Nauka i sztuka (el)
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 501
Bill Viola: Visions of Time / Wizje czasu – to tytuł niezwykłej wystawy prac Billa Violi – jednego z najważniejszych artystów XX wieku. W Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki Czasu” w Toruniu oraz siedzibie Fundacji "Tumult"(współorganizatora wystawy, która zbiega się z festiwalem filmowym EnergaCamerimage), prace mistrza można oglądać do 31.12.25.

Bill Viola (1951-2024) był jednym z pierwszych twórców sztuki współczesnej, którzy sięgnęli po techniki video, by używać ich jako narzędzia do kreacji artystycznych. Wypracował swój własny styl tworzenia instalacji komponowanych przy pomocy ruchomych obrazów, oparty na głębokich studiach filozoficznych i analizach dzieł dawnych mistrzów malarstwa (szczególnie XIII–XVII wieku).
Śledził i badał możliwości rozwijających się elektronicznych technik rejestracji obrazów i dźwięków oraz ich projekcji, aż do przełomu cyfrowego, co pozwoliło mu odkryć i ukazać widzom fizjologiczne i psychologiczne aspekty percepcji wzrokowej, wynikające z ludzkich emocji i na nie rzutujących. Podczas gdy większość twórców video-artu koncentrowała się głównie na konceptualnej stronie swych realizacji plastycznych, Bill Viola z niezwykłym pietyzmem dopracowywał estetyczny kształt swoich dzieł, aż z czasem stały się one kompozycjami więcej niż malarskimi, wprowadzającymi widza w zachwyt, a jednocześnie niepokojącymi, zaskakującymi efektami plastycznymi i skojarzeniami, jakie wywołują.
Dzieła Billa Violi często nawiązują do tradycyjnej ikonografii religijnej – zarówno formą, jak i treścią, ale są uniwersalizowane poprzez anonimizację przedstawionych postaci i zdarzeń. Odnajdujemy w nich echa średniowiecznych, renesansowych, barokowych i współczesnych obrazów, ale możemy też widzieć w nich jedynie grupy nieznanych osób, które biorą udział w przypadkowych zdarzeniach. Jego obrazy wyrastające ideowo z tego, co jest wspólne dla kultur Wschodu i Zachodu wywołują czasem dziwne poczucie déjà vu – są imponującymi zapisami metamorfoz ludzkich stanów psychicznych i duchowych.
To „obrazy bez opowieści”, jak je sam określał Bill Viola. To ponadczasowe wizje. Nie ma w nich żadnej personalnej identyfikacji. Postaci i rzeczy rozpoznajemy na poziomie podstawowym, a mimo to sami dopowiadamy sobie ich historię, współtworzymy obraz dzięki emocjom, jakie on w nas wywołuje.
Według Billa Violi ma to związek z niedocenianą przez historyków sztuki ideą „czasu” – najistotniejszym, często nieuświadamianym jego zdaniem wyzwaniem artystycznym, z którym zmagali się mistrzowie malarstwa minionych wieków.
Bill Viola powiedział:
„W 30-minutowym filmie wideo mam do dyspozycji 54 000 klatek; dawni mistrzowie mieli tylko jedną. Jak najlepiej zrozumieć czas?
Jeśli chcesz pojąć, jak działa wzrok, zawiąż sobie oczy. Jeśli chcesz zrozumieć czas, przestań się ruszać. Masz tylko jedno spojrzenie. Oko otworzy się tylko raz, a cały świat – wszystko, co w danej chwili jest do opowiedzenia – musi znaleźć się w tym jednym mrugnięciu powieki”.
Tak wykreował dzieła, które są emanacją różnych form energii życiowej.
Bill Viola jest bez wątpienia najważniejszym w historii sztuki twórcą wideo-artu, kontynuatorem odkryć i osiągnięć malarskich Giotta, Rogiera van der Weydena, Roberta Campina, Hansa Memlinga, Gerarda Davida, Massaccia, Uccella, Vermeera, Velázqueza, Zurbarána, de Ribery, Goi i innych mistrzów, których obrazy odzierał z treści, by stały się „imago” boskiego dzieła na Ziemi. Poświęcił całe życie rozmyślaniom na temat narodzin, starzenia się, duchowości i śmierci człowieka.

Na wystawie pokazano 32 dzieła Billa Violi. Jest to jak dotąd największa wystawa dzieł artysty w Polsce. Na pierwszej, jaka odbyła się w 2007 roku w Zachęcie pokazano zaledwie 9 prac Violi, w 2008 w Gdańsku (w kościele św. Jana, obecnie Nadbałtyckim Centrum Kultury)- tylko jedną (The Messenger), a w Poznaniu w 2012 roku – trzy. Wystawa jest zatem największym wydarzeniem artystycznym w Polsce od kilku lat.
W Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki Czasu” oraz siedzibie Fundacji "Tumult"(współorganizatora wystawy, która zbiega się z festiwalem filmowym EnergaCamerimage) można obejrzeć:
• The Reflecting Pool (1977-9/1997) – dzieło uważane za jedno z przełomowych w historii wideo-artu,
• The Greeting (1995) – inspirowane malarstwem renesansowym, ukazujące spotkanie trzech kobiet w zwolnionym tempie,
• The Crossing (1996) – wizualna metafora duchowej transformacji,
• The Messenger (1996) – metaforyczny obraz stanu transformacji duchowej człowieka,
• The Quintet of the Astonished (2000) – mistrzowska analiza ekspresji ludzkich emocji,
• Inverted Birth (2014) – praca odwracająca porządek narodzin i śmierci (w siedzibie Fundacji Tumult, wraz z ośmioma innymi pracami),
• oraz poruszający cykl Martyrs (2014): Ziemia, Powietrze, Ogień i Woda – prezentujący duchową walkę człowieka w świecie żywiołów. (Instalację tę oraz wideo tryptyk Mary (2016) zainstalowano na stałe w katedrze św. Pawła w Londynie).
W CSW powstały specjalnie zaprojektowane przestrzenie dla wystawy dzieł artysty. - To tak, jakby zbudować w wielkiej sali ekspozycyjnej o powierzchni 1000 metrów kwadratowych i wysokości 8 metrów cztery oddzielne domki jednorodzinne – mówi Marek Żydowicz, kurator wystawy. Każdy z nich ma około 130 metrów kwadratowych, jest skonstruowany z grubych ścian o wysokości 6 metrów i posiada sufit na wysokości ok. 5 metrów. Całość została zaizolowana akustyczną wełną mineralną, co pozwoli widzom w pełni skupić się na odbiorze prac.
Wystawa została zorganizowana w ścisłej współpracy z Bill Viola Studio, kierowanym przez Kirę Perov – żonę artysty, jego wieloletnią współpracowniczkę i współautorkę ekspozycji. Za projekt przestrzeni odpowiada Bobby Jablonski z Bill Viola Studio, który zaprojektował aranżację sal doskonale wpisującą się w założenia ideowe wystawy.
Ze strony polskiej: Wystawę sfinansował Samorząd Województwa Kujawsko-Pomorskiego przy wsparciu Fundacji TUMULT oraz Urzędu Miasta Torunia, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz CSW „Znaki Czasu”.
Za: https://csw.torun.pl/csw/wystawa-wkrotce-w-csw-bill-viola-wizje-czasu-54800/
oraz: https://camerimage.pl/pl/news/bill-viola-w-toruniu--wystawa--ktora-porusza-dusze
Strona Artysty: https://www.billviola.com/
- Autor: ANNA LESZKOWSKA
- Odsłon: 3071
Do 29.06.14 w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi można oglądać wystawę biżuterii inspirowanej Skamieniałym Lasem z Chemnitz.
Prezentowane na wystawie eksponaty powstały w wyniku międzynarodowego warsztatu artystycznego, który miał miejsce w 2013 roku w Chemnitz (Niemcy). Został on zorganizowany przez Muzeum Przyrodnicze w Chemnitz i Związek Artystów w Chemnitz, uczestniczyło w nim jedenastu renomowanych artystów plastyków z sześciu krajów europejskich, a także jedna artystka z Izraela.
Za punkt wyjścia do swych poszukiwań artyści wzięli ważną geologiczną niezwykłość: Skamieniały Las w Chemnitz. Inspirowali się naukowymi odkryciami dotyczącymi tego, w szczególny sposób zachowanego, ekosystemu. 
Przed 291 milionami lat na terenach dzisiejszego Chemnitz istniała tropikalna oaza z egzotycznym światem roślin i zwierząt. Jednak ponad 291 milionów lat temu zdarzyła się tu katastrofa - wybuchła gorąca lawa, która zalała całą okoliczną dolinę, porywając za sobą 30 metrowe olbrzymie drzewa i grzebiąc tym samym wszystkie żywe organizmy pod grubą warstwą popiołu wulkanicznego. Wybuch ten doprowadził do powstania Skamieniałego Lasu w Chemnitz.
Artystów zainteresowała estetyka, odkrytego w wyniku wykopalisk, skamieniałego drewna. W wyniku refleksji nad dawno pogrzebaną przyrodą powstała niezwykła biżuteria.
Wystawa prezentowana jest w ramach obchodów 40-lecia współpracy partnerskiej Łodzi i Chemnitz.
- Autor: ANNA LESZKOWSKA
- Odsłon: 2091
Do 19.02.2017 w Galerii Fotografii Muzeum Narodowego w Gdańsku, w Zielonej Bramie, można oglądać wystawę fotografii Adama Styp-Rekowskiego.
