwca 1825 roku nosi świadectwo ukończenia Liceum  Warszawskiego przez Wilhelma Kolberga, podpisane przez rektora Samuela Bogumiła Lindego. Pochlebne dla przyszłego inżyniera świadectwo podkreśla jego zdolności do rysunków i matematyki.

Liceum Warszawskie założone w 1804 roku mieściło się początkowo w Pałacu Saskim, potem w Pałacu Kazimierzowskim, tam gdzie uniwersytet. Jego dyrektorem był Samuel B. Linde (1771-1847), autor 6-tomowego „Słownika języka polskiego” wydawanego w latach 1807-1814. Program liceum był szeroki i urozmaicony: oprócz przedmiotów zasadniczych – języka polskiego, historii, matematyki, fizyki, chemii, geografii i geometrii - uczono architektury, topografii, religii, rysunków i kaligrafii, a także pięciu języków obcych: łaciny, greki, francuskiego, niemieckiego i rosyjskiego. W liceum wykładali profesorowie uniwersytetu, m.in. Kazimierz Brodziński (literatura polska), Samuel B. Linde, Joachim Lelewel, Feliks Bentkowski (historia), rysunków uczył znany akwarelista Zygmunt Vogel. Uczęszczali doń trzej bracia – Wilhelm, Oskar i Antoni Kolbergowie, jednak dwaj ostatni nie zakończyli nauki z powodu zamknięcia szkoły w 1830 roku.
 

 

Projekty mostu na Wiśle autorstwa Wilhelma Kolberga


Z 1864 roku pochodzą sygnowane przez Wilhelma Kolberga trzy projekty mostu na Wiśle w Warszawie, będące charakterystycznym wyrazem ówczesnych upodobań estetycznych. Są to projekty architektoniczne przyczółków mostowych nawiązujące do stylów historycznych – gotyku i renesansu. Inżynieria spotyka się tu ze sztuką. Zwraca uwagę wykorzystanie nowego tworzywa, żelaza.


Wilhelm Kolberg był z zawodu inżynierem budownictwa lądowego i wodnego. Zaraz po maturze wstąpił do Korpusu Inżynierów Wojska Polskiego. Brał udział w budowie traktu lubelskiego, regulacji Dunaju pod Wiedniem, budowie Kanału Augustowskiego (1839-1841). W latach 40. zapoznawał się z kolejnictwem w przodujących ówcześnie krajach: Niemczech, Belgii, Holandii i Anglii, a w latach 1844-1857 pracował w zarządzie budowy Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej oraz Dyrekcji Dróg i Mostów Komisji Skarbu. Przez 16 lat (1845-1861) pracował tam również jako buchalter Oskar Kolberg.


Wilhelm opublikował materiały ojca, m.in. mapę Królestwa Polskiego, opracowania miar i wag w Królestwie Polskim, plan Warszawy. Zajmował się szczegółowymi pomiarami Wisły (w związku z zamierzoną jej regulacją), wodociągami, brukami, a nawet średniowiecznymi murami obronnymi Starego Miasta w Warszawie.

Pochowany został obok rodziców  na cmentarzu ewangelicko-augsburskim (kwatera 24) w Warszawie. (W grobie rodzinnym pochowano jeszcze brata Antoniego oraz dzieci Wilhelma, Bronisława i Marię).
 

 

Źródła dotyczące Bronisława Kolberga


Tak jak Wilhelm poszedł w ślady ojca, podobnie syn Wilhelma, Bronisław, obrał zawód inżyniera budownictwa lądowego i wodnego. To już trzecie pokolenie Kolbergów.

 Z 1870 roku pochodzi zaświadczenie Uniwersytetu w Gandawie w Belgii o trzyletnich studiach Bronisława oraz o udziale w zajęciach szkoły inżynierii lądowej.

Na rok 1873 jest sygnowany przez Bronisława projekt hydrotechniczny – przybrzeżnej konstrukcji z drewnianych bali.

 

 

Źródła dotyczące Henryka Kolberga


Z tego samego, trzeciego pokolenia, pochodzi Henryk, syn Antoniego Kolberga z pierwszego małżeństwa z Eleonorą Marconi.

Zachowały się świadectwa szkolne i dyplomy za dobre wyniki w nauce oraz świadectwo dojrzałości i ukończenia 4. Klasycznego Gimnazjum Męskiego w Warszawie (1879).


Naukę kontynuował Henryk w Instytucie Górniczym w Petersburgu. Był przemysłowcem-menadżerem, twórcą nowoczesnego przemysłu metalurgicznego w Rosji i założycielem przemysłu optycznego w Polsce. Brał m.in. udział w budowie wielkich zakładów metalurgicznych Dnieprowskiego Towarzystwa w Kamienskoje. Wyjeżdżał do Belgii, Francji i Hiszpanii dla pogłębienia wiedzy i odbycia praktyki górniczej i hutniczej.
Po powrocie obejmuje stanowisko dyrektora technicznego Huty Krzywy Róg, gdzie wznosi nowoczesne i największe w Rosji wielkie piece i wypracowuje specjalne gatunki żeliwa. W 1897 roku zostaje radcą technicznym Towarzystwa Nikopol-Marjupol, a następnie jego dyrektorem. Rozwija tę fabrykę i czyni z niej największą wytwórnię blach pancernych w Rosji. Przed samą wojną (1914) i podczas niej kieruje Towarzystwem „Boecker i Ska”, posiadającym kilka fabryk metalurgicznych i stoczni, w których zatrudniano 10 000 robotników. Wreszcie zakłada i prowadzi towarzystwa eksploatujące złoża antracytu. Organizuje pierwsze w Rosji przedsiębiorstwo radiotelegraficzne, zostaje wiceprezesem syndykatu „Prodameta”.
 

W 1921 roku Henryk Kolberg założył w Warszawie Spółkę Akcyjną Fabryka Aparatów Optycznych i Precyzyjnych, której drukowany statut z 1929 r. oraz akta, dokumentacja techniczna i fotograficzna znalazły się w Przysusze. Fabryka mieściła się przy ul. Grochowskiej 35. W 1931 roku dała początek Polskim Zakładom Optycznym. Wyroby fabryki – szkła powiększające, mikroskopy, lunety, urządzenia pomiarowe i geodezyjne – zyskały wiele nagród, m.in. na wystawie wynalazków w 1926 roku w Warszawie i Powszechnej Wystawie Krajowej w Poznaniu (1929). Spółka wytwarzała również sprzęt optyczny dla wojska, m.in. celowniki do armat przeciwlotniczych produkowanych w Zakładach Starachowickich.
 

 

Źródła dotyczące Oskara Kolberga


W Spółce Fabryka Aparatów Optycznych i Precyzyjnych pracował syn Henryka, Oskar, należący do czwartego pokolenia Kolbergów. Był on inżynierem konstruktorem, autorem chronionych patentami wynalazków, kierował biurem konstrukcyjnym fabryki. Przechowywane w muzeum patenty dotyczą urządzenia do otwierania i zamykania sprężarki (1932) oraz urządzenia do przymocowywania lunet celowniczych do ręcznej broni palnej (1937).

 

Omówione w wyborze dokumenty oraz pamiątki odnoszące się do rodziny Kolbergów nie były dotąd włączone do obiegu naukowego.

Rodzinie Kolbergów – poza Oskarem bliżej nieznanej – warto poświęcić więcej uwagi, mając na względzie jej znaczący wkład w europejską myśl techniczną i kulturę XIX i XX wieku. Pozwoli to w jakimś stopniu przezwyciężyć dość powszechny stereotyp rzekomej niemocy twórczej i niezdolności cywilizacyjnej Polaków w okresie  zaborów, zdolnych jakoby jedynie do patriotycznych zrywów, martyrologii i mitologii.

Bogusław Paprocki

 

Autor był w latach 1990-1992 kierownikiem Muzeum im. Oskara Kolberga w Przysusze, powstałym jako oddział Muzeum Ludowych Instrumentów Muzycznych w Szydłowcu.

Tekst był zamieszczony w Biuletynie kwartalnym Radomskiego Towarzystwa Naukowego, t. XXIX, 1992

 

 

Odsłony: 4362
DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd