Nauka i sztuka (el)
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 493
W Miejskiej Galerii Sztuki w Częstochowie do 7.09.25 trwa wystawa malarstwa Wojciecha Szybista - Pejzaż z okiem.
Autor o wystawie:
Komentuję otaczającą mnie rzeczywistość, ale moje malarstwo pozostaje głęboko osobiste. W centrum moich obrazów znajduje się postać – nośnik emocjonalnego napięcia. Ciało jest dla mnie pretekstem do refleksji nad kondycją człowieka, a jednocześnie polem do eksperymentów formalnych.
Posługuję się groteską, deformuję figurę i zniekształcam przestrzeń. Treść mojego malarstwa wykorzystuje kontrasty między tym, co znane i nieznane, między powagą i ironią.
Lubię sięgać po znane motywy, powtarzające się w historii sztuki; przenosić je we współczesny kontekst i swobodnie wykorzystywać. Kolekcjonuję obrazy w pamięci. Istotna jest dla mnie przestrzeń porozumienia, która istnieje w sztuce pomiędzy epokami. Interesuje mnie sposób, w jaki obrazy funkcjonują w kulturze wizualnej, ich potencjał do przekształcania znaczeń w zależności od czasu, miejsca i zastosowania.
Wojciech Szybist urodził się w 1988 roku w Jaśle. Jest absolwentem Wydziału Malarstwa ASP w Krakowie. Dyplom uzyskał w 2014 roku w pracowni prof. Grzegorza Bednarskiego. Od 2018 roku doktor sztuki, obecnie - adiunkt na Wydziale Grafiki krakowskiej ASP.
Zajmuje się malarstwem, rysunkiem oraz grafiką warsztatową. Jego prace znajdują się w kolekcjach muzealnych oraz prywatnych w Polsce i za granicą, a dorobek artystyczny jest regularnie prezentowany na wystawach indywidualnych i zbiorowych.
Za: https://galeria.czest.pl/project/wojciech-szybist-pejzaz-z-okiem/
- Autor: ANNA LESZKOWSKA
- Odsłon: 2778
Od 30 stycznia do24 kwietnia 2016 trwać będzie w warszawskiej Zachęcie wystawa prac Wojciecha Zamecznika - Foto-graficznie.
Wojciech Zamecznik (1923–1967) — jeden z najważniejszych przedstawicieli polskiej szkoły plakatu — to postać wielowymiarowa, lecz nadal nieznana. Odkrywany współcześnie jako fotograf, był aktywnym przez dwie dekady od zakończenia II wojny światowej wszechstronnym artystą.
Zostawił po sobie niezwykle bogate archiwum wypełnione projektami nie tylko plakatów i aranżacji wystaw, ale także scenografii, czołówek filmów, układów graficznych książek i czasopism, okładek płyt i kalendarzy, projektów stoisk na międzynarodowych targach przemysłowych, mebli, strojów teatralnych oraz nagrania filmowe i tysiące fotografii.
Zamecznik, posługujący się sprawnie językiem awangardy, potrafił swoje eksperymenty przełożyć na sztukę użytkową, która była jego domeną, zachowując jednocześnie niezwykłą kreatywność przede wszystkim w sferze fotografi.
Wystawa, będąca pierwszym od 30 lat tak obszernym pokazem monograficznym poświęconym Wojciechowi Zamecznikowi koncentruje się na zależnościach pomiędzy jego pasją dla fotografii a projektowaniem graficznym.
Na pokaz składa się ponad 300 obiektów: makiet projektów graficznych, fotografii, druków, dokumentów, a także dwa filmy — animowany Italia ‘61 zrealizowany przez Wojciecha Zamecznika i Jana Lenicę oraz Dom na głowie w reżyserii Adama Palenty, zmontowany z taśm rodzinnych zarejestrowanych przez artystę.
Sytuując w centrum obserwację świata i zainteresowanie możliwościami fotografii, wystawa prezentuje projekty graficzne i realizacje filmowe, daje wgląd w archiwum i pokazuje m.in. tajniki warsztatu grafika przełomu lat 50. i 60.
Zawarte w katalogu świadectwa, szczegółowe kalendarium i teksty ukazują codzienność projektanta w PRL-u. Ujawnia również niesamowitą pomysłowość, niezależność i innowacyjność Zamecznika oraz jego związek z postępowym środowiskiem artystów takich jak Oskar Hansen, Henryk Tomaszewski czy Jan Lenica.
Patrzę ≠ widzę, widzę = myślę — część wstępna — sytuuje twórczość Wojciecha Zamecznika w szerszym kontekście odrodzenia idei nowoczesności w czasie politycznej i kulturalnej odwilży po okresie realizmu socjalistycznego.
Całuję nieustannie według wzrostu i wysługi lat — ukazuje projektanta jako osobę prywatną, jego zanurzenie w środowisku rodzinnym, które było drugim ważnym kontekstem jego twórczości.
Gdybym mógł najchętniej poświęciłbym się fotografii — ta część pokazuje moment przejścia od używania fotografii przez artystę wyłącznie w celach prywatnych do wykorzystywania jej w publikacjach i stopniowej profesjonalizacji.
Photo-graphik to główna część wystawy, pokazująca relację pomiędzy projektowaniem graficznym a fotografią oraz analizująca proces powstawania projektów.
Interesuje mnie ruch — zamknięcie wystawy będące horyzontalną i porównawczą lekturą prac, których zasadą jest fascynujący artystę ruch jako zjawisko fizyczne.
Wystawie towarzyszy katalog powstały w wyniku kilkuletnich badań nad twórczością Wojciecha Zamecznika podjętych w 2012 roku przez Fundację Archeologia Fotografii we współpracy z synem artysty, Juliuszem Zamecznikiem. Projekt jest efektem zainteresowania nie tylko zasadniczą częścią twórczości, ale także tym, co znajdowało się na jej obrzeżach, jak zamiłowanie Zamecznika do muzyki i filmu objawiające się w prowadzonych przez niego poszukiwaniach formalnych, eksperymentach technicznych z wykorzystaniem technik z pogranicza grafiki i fotografii.
Wojciech Zamecznik (1923–1967), grafik, fotograf, projektant wystaw, scenografii i stoisk handlowych, był prekursorem artystycznego przetwarzania i wykorzystywania fotografii na użytek grafiki. Ukończył wydział Architektury na Politechnice Warszawskiej. W latach 1945–1947 pracował jako projektant w Biurze Odbudowy Stolicy. W latach 1960–1967 prowadził Pracownię Projektowania Foto-graficznego na Wydziale Grafiki ASP w Warszawie, której program obejmował zagadnienia związane z wykorzystywaniem fotografii w projektowaniu graficznym, w późniejszym czasie także zagadnienia filmu animowanego.
Należy do najwybitniejszych przedstawicieli polskiej szkoły plakatu. Zaprojektował ponad 200 plakatów, wiele z nich zostało nagrodzonych na konkursach międzynarodowych. Autor funkcjonujących do dziś znaków graficznych, np. znaku Międzynarodowego Biennale Plakatu czy wydawnictwa Arkady. Interesował się filmem, zrealizował czołówki kilku filmów fabularnych i produkcji telewizyjnych, m.in. programu Pegaz.
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 1518
Do 1.09.19 w Muzeum Sztuki w Łodzi w Pałacu Herbsta czynna będzie wystawa „Wokół Konrada Krzyżanowskiego. Asocjacje i ekspresje”.
Nieustępliwy jako malarz, impulsywny jako człowiek, całkowicie zaangażowany jako pedagog – Konrad Krzyżanowski był jednym z barwniejszych twórców warszawskiego środowiska artystycznego początku XX wieku. Przez dwie dekady swojej działalności nigdy nie zabiegał o rozgłos, a jego sztuka znajdowała uznanie głównie w dość hermetycznym kręgu warszawskiej bohemy. Również współcześnie malarstwo Krzyżanowskiego pozostaje nie w pełni odkryte i docenione. 
Wystawa „Wokół Konrada Krzyżanowskiego. Asocjacje i ekspresje” przygotowana w Muzeum Pałac Herbsta stanowi próbę jego eksplikacji i skonfrontowania z atmosferą początku minionego stulecia.
Krzyżanowski pojmował sztukę jako medium służące wyrażaniu osobistych wrażeń, nie zaś jako środek prowadzący do zdobycia uznania.
Pozostając wierny bardzo wcześnie wypracowanemu stylowi, ewoluował w jego ramach, niezwykle subtelnie balansując na granicy późnego, młodopolskiego symbolizmu. Stopniowo wprowadzał do swojej twórczości echa dopiero przebłyskującego na gruncie polskim ekspresjonizmu.
Składowymi jego sztuki od początku były nie tylko silny ładunek emocjonalny, ale również bardzo wyrazisty, natychmiast rozpoznawalny styl. Najczęściej tworzył portrety o niezwykłej nastrojowości i dynamiczne pejzaże, a u podstaw obu podejmowanych zagadnień stawiał autentyczność wrażeń.
Cenił przyjaźnie z artystami związanymi z czasopismem „Chimera”, z którym współpracował. Bardzo ważna była dla niego też działalność pedagogiczna – prowadził prywatną pracownię malarską i współtworzył warszawską Szkołę Sztuk Pięknych, przyczyniając się tym samym do rozwoju nowoczesnego malarstwa polskiego.
Dzieła prezentowane na wystawie w MPH pochodzą ze zbiorów piętnastu polskich muzeów, m.in. Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu, Muzeum Narodowego w Krakowie, Muzeum Narodowego w Poznaniu, Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Śląska Opolskiego w Opolu, Muzeum Śląskiego w Katowicach, oraz z kolekcji prywatnych.
Maria Milanowska, kuratorka
Więcej - https://msl.org.pl/wydarzeniams/wystawy-biezace/wokol-konrada-krzyzanowskiego-asocjacje-i-ekspresje,2715.html
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 65
Do 17.05.26 w BWA Studio we Wrocławiu czynna będzie wystawa pn. Scena z miasta. Wrocław niezależny lat 90.
Lech Janerka, Kaman, Kormorany. Luxus. Entropia i Lśnienie. Postacie, zespoły i miejsca, które do dziś fascynują i inspirują. Kilkadziesiąt fotografii i filmów, poza tym ziny, plakaty i ulotki. Materiały archiwalne, w tym wiele dotąd niepublikowanych - opowieść o Wrocławiu, który żył własnym rytmem – łącząc muzykę i sztuki wizualne, stworzył psychodeliczny, eksperymentalny i niezależny krajobraz artystyczny.
Ta wystawa to opowieść o ludziach, ideach i miejscach współtworzących lokalną scenę artystyczną w czasach transformacji, kiedy to obok demokratycznego ustroju w Polsce formował się alternatywny obieg w sztuce. Wrocław miał wówczas swój niepowtarzalny rytm, tętniący w klubach, galeriach oraz skłotach i przenikający całą scenę niezależną. Wiódł życie alternatywnego miasta, które kształtuje własną narrację i estetykę. To jednak nie tylko spojrzenie w przeszłość, ale przede wszystkim historia o tym, jak kultura niezależna rozwija wyobraźnię, społeczność i przestrzeń miejską.
Przestrzeń eksperymentu
Wrocławska scena lat 90. była miejscem współdziałania muzyków, performerów i artystów wizualnych. Koncerty, instalacje, projekty plastyczne i wydarzenia łączyły się ze sobą, stwarzając przestrzeń eksperymentu i wymiany myśli. „To był chyba jeden z nielicznych przypadków takiej synergii między środowiskiem plastycznym i muzycznym. To, co działo się w Luxusie czy w Entropii, korespondowało z tym, co robili Kaman, Miki Mousoleum, Klaus [Mitffoch] czy Kormorany” – wspomina Wojciech Kozielski, dziennikarz i pisarz. Ta synergia miała swoje źródła jeszcze w latach 80., gdy grupa Luxus, zespół Kormorany i środowisko Galerii Entropia wypracowały otwartą formułę łączenia różnych działań artystycznych, a Antena Krzyku, niezależne wydawnictwo muzyczne, ugruntowała etos DIY [Do It Yourself], który stał się fundamentem sceny.
Przestrzeń dokumentu
W ramach wystawy przedstawione są osoby, miejsca i materiały związane z wrocławską sceną niezależną lat 90.: postacie i zespoły takie, jak Lech Janerka, Kaman, Kormorany, Serpent Beat, Program, Job Karma, Musk, Hurt, Infekcja, kluby Amsterdam, Podium, Samo Życie, Rekwizytornia, galerie Entropia, Lśnienie, Awangarda i Mały Salon (BWA Wrocław), na Ostrowie, a także skłoty, m.in. ten pierwszy w mieście, przy ulicy Oławskiej.
Psychodeliczną atmosferę dekady pozwolą poczuć fotografie, filmy, ziny, plakaty, ulotki, bilety, szablony i reprodukcje. Wiele eksponatów nie było dotąd publikowanych, np. kolekcja zdjęć Bartosza Wawryszuka: od niezapomnianych występów Kormoranów w sklepie mięsnym przez wystawę Luxusu Róża Mózgów w Awangardzie po legendarne koncerty The Ex w Wagonie i Fugazi w Kazamatach. Są też filmy z archiwum Galerii Entropia, Mariusza Jodko i Pawła Czepułkowskiego, które dotąd nie były prezentowane publicznie w takiej skali.
Przestrzeń wspólnoty
Przybliżenie fenomenu, jakim była scena lat 90., zarówno osobom, które go doświadczyły, jak i młodszej publiczności to cel, jaki stawiają sobie kuratorzy wystawy: Paweł Piotrowicz – dziennikarz, animator kultury i autor książki Wrocławska Niezależna Scena Muzyczna 1990–2000, oraz Paweł Starzec – fotograf, socjolog i nauczyciel akademicki. Kultura oddolna tworzy sieć połączeń między twórcami i odbiorcami, ekosystem wzajemnych powiązań. Buduje wspólnoty, o których trzeba pamiętać – mówią. Zwracają też uwagę na rolę archiwów społecznych oraz osób je tworzących, ponieważ to właśnie one pozwalają nam kształtować lokalną tożsamość, dokumentują i przechowują zjawiska ważne dla kultury i sztuki.
Więcej - https://bwa.wroc.pl/wydarzenie/scena-z-miasta-wroclaw-niezalezny-lat-90/

