Nauka i sztuka (el)
- Autor: red.
- Odsłon: 4983
W Muzeum Narodowym w Warszawie od 3 lutego do 17 kwietnia 2011 można oglądać wystawę Chcemy być nowocześni. Polski design 1955-1968 . Eksponaty pochodzą z kolekcji własnej i pokazują jeden z najciekawszych okresów w polskim wzornictwie, architekturze wnętrz i sztuce użytkowej.
- Autor: ANNA LESZKOWSKA
- Odsłon: 3745
"Chciwość" to film znakomity i niestety, mało rozreklamowany w Polsce jak na swoją wartość. Niezwykle aktualny, pokazujący mechanizm bandyckiego okradania społeczeństwa przez finansowych cwaniaków. To opis tworzenia bańki finansowej w USA, ale nade wszystko – obraz mentalności ludzi zaangażowanych w ten proceder. I choć w oryginale film nosi tytuł "Margin Call", co mniej więcej można określić terminem „wyprzedaż”, to polski tytuł lepiej oddaje istotę dzieła.
Akcja, trzymająca widza cały czas w napięciu, nie jest szczególnie skomplikowana, rozgrywa się prawie w jednym miejscu (biurze), w czasie 36 godzin i w jakimś stopniu jest odzwierciedleniem wydarzeń kryzysu na Wall Street w latach 2007-2008 (chodzi o bank inwestycyjny Lehman Brothers). Film rozpoczyna się mocnym akcentem: wyrzucania z pracy analityków (znakomita scena z wejściem na salę – open space - „oddziału egzekucyjnego”) - co przećwiczono także w bankach w Polsce (i nie tylko w bankach). Jednemu z wyrzucanych udaje się przekazać – jeszcