Nauka i sztuka (el)
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 1551
Do 1.09.19 w Muzeum Sztuki w Łodzi w Pałacu Herbsta czynna będzie wystawa „Wokół Konrada Krzyżanowskiego. Asocjacje i ekspresje”.
Nieustępliwy jako malarz, impulsywny jako człowiek, całkowicie zaangażowany jako pedagog – Konrad Krzyżanowski był jednym z barwniejszych twórców warszawskiego środowiska artystycznego początku XX wieku. Przez dwie dekady swojej działalności nigdy nie zabiegał o rozgłos, a jego sztuka znajdowała uznanie głównie w dość hermetycznym kręgu warszawskiej bohemy. Również współcześnie malarstwo Krzyżanowskiego pozostaje nie w pełni odkryte i docenione. 
Wystawa „Wokół Konrada Krzyżanowskiego. Asocjacje i ekspresje” przygotowana w Muzeum Pałac Herbsta stanowi próbę jego eksplikacji i skonfrontowania z atmosferą początku minionego stulecia.
Krzyżanowski pojmował sztukę jako medium służące wyrażaniu osobistych wrażeń, nie zaś jako środek prowadzący do zdobycia uznania.
Pozostając wierny bardzo wcześnie wypracowanemu stylowi, ewoluował w jego ramach, niezwykle subtelnie balansując na granicy późnego, młodopolskiego symbolizmu. Stopniowo wprowadzał do swojej twórczości echa dopiero przebłyskującego na gruncie polskim ekspresjonizmu.
Składowymi jego sztuki od początku były nie tylko silny ładunek emocjonalny, ale również bardzo wyrazisty, natychmiast rozpoznawalny styl. Najczęściej tworzył portrety o niezwykłej nastrojowości i dynamiczne pejzaże, a u podstaw obu podejmowanych zagadnień stawiał autentyczność wrażeń.
Cenił przyjaźnie z artystami związanymi z czasopismem „Chimera”, z którym współpracował. Bardzo ważna była dla niego też działalność pedagogiczna – prowadził prywatną pracownię malarską i współtworzył warszawską Szkołę Sztuk Pięknych, przyczyniając się tym samym do rozwoju nowoczesnego malarstwa polskiego.
Dzieła prezentowane na wystawie w MPH pochodzą ze zbiorów piętnastu polskich muzeów, m.in. Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu, Muzeum Narodowego w Krakowie, Muzeum Narodowego w Poznaniu, Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Śląska Opolskiego w Opolu, Muzeum Śląskiego w Katowicach, oraz z kolekcji prywatnych.
Maria Milanowska, kuratorka
Więcej - https://msl.org.pl/wydarzeniams/wystawy-biezace/wokol-konrada-krzyzanowskiego-asocjacje-i-ekspresje,2715.html
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 158
Do 17.05.26 w BWA Studio we Wrocławiu czynna będzie wystawa pn. Scena z miasta. Wrocław niezależny lat 90.
Lech Janerka, Kaman, Kormorany. Luxus. Entropia i Lśnienie. Postacie, zespoły i miejsca, które do dziś fascynują i inspirują. Kilkadziesiąt fotografii i filmów, poza tym ziny, plakaty i ulotki. Materiały archiwalne, w tym wiele dotąd niepublikowanych - opowieść o Wrocławiu, który żył własnym rytmem – łącząc muzykę i sztuki wizualne, stworzył psychodeliczny, eksperymentalny i niezależny krajobraz artystyczny.
Ta wystawa to opowieść o ludziach, ideach i miejscach współtworzących lokalną scenę artystyczną w czasach transformacji, kiedy to obok demokratycznego ustroju w Polsce formował się alternatywny obieg w sztuce. Wrocław miał wówczas swój niepowtarzalny rytm, tętniący w klubach, galeriach oraz skłotach i przenikający całą scenę niezależną. Wiódł życie alternatywnego miasta, które kształtuje własną narrację i estetykę. To jednak nie tylko spojrzenie w przeszłość, ale przede wszystkim historia o tym, jak kultura niezależna rozwija wyobraźnię, społeczność i przestrzeń miejską.
Przestrzeń eksperymentu
Wrocławska scena lat 90. była miejscem współdziałania muzyków, performerów i artystów wizualnych. Koncerty, instalacje, projekty plastyczne i wydarzenia łączyły się ze sobą, stwarzając przestrzeń eksperymentu i wymiany myśli. „To był chyba jeden z nielicznych przypadków takiej synergii między środowiskiem plastycznym i muzycznym. To, co działo się w Luxusie czy w Entropii, korespondowało z tym, co robili Kaman, Miki Mousoleum, Klaus [Mitffoch] czy Kormorany” – wspomina Wojciech Kozielski, dziennikarz i pisarz. Ta synergia miała swoje źródła jeszcze w latach 80., gdy grupa Luxus, zespół Kormorany i środowisko Galerii Entropia wypracowały otwartą formułę łączenia różnych działań artystycznych, a Antena Krzyku, niezależne wydawnictwo muzyczne, ugruntowała etos DIY [Do It Yourself], który stał się fundamentem sceny.
Przestrzeń dokumentu
W ramach wystawy przedstawione są osoby, miejsca i materiały związane z wrocławską sceną niezależną lat 90.: postacie i zespoły takie, jak Lech Janerka, Kaman, Kormorany, Serpent Beat, Program, Job Karma, Musk, Hurt, Infekcja, kluby Amsterdam, Podium, Samo Życie, Rekwizytornia, galerie Entropia, Lśnienie, Awangarda i Mały Salon (BWA Wrocław), na Ostrowie, a także skłoty, m.in. ten pierwszy w mieście, przy ulicy Oławskiej.
Psychodeliczną atmosferę dekady pozwolą poczuć fotografie, filmy, ziny, plakaty, ulotki, bilety, szablony i reprodukcje. Wiele eksponatów nie było dotąd publikowanych, np. kolekcja zdjęć Bartosza Wawryszuka: od niezapomnianych występów Kormoranów w sklepie mięsnym przez wystawę Luxusu Róża Mózgów w Awangardzie po legendarne koncerty The Ex w Wagonie i Fugazi w Kazamatach. Są też filmy z archiwum Galerii Entropia, Mariusza Jodko i Pawła Czepułkowskiego, które dotąd nie były prezentowane publicznie w takiej skali.
Przestrzeń wspólnoty
Przybliżenie fenomenu, jakim była scena lat 90., zarówno osobom, które go doświadczyły, jak i młodszej publiczności to cel, jaki stawiają sobie kuratorzy wystawy: Paweł Piotrowicz – dziennikarz, animator kultury i autor książki Wrocławska Niezależna Scena Muzyczna 1990–2000, oraz Paweł Starzec – fotograf, socjolog i nauczyciel akademicki. Kultura oddolna tworzy sieć połączeń między twórcami i odbiorcami, ekosystem wzajemnych powiązań. Buduje wspólnoty, o których trzeba pamiętać – mówią. Zwracają też uwagę na rolę archiwów społecznych oraz osób je tworzących, ponieważ to właśnie one pozwalają nam kształtować lokalną tożsamość, dokumentują i przechowują zjawiska ważne dla kultury i sztuki.
Więcej - https://bwa.wroc.pl/wydarzenie/scena-z-miasta-wroclaw-niezalezny-lat-90/
- Autor: red.
- Odsłon: 4909
Do 30 września można oglądać w Krakowie w Galerii BB przy Garbarskiej 24 wystawę 17 artystów - pedagogów Katedry Szkła Wydziału Ceramiki i Szkła ASP we Wrocławiu, którzy tworzą szklaną sztukę - ciągle w Polsce niedocenianą i rzadko prezentowaną w galeriach i muzeach.
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 669
W Galerii Bielskiej BWA można oglądać do 22.04.25 wystawę współczesnego malarstwa słowackiego ze zbiorów Galerii Orawskiej w Dolnym Kubinie.
