Harmonia mundana Kiejstuta Bereźnickiego
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 62
W Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie od 17.04. 26 do 24.05.26 można będzie oglądać wystawę prac Kiejstuta Bereźnickiego pn. Harmonia mundana.
Prof. Kiejstut Bereźnicki jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych współczesnych malarzy. Z Sopotem związany od 1952 roku, gdy rozpoczął studia w sopockiej PWSSP. Dyplom obronił pod kierunkiem prof. Stanisława Teisseyre, u którego początkowo był asystentem, a potem u prof. Jacka Żuławskiego. Pracę w PWSSP rozpoczął w 1960 roku. W 1982 r. zaczął prowadzić samodzielnie pracownię dyplomową na Wydziale Malarstwa i Sztuki Użytkowej. Następnie w latach 1981-1984 pełnił funkcję prorektora PWSSP. W 1984 r. otrzymał tytuł profesora nadzwyczajnego, a w 1994 r. profesora zwyczajnego.
Artysta wypracował własny, oryginalny język plastyczny i jest niezwykle w tym konsekwentny. Nie ulega żadnym trendom i eksperymentom od ponad półwiecza; odrzuca nadmiar bodźców, proponując powrót do takich zagadnień jak kondycja człowieka i duchowość. Jego obrazy emanują spokojem i harmonijnością.
Wystawa Harmonia mundana przygotowana jest z okazji 90-tych urodzin artysty. Prezentuje obrazy z różnych okresów twórczości. To dzieła ze zbiorów Muzeum Narodowego w Gdańsku, Muzeum Okręgowego w Toruniu, PGS w Sopocie oraz ze zbiorów prywatnych kolekcjonerów i artysty. Pokazane zostaną również trzy gobeliny wykonane według projektu Kiejstuta Bereźnickiego dla Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy.
Tytuł wystawy Kiejstut Bereźnicki. Harmonia mundana nawiązuje do stylu pracy artysty jak też tytułu jednego z gobelinów pokazywanych na wystawie. Widnieje na nim sentencja Harmonia mundana est in me et ego particula eius sum, czyli „Harmonia świata jest we mnie i ja jestem jej częścią”.
Kuratorki: Jadwiga Charzyńska, Michalina Domoń
Wrocław niezależny lat 90.
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 65
Do 17.05.26 w BWA Studio we Wrocławiu czynna będzie wystawa pn. Scena z miasta. Wrocław niezależny lat 90.
Lech Janerka, Kaman, Kormorany. Luxus. Entropia i Lśnienie. Postacie, zespoły i miejsca, które do dziś fascynują i inspirują. Kilkadziesiąt fotografii i filmów, poza tym ziny, plakaty i ulotki. Materiały archiwalne, w tym wiele dotąd niepublikowanych - opowieść o Wrocławiu, który żył własnym rytmem – łącząc muzykę i sztuki wizualne, stworzył psychodeliczny, eksperymentalny i niezależny krajobraz artystyczny.
Ta wystawa to opowieść o ludziach, ideach i miejscach współtworzących lokalną scenę artystyczną w czasach transformacji, kiedy to obok demokratycznego ustroju w Polsce formował się alternatywny obieg w sztuce. Wrocław miał wówczas swój niepowtarzalny rytm, tętniący w klubach, galeriach oraz skłotach i przenikający całą scenę niezależną. Wiódł życie alternatywnego miasta, które kształtuje własną narrację i estetykę. To jednak nie tylko spojrzenie w przeszłość, ale przede wszystkim historia o tym, jak kultura niezależna rozwija wyobraźnię, społeczność i przestrzeń miejską.
Przestrzeń eksperymentu
Wrocławska scena lat 90. była miejscem współdziałania muzyków, performerów i artystów wizualnych. Koncerty, instalacje, projekty plastyczne i wydarzenia łączyły się ze sobą, stwarzając przestrzeń eksperymentu i wymiany myśli. „To był chyba jeden z nielicznych przypadków takiej synergii między środowiskiem plastycznym i muzycznym. To, co działo się w Luxusie czy w Entropii, korespondowało z tym, co robili Kaman, Miki Mousoleum, Klaus [Mitffoch] czy Kormorany” – wspomina Wojciech Kozielski, dziennikarz i pisarz. Ta synergia miała swoje źródła jeszcze w latach 80., gdy grupa Luxus, zespół Kormorany i środowisko Galerii Entropia wypracowały otwartą formułę łączenia różnych działań artystycznych, a Antena Krzyku, niezależne wydawnictwo muzyczne, ugruntowała etos DIY [Do It Yourself], który stał się fundamentem sceny.
Przestrzeń dokumentu
W ramach wystawy przedstawione są osoby, miejsca i materiały związane z wrocławską sceną niezależną lat 90.: postacie i zespoły takie, jak Lech Janerka, Kaman, Kormorany, Serpent Beat, Program, Job Karma, Musk, Hurt, Infekcja, kluby Amsterdam, Podium, Samo Życie, Rekwizytornia, galerie Entropia, Lśnienie, Awangarda i Mały Salon (BWA Wrocław), na Ostrowie, a także skłoty, m.in. ten pierwszy w mieście, przy ulicy Oławskiej.
Psychodeliczną atmosferę dekady pozwolą poczuć fotografie, filmy, ziny, plakaty, ulotki, bilety, szablony i reprodukcje. Wiele eksponatów nie było dotąd publikowanych, np. kolekcja zdjęć Bartosza Wawryszuka: od niezapomnianych występów Kormoranów w sklepie mięsnym przez wystawę Luxusu Róża Mózgów w Awangardzie po legendarne koncerty The Ex w Wagonie i Fugazi w Kazamatach. Są też filmy z archiwum Galerii Entropia, Mariusza Jodko i Pawła Czepułkowskiego, które dotąd nie były prezentowane publicznie w takiej skali.
Przestrzeń wspólnoty
Przybliżenie fenomenu, jakim była scena lat 90., zarówno osobom, które go doświadczyły, jak i młodszej publiczności to cel, jaki stawiają sobie kuratorzy wystawy: Paweł Piotrowicz – dziennikarz, animator kultury i autor książki Wrocławska Niezależna Scena Muzyczna 1990–2000, oraz Paweł Starzec – fotograf, socjolog i nauczyciel akademicki. Kultura oddolna tworzy sieć połączeń między twórcami i odbiorcami, ekosystem wzajemnych powiązań. Buduje wspólnoty, o których trzeba pamiętać – mówią. Zwracają też uwagę na rolę archiwów społecznych oraz osób je tworzących, ponieważ to właśnie one pozwalają nam kształtować lokalną tożsamość, dokumentują i przechowują zjawiska ważne dla kultury i sztuki.
Więcej - https://bwa.wroc.pl/wydarzenie/scena-z-miasta-wroclaw-niezalezny-lat-90/
Szaleństwo w Toruniu
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 69
Do 19.04.26 w toruńskiej Galerii Sztuki Wozownia można oglądać wystawę z komiksowego archiwum Joanny Karpowicz pn. Całe to szaleństwo.
Wystawa ukazuje artystkę w szerokiej, wielowymiarowej perspektywie. Joanna Karpowicz znana jest przede wszystkim z cyklu prac z postacią Anubisa – figury, która na trwałe wpisała się w rozpoznawalny język jej twórczości. Zgromadzony na wystawie materiał ujawnia jednak znacznie szersze spektrum jej twórczości – w kontekście komiksu i ilustracji. Ekspozycja odsłania nie tylko kulisy warsztatu artystki, lecz także mniej znane wątki jej pracy: szkice, niedokończone narracje, porzucone projekty oraz postaci, które niekiedy funkcjonują jedynie na marginesach większych opowieści.
Karpowicz buduje swoje uniwersum poprzez rozbudowany repertuar bohaterów i figur symbolicznych. Nie ogranicza się do kilku powracających wizerunków, lecz tworzy rozległe spektrum osobowości i charakterów. W wielu realizacjach podejmuje dialog z ikonografią popkultury, poddając znane postaci procesowi reinterpretacji i przesunięcia znaczeń. W rezultacie powstaje wielowarstwowy świat alegorii i personifikacji, w którym elementy codzienności przenikają się z wymiarem symbolicznym.
Istotnym motywem w twórczości artystki pozostaje także krajobraz. Pojawia się on zarówno jako przestrzeń przetworzona przez pamięć i wyobraźnię – znak rozpoznawalnych miejsc – jak i syntetyczna konstrukcja plastyczna, poddana redukcji formy i koloru do charakterystycznej dla Karpowicz stylistyki. W tych wyciszonych, niemal kontemplacyjnych pejzażach obecne jest napięcie pomiędzy sferą sacrum i profanum: spokojna, uporządkowana przestrzeń staje się sceną dla narracji, które dopiero mają się wydarzyć, dla postaci niosących ze sobą niejednoznaczne historie.
W pracach artystki powraca także ton subtelnej nostalgii. Szczególna wrażliwość na kompozycję kadru i przestrzeni, fascynacja samotnymi pejzażami przywodzącymi na myśl malarstwo Edwarda Hoppera, zainteresowanie architekturą późnej nowoczesności, kultowymi lokalizacjami oraz naturalnymi enklawami współtworzą rozpoznawalny idiom wizualny Joanny Karpowicz.
Dorobek artystki obejmuje również liczne szkicowniki, powieści graficzne oraz oryginalne plansze komiksowe, m.in. Anastazja, Czarny, Szminka, Kwaśne jabłko, Jutro będzie futro czy Pocztówki z Białegostoku. Równolegle powstają projekty okładek książkowych – w tym dla Gai Grzegorzewskiej – ilustracje publikowane w magazynach Pismo i Magazyn Książki, a także scenorysy i moodboardy przygotowywane na potrzeby produkcji filmowych, takich jak Ciemno, prawie noc czy Ziarno prawdy w reżyserii Borysa Lankosza.
Prezentowana w Wozowni wystawa ma również wymiar osobisty. Oprócz prac skończonych pokazuje proces twórczy – jego dynamikę, przerwy, powroty i momenty zawieszenia. Obok realizacji dopracowanych pojawiają się szkice, projekty i ślady poszukiwań, które odsłaniają mniej widoczną stronę praktyki artystycznej. Ekspozycja staje się tym samym opowieścią o wytrwałości, o pracy rozumianej jako ciągły proces, w którym błędy, zawahania i nieoczywiste decyzje pozostają integralną częścią drogi twórczej.
Kuratorzy: Jacek Świderski, Dominika Krawańska
Malarstwo i grafika Wandy Melik w Gorlicach
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 57
Tylko do 12.04.26 w gorlickiej zastępczej siedzibie Galerii Sztuki można oglądać prace Wandy Melik.
Wanda Melik - urodzona w Krakowie w 1923, zmarła w Łańcucie w 2020 r. Studiowała w Instytucie Sztuk Plastycznych w Krakowie (obecnie Akademia Sztuk Pięknych) do chwili zamknięcia uczelni przez okupanta w 1943 r. W 1945 r. ukończyła kurs dekoracji teatralnej w Studium Teatralnym w Krakowie i reaktywowała studia na Wydziale Malarstwa, z których na własną prośbę zrezygnowała w 1946 r.
Od 1951 zamieszkała w Łańcucie, gdzie pracowała zawodowo jako dekorator w instytucjach handlowych, a następnie jako instruktor plastyk w Miejskim Domu Kultury. Była jednym z członków i założycieli działającej w latach 1955- 1996 Grupy Łańcuckiej Twórców Nieprofesjonalnych.
W trakcie całego życia artystycznego wzięła udział w bardzo licznych plenerach indywidualnych i zbiorowych, wystawach i konkursach, za które otrzymała wiele nagród i wyróżnień. Uprawiała malarstwo olejne, akryl, rysunek, grafikę. Malowała i rysowała krajobrazy, portrety, sceny rodzajowe, martwą naturę. W jej twórczości dominował pejzaż, w którym decydującą rolę odgrywały kolor, tworzący kompozycję, przestrzeń i światło oraz faktura, poprzez którą (charakterystyczne, drobne plamki barwne) Jej prace nabierały jednolitości. Rysunki i grafiki artystki pełne są natomiast ekspresji.
