Nauka i sztuka (el)
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 248
W Mazowieckim Centrum Sztuki Współczesnej Elektrownia w Radomiu do 16.03.25 można oglądać wystawę prac Si On – koreańskiej artystki mieszkającej obecnie w Polsce (w Krakowie)- pn. Have a Nice Doomsday.
W obliczu prac Si On przychodzą do głowy apokaliptyczne myśli. Artystka pracuje tak, jakby chciała stworzyć masę krytyczną artystycznych gestów, materii, symboli oraz wizualnej energii – i wywołać eksplozję w świadomości.
Jej sztuka rymuje się z katastroficznymi nastrojami współczesnej kultury.
Jednak jeżeli nawet naprawdę jesteśmy w przededniu końca świata, jaki znamy, to Si On nie odwraca od tej perspektywy wzroku, lecz wygląda jej z niecierpliwością. Człowiek nigdy nie czuje się tak pełen życia jak w czasie apokalipsy, a koniec jednego świata jest zawsze początkiem nowego.
Wystawa w MCSW Elektrownia jest największą do tej pory prezentacją twórczości Si On w Polsce. Artystka urodziła się w Korei Południowej, studiowała malarstwo w Japonii, kilka lat mieszkała w Nowym Jorku, aktualnie żyje i tworzy w Krakowie. Nomadyczna biografia Si On – wędrówka przez miejsca, wierzenia, kultury oraz estetyki – znajduje odbicie w jej realizacjach.
Jest globalną zbieraczką. Gromadzi wizerunki, symbole, tekstury, przedmioty i praktyki artystyczne. Jedne z jej znalezisk należą do sztuki współczesnej, inne do świata pop, jeszcze inne pochodzą z archetypicznych, pierwotnych źródeł kultury. Artystka łączy je, nawarstwia, przeskalowuje, przetwarza, przeżuwa. Mięsiste, gęste i ogromne prace Si On są obezwładniające. Są tacy, którzy przy nich płaczą. Pozwalają na doświadczenie czasu, który liczony jest jednocześnie w sekundach, w generacjach i w epokach.
Si On, przekracza w swojej twórczości nie tylko granice epok i kultur, lecz również artystycznych gatunków. W obrazach brawurowo łączy różne techniki, zmieniając je w postmalarskie organizmy, jej rzeźby to totemy należące jednocześnie do przeszłości i przyszłości, instalacje zaś przybierają formę dzieł totalnych – tak jak zaprezentowana w Elektrowni monumentalna realizacja „Doomsday“ prezentowana dotychczas w Europie jedynie w ramach Biennale w Wenecji w 2022 roku.
Si On pochodzi z Korei Południowej. Po studiach malarskich w Japonii i kilkuletnim pobycie w Nowym Jorku przeniosła się do Polski, gdzie obecnie mieszka i pracuje. W swojej praktyce eksploruje tematy opresji społecznej i przemocy oraz wrażliwości i podatności na zranienie. Bada powiązania, głębię i bogactwo życia wewnętrznego człowieka, wierząc, że jest on dynamiczną mieszanką doświadczeń, emocji i różnego rodzaju wpływów.
Pracując ze złożonością wewnętrznych konfliktów, tworzy swoją sztukę na kształt bogatego i misternego gobelinu. Miesza to, co niskie z wysokim, solidne z bezużytecznym. Nieustannie wymyśla na nowo, przemalowuje i przebudowuje swoje prace. Ta harmonijna i ciągła transformacja sprzyja ciągłemu wzrostowi i odrodzeniom, dostosowując jej praktykę do płynnej natury kreatywności.
Kuratorzy: Magdalena Kownacka, Stach Szabłowski
Więcej - https://mcswelektrownia.pl/index.php/aktualnosci-z-siatki-obrazkow/articles/art-noble-2020.html
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 1833
W warszawskim Miejscu Projektów Zachęty do 18.06.17 będzie czynna wystawa prac Zofii Gramz.
Na wystawie „Skąd się biorą myśli?” w Miejscu Projektów Zachęty Zofia Gramz przedstawia podsumowanie rocznego projektu badawczo-artystycznego, kiedy to rysowała i poddawała się autoanalizie, próbując odnaleźć motywy, które zainspirowały każde z dzieł.
Rysunki powstawały spontanicznie, bez namysłu, a źródeł artystka szukała już po ich stworzeniu.
Wynikiem tego procesu jest instalacja — każdy rysunek otaczają tu zdjęcia, przedmioty, bądź filmy symbolizujące źródła domniemanych natchnień, a także esencjonalne notatki wyjęte z kalendarzyka, w którym artystka zapisywała najważniejsze wydarzenia, rozmowy, lektury czy wrażenia artystyczne w 2016 roku.
Następnym etapem pracy nad wystawą było przeanalizowanie całości zebranego materiału i wybór dzieł. Na końcu ekspozycji artystka umieściła wykresy obrazowo przedstawiające najczęstsze źródła inspiracji.
Z właściwym sobie poczuciem humoru Zofia Gramz poddaje pseudonaukowej analizie istotę procesu twórczego, działanie podświadomości, a więc obszary bardzo subiektywne i umykające prostym klasyfikacjom.
Ulubionym medium Zofii Gramz pozostaje rysunek (czarny tusz na papierze). Artystka nazywa rysowanie „myśleniem w procesie”, „trzecią dziedziną myślenia — śnieniem przez robienie”. Tytuły dają widzowi wskazówkę do odczytania zagadki obrazka. Wyczulone na absurdy współczesności ucho artystki często wyławia z szumu medialnego zbitki słowne, przekształcając jakiś idiotyczny slogan w tytuł odnoszący się do wybranego fragmentu realnego lub wykreowanego przez media świata czy problemu.
Zofia Gramz (ur. 1981, Szczecin) — ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie na Wydziale Rzeźby w pracowniach Jana Kucza, Zofii Glazer-Rudzińskiej i Grzegorza Kowalskiego. Tworzy rysunki, wideo, animacje. Mieszka i pracuje w Warszawie.
kuratorka: Magda Kardasz
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 1021
W Muzeum Historycznym w Bielsku-Białej (Stara fabryka) czynna jest do 27 lutego 2022 wystawa malarstwa Renaty Bonczar - Ślady czasu pokazująca ponad 40-letni dorobek twórczy artystki.
Renata Bonczar, urodzona w Katowicach, studiowała w pracowniach prof. Adama Hoffmana i prof. Jerzego Dudy-Gracza. Ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie, Wydział Grafiki w Katowicach. W 2004 r. w Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach uzyskała stopień doktora sztuki.
Zajmuje się malarstwem, rysunkiem i projektowaniem wystaw. Jej twórczość zalicza się do nurtu ekspresjonizmu abstrakcyjnego i abstrakcji iluzyjnej. Prace artystki znajdują się w wielu kolekcjach muzealnych i prywatnych w Polsce i na świecie.
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 1444
Do 5.01.20 w Muzeum Śląskim w Katowicach można oglądać wystawę pn. Niezapomniane. Kobiety w czasie powstań i plebiscytu na Górnym Śląsku.
Rola kobiet w powstaniach i wydarzeniach okołoplebiscytowych jest praktycznie nieznana. Dzięki wielu badaniom źródeł historycznych udało się wydobyć z zapomnienia tę bardzo znaczącą dla XX-wiecznej historii Górnego Śląska zbiorowość.
W narracji dotyczącej powstań śląskich i akcji plebiscytowej utrwaliło się postrzeganie mężczyzn jako jedynych bohaterów tych wydarzeń. Mówiąc o powstańcach śląskich, myślimy przecież zazwyczaj: mężczyźni w różnym wieku. Owszem, tylko niewielki odsetek powstańców stanowiły kobiety (około 2–3 procent wśród ok. 40–60 tysięcy powstańców). A jednak gdyby nie ich mobilizacja i wsparcie, zarówno powstania, jak i akcja plebiscytowa nie nabrałyby takiego znaczenia.
Kobiety można odnaleźć w każdej z form działalności powstańczej. Walczyły z bronią w ręku (chociaż były to sytuacje epizodyczne), kopały okopy, organizowały pomoc rannym, były kurierkami czy tłumaczkami, obsługiwały telefony i telegrafy. Były przy tym uznawane za niezwykle odpowiedzialne i zdyscyplinowane, a także zachowujące spokój i zimną krew.
Na wystawie można odnaleźć historie kobiet aktywnie uczestniczących w powstaniach śląskich i plebiscycie i podejmujących się różnych odpowiedzialnych zadań. Ale w centrum uwagi tej kameralnej, intymnej wręcz ekspozycji znajdują się ciche bohaterki tych wydarzeń – żony, matki czy siostry powstańców, nad których rolą przechodzimy często do porządku dziennego. A to one wzięły na siebie całą odpowiedzialność za opiekę nad rodzinami i ich utrzymanie, gdy mężczyźni byli na wojnie, walczyli w powstaniach, działali w związku z plebiscytem, a później znaleźli się na tułaczce, wygnaniu, w więzieniach hitlerowskich, obozach koncentracyjnych. To kobiety podtrzymywały wówczas byt rodzin. Celem wystawy jest wydobycie z cienia tej zapomnianej, a niezwykle ważnej zbiorowości, którą tworzyły przecież babcie, ciotki i matki wielu dzisiejszych mieszkańców Śląska.
Ekspozycja stanowi kolejny rozdział w badaniach nad powstaniami śląskimi prowadzonych od samego początku działalności Muzeum Śląskiego w 1929 roku, kiedy to instytucja rozpoczęła zbieranie pamiątek powstańczych i plebiscytowych. Działania te zostały zintensyfikowane w ostatnich latach, czego wyrazem jest cykl publikacji poświęconych powstaniom, w tym monumentalne wydawnictwo „Archiwum powstań śląskich”. Pierwszy jego tom ukazał się w 2017 roku, a tom drugi ukaże się w przyszłym roku.
Prezentowane na wystawie obiekty pochodzą przede wszystkim ze zbiorów Muzeum Śląskiego w Katowicach, innych placówek muzealnych w regionie: Chorzowa, Gliwic, Katowic, Raciborza, Rudy Śląskiej, Rybnika i Zabrza, a także ze zbiorów prywatnych potomków powstańców śląskich. Są to materiały propagandowe (plakaty, pocztówki, ulotki), sprzęt medyczny czy biurowy.
W celu przygotowania wystawy zostały przeprowadzone liczne badania historyczne. Temat obecności kobiet w trakcie działań powstańczych i plebiscytowych nie został jednak z pewnością wyczerpany. Dlatego Muzeum Śląskie zachęca do eksplorowania rodzinnych historii, a następnie do podzielenia się nimi. Z pewnością w wielu śląskich rodzinach przechowywana jest nadal pamięć o licznych wyjątkowych postaciach, ale także o cichych bohaterkach tamtych wydarzeń. W przestrzeni wystawy umieszczona została specjalna księga, w której można zapisać osobiste historie z okresu powstań i plebiscytu. Szczególnie cenne są oczywiście te dotyczące udziału kobiet w tych wydarzeniach.
Paweł Parys, kurator wystawy