Wystawa realizowana we współpracy z Galerią Orawską w Dolnym Kubinie na Słowacji prezentuje współczesne malarstwo słowackie z przełomu XX i XXI wieku, w wyborze kuratora Michala Čajki, historyka sztuki i dyrektora Galerii Orawskiej.
Obrazy autorstwa ważnych dla słowackiego środowiska twórczego artystek i artystów, takich jak: Robert Bielik, Juraj Kollár, Patrícia Koyšová, Kristína Mésároš, Juliana Mrvová, Marek Ormandík, Dorota Sadovská, Erik Sille czy Lucia Tallová, reprezentują różnorodne stylistyki i konwencje twórcze.
Wystawa jest nie tylko prezentacją fragmentu tej kolekcji, ale także wszechstronnym obrazem aktualnego malarstwa słowackiego, jego kondycji i różnorodności środków wyrazów.
Michal Čajka:
Galeria Orawska w Dolnym Kubinie obchodzi w 2025 roku 60 rocznicę założenia. Przez te lata zgromadziła w swoich zbiorach ponad 9.000 dzieł sztuki reprezentujących różne gatunki i dyscypliny. Jedną z dziedzin, którą systematycznie się zajmuje jest malarstwo. Od 1965 roku, czyli od swojego powstania, do chwili obecnej, galeria zgromadziła w swoich zbiorach sporą kolekcję prac malarskich (liczącą końcem 2023 roku 2424 dzieła). Galeria sukcesywnie nabywała obrazy z dawnych epok, okresu międzywojennego, powojennego modernizmu, a także współczesne. Mimo okresów w historii światowej sztuki, kiedy malarstwo przestawało być preferowanym środkiem wyrazu, medium to zawsze potrafiło się obronić i ponownie skupić na sobie uwagę artystów.
W literaturze fachowej możemy spotkać się z kilkoma poglądami dotyczącymi granic czasowych terminu „sztuka współczesna” lub w węższym rozumieniu „malarstwo współczesne”. My przyjęliśmy, że „malarstwo współczesne” to takie, które powstawało od początku lat 90. XX wieku, kiedy to do sztuki wizualnej przeniknęło wiele do dziś aktualnych tendencji i strategii. Malarstwo stało się medium, które potrafi chłonąć doświadczenia i bodźce z innych dyscyplin plastycznych, co narusza jego czystość gatunkową znaną do okresu późnego modernizmu. Właśnie dlatego na wystawie są prezentowane wyłącznie prace, które powstały po 1991 roku.
Dzieła słowackiego malarstwa współczesnego są zróżnicowane. To raczej konglomerat wielu osobnych koncepcji malarskich uwarunkowanych indywidualnymi programami artystycznymi z tylko sobie właściwą dynamiką rozwoju, poruszaniem osobnych motywów i charakteryzujące się szerokim wyborem technik malarskich, co składa się na swoisty styl artysty. We współczesnym malarstwie słowackim możemy znaleźć dzieła abstrakcyjne geometryczne i gestualne (action painting), figuratywne i przedstawieniowe, neokonstruktywistyczne, neoklasyczne, a także takie, które teoretycy ostrożnie określają mianem tzw. malarstwa konceptualnego. Na wystawie są prezentowane dzieła artystów z różnych pokoleń, od generacji debiutującej w latach 60. i 70. XX wieku aż po najmłodszych, którzy zaczęli się przebijać początkiem lat 20. XXI wieku.
W żadnym przypadku nie powinno się uważać kolekcji współczesnego malarstwa zgromadzonej przez Galerię Orawską w Dolnym Kubinie za zamkniętą całość, wręcz odwrotnie – to żywy organizm, który należy w ramach strategii budowy kolekcji świadomie uzupełniać dziełami kolejnych artystów, jak również pracami tych malarzy, którzy są już w niej reprezentowani. Wystawa pt. „Współczesna sztuka słowacka ze zbiorów Galerii Orawskiej w Dolnym Kubinie” jest nie tylko działaniem z zakresu praktyki galeryjnej, ale równocześnie kompleksowym przedstawieniem aktualnego słowackiego malarstwa słowackiego, jego kondycji i różnorodnych form.