Więcej - https://www.muzeum.gorlice.pl/component/ohanah/wanda-melik-malarstwo-i-grafika-wystawa?Itemid=
Mikołaj Thiel w bydgoskim BWA
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 63
Do 17.05.26 w bydgoskiej galerii BWA czynna będzie wystawa prac Mikołaja Thiela pn. I nic co nieludzkie nie jest mi obce, pokazująca mało dziś popularny nurt w malarstwie – realizm brutalny i magiczny.
Jak pisze o wystawie jej kuratorka Karolina Pikosz:
Gdy patrzę na prace Mikołaja Thiela, odczuwam je przede wszystkim jako proces, z którego wyłania się eklektyczna tożsamość. Struktura wizualna, złożona jest z odniesień do znanych motywów, konotacji sakralnych, bestiariuszy, mitologii, baśni. Ten system to opowieść badawcza, notatki i szkice do tożsamości. Ma cechy patchworku – zszywania z części, mantrując powracające pytanie o to „kim jestem, kim jesteś”?
Nie jest to proces skończony. Rozgałęzia się na różne obszary, różne gatunki, materializuje się wielopostaciowo. Charakter Istot tworzonych przez Mikołaja Thiela, ich hybrydyczność albo ich umiejscowienie w nieoczywistym kontekście (małpa na obrazie, ptasie mumie) zaprzecza wyuczonemu czy wręcz uproszczonemu ich definiowaniu. A co za tym idzie ich deprecjonowaniu w sposobach odbierania świata, czy prawach do pełnej obecności w świecie, jako bytów z góry prostszych, deficytowych, niższych w hierarchii.
Są to postaci dziwaczne, niejednoznaczne. Łączą cechy tego, co jest znane (zidentyfikowane) i nieznane (mnożące pytania, wątpliwości). Są mieszkańcami wyobraźni, są wizualnymi odpowiedziami na niechętnie dopuszczaną świadomość bycia ludźmi, czyli zwierzętami. Podobieństwa są niewygodne, a nawet niebezpieczne. Baśń dobrze sprawdza się jako metoda opowiedzenia o specyfice relacji ludzko zwierzęcych.
Monolit antropocentryczny trzyma się zasad gatunku – zarówno w sensie literackim ( każda baśń ma rys brutalny), jak i sprawnego dzielenia świata według tego, w jakim ciele się rodzisz. Innymi słowy, ludzie tworzą baśń z morałem.[…]
Mikołaj Thiel – artysta interdyscyplinarny. Maluje, tworzy obiekty przestrzenne, formy ubioru i kostiumy. Do swoich realizacji wykorzystuje tekstylia, w dużej mierze z drugiego obiegu. Ważnym elementem jego praktyki artystycznej jest praca z własnym wizerunkiem. W swoich realizacjach porusza tematy: tożsamość queerowa, relacja człowiek – istota nieludzka, ewolucja i zoologia fantastyczna. Mieszka i działa w Poznaniu.
Więcej - https://www.galeriabwa.bydgoszcz.pl/wystawa/mikolaj-thiel-i-nic-co-nieludzkie-nie-jest-mi-obce/
Barbara Kasten w Zachęcie
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 69
Do 7.06.26 w Narodowej Galerii Sztuki Zachęta w Warszawie czynna jest wystawa prac Barbary Kasten – Postabstrakcja.
"Barbara Kasten. Postabstrakcja" to pierwsza tak obszerna wystawa twórczości amerykańskiej artystki w tej części Europy — a zarazem powrót do miejsca, które przed laty pomogło ukształtować jej artystyczny język. Przekrojową prezentację 100 prac Barbary Kasten w różnych mediach – fotografii, rzeźbie i instalacji – uzupełnia interwencja artystki w przestrzeni klatki schodowej Zachęty.