Autor jest dokumentalistą, pracownikiem ONZ i organizacji pozarządowych od ponad 11 lat na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej, czyli na obszarach, które przeszły okres wstrząsów, wojen domowych. Tradycyjny świat, często niezmienny od stuleci, już odchodzi, a wojny i konflikty sprawiają, że dzieje się to jeszcze szybciej. Jednak ten świat wciąż tam jest, trzeba go tylko szukać, znajdywać w krajobrazie zwyczajnego życia i tego, co nas otacza. Adam Styp-Rekowski próbuje zatrzymać tradycyjny świat międzyludzkich spotkań, tradycji i pięknej architektury.
Prace autora wystawy pochodzą z lat 2005–2016 i są rodzajem fotorejestracji fragmentu historii spoza kadru. Celem fotografa jest raczej prezentacja detalu, symbolu wydarzeń niż zdanie z nich pełnej relacji.
Adam Styp-Rekowski zaczął zajmować się fotografią pod koniec lat 90. Interesuje go głównie fotografia scen ulicznych i życia codziennego. Jego prace były poprzednio prezentowane w Jordanii, Iraku, Libii i Wielkiej Brytanii.
Więcej - http://mng.gda.pl/kalendarz/adam-styp-rekowski-bliski-daleki-wschod/
- Autor: ANNA LESZKOWSKA
- Odsłon: 2960
W łódzkim Muzeum Sztuki Współczesnej (budynku przy ul. Więckowskiego 36) można oglądac do 4 sierpnia 2013 wystawę prac Cezarego Bodzianowskiego pn. To miejsce nazywa się Jama.
Wystawa Cezary Bodzianowski. To miejsce nazywa się Jama to pierwsza muzealna retrospektywa jednej z najbardziej oryginalnych postaci współczesnej sceny artystycznej. Cezary Bodzianowski dał się poznać przede wszystkim jako autor drobnych, niekiedy ledwo zauważalnych interwencji, na krótką chwilę zaburzających naturalny bieg codziennego życia i wprowadzających weń element absurdalnej, anarchizującej poezji.
Tego rodzaju interwencji, realizowanych od połowy lat 90., artysta ma na swym koncie ponad tysiąc. Duża częstotliwość, z jaką je realizuje, pozwala przypuszczać, że są one częścią osobistego pomysłu na życie, a nie tylko na jego „zawodową” część. Większość działań Bodzianowskiego, przez samego artystę nazywanych „zdarzeniami”, rozgrywa się w miejscach publicznych, czasem także w tych związanych ze sztuką – galeriach, muzeach. Jednak część z nich odbywa się w przestrzeniach prywatnych, a szeroka publiczność dowiaduje się o nich dzięki fotograficznej lub filmowej dokumentacji autorstwa Moniki Chojnickiej.
Cezary Bodzianowski jest również twórcą rzeźb-obiektów, w dowcipny sposób nawiązujących do tradycji dadaistycznych ready-mades Marcela Duchampa oraz językowych gier Rene Magritte’a i Marcela Broodthaersa. Rzeźby te to na ogół najzwyklejsze przedmioty, które dzięki nieznacznym korektom artysty – a czasem tylko dzięki zwykłemu gestowi ich wyróżnienia – ujawniają nieoczekiwane znaczenia i absurdalne piękno.
Ekspozycja stanowi pierwszą próbę podsumowania dotychczasowego dorobku artysty. Wystawa nie ma na celu wyczerpującego skatalogowania jego działań. Demonstruje różne strategie, jakimi Bodzianowski posługuje się w swojej grze z rzeczywistością. Przede wszystkim ma prowokować pytania o to, jaki jest status rzeczywistości w jego sztuce oraz o relację jego autorskiego „ja” z tym, co zewnętrzne.
Wystawa ukazuje artystyczną praktykę Bodzianowskiego jako oryginalny projekt łączący sztukę i życie, alternatywny zarówno wobec awangardowej utopii porządkowania życia według prawideł sztuki, jaki i wobec neoawangardowych modeli likwidujących sztukę jako nieprawomocnie wyodrębniony fragment rzeczywistości.
Cezary Bodzianowski urodził się w 1966 roku. Studiował malarstwo w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie oraz w Academie Royale des Beaux-Arts w Antwerpii. Miał kilkadziesiąt wystaw indywidualnych na całym świecie. Jest laureatem nagrody „Pegaza” w roku 2001 oraz Paszportu „Polityki” w 2004 roku. W roku 2012 został stypendystą DAAD w Berlinie.
Więcej - http://msl.org.pl/pl/wydarzenia/cezary-bodzianowski/