Wystawa przypomina o ważnym etapie w biografii artystki związanym z Polską. Na początku lat siedemdziesiątych Kasten, jako stypendystka programu Fulbright-Hays, pracowała z rzeźbiarką Magdaleną Abakanowicz w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych (obecnie Uniwersytet Artystyczny) w Poznaniu.
Zafascynowana polską szkołą tkaniny artystycznej — traktującej włókno jak medium rzeźbiarskie — stworzyła tu serię rzeźb z sizalu. Prace trafiły następnie do Warszawy na indywidualną prezentację w Galerii Rzeźby.
Choć były to jej ostatnie realizacje rzeźbiarskie, doświadczenie pracy w Polsce okazało się przełomowe. Umocniło podejście, które do dziś definiuje twórczość artystki: obraz jako budowanie relacji między obiektem, przestrzenią i światłem.
Ekspozycja w Zachęcie pokazuje, jak to myślenie rozwija się od wczesnych eksperymentów w latach siedemdziesiątych po prace współczesne.
Po powrocie do Stanów Zjednoczonych artystka zaczęła eksperymentować z fotografią – od fotogramów i cyjanotypii po inscenizowane Polaroidy. Kasten nie fotografuje zastanej rzeczywistości.
Tematem jej prac nie jest obiekt — studyjny czy architektoniczny — lecz relacje między jego elementami: sposób, w jaki światło, często nasycone kolorem, załamuje się i przekształca przestrzeń. W studiu i w plenerze buduje własne układy z luster, stalowych prętów, siatek, filtrów barwnych i prostych brył geometrycznych. Za pomocą światła i odbić konstruuje obrazy bez ingerencji cyfrowej.
Tytuł Postabstrakcja odnosi się do dialogu, jaki Kasten prowadzi z historią awangardy, konstruktywizmem oraz modernistyczną i postmodernistyczną architekturą. Artystka nie powtarza języka abstrakcji — raczej go przepisuje, testuje i konfrontuje z doświadczeniem patrzenia. Interesuje ją, jak geometryczne formy i świetlne konstrukcje działają dziś: w konkretnych wnętrzach, w relacji do otoczenia i publiczności.
Wystawa w Zachęcie nie ma układu chronologicznego. Proponuje poruszanie się między zagadnieniami: rzeźbą jako punktem wyjścia, fotografią jako polem eksperymentu, architekturą jako sceną dla światła oraz przestrzenią jako medium samym w sobie.
Zgromadzone na ekspozycji prace ukazują Barbarę Kasten konsekwentnie badającą światło, kolor, strukturę i relacje między elementami obrazu.
Postabstrakcja jest przeglądem sześciu dekad pracy artystki i zaproszeniem do świadomego patrzenia — do doświadczania przestrzeni, w której światło staje się tworzywem, a widz częścią kompozycji.
Kuratorka: Agnieszka Pindera
Barbara Kasten urodziła się w 1936 roku w Chicago. Studiowała malarstwo na University of Arizona i projektowanie rzeźbiarskich form z tkaniny w California College of Arts and Crafts w Oakland. Jej mentorką była Trude Guermonprez, której metoda nauczania wywodziła się z Bauhausu. W latach 1971–1972, jako stypendystka programu Fulbright-Hays, odbyła staż w pracowni rzeźbiarki Magdaleny Abakanowicz w PWSSP w Poznaniu.
W 1982 roku w ramach artystycznej wymiany między Polską a Stanami Zjednoczonymi przekazała do Muzeum Sztuki w Łodzi fotografię Konstrukt PC/4B (1981). Jej prace znajdują się w kolekcjach wielu muzeów na świecie, m.in. Museum of Modern Art (MoMA) i Whitney Museum of American Art w Nowym Jorku, Tate Modern w Londynie oraz Musée National d’Art Moderne i Centre Pompidou w Paryżu.
Za: https://zacheta.art.pl/pl/wystawy/barbara-kasten-postabstrakcja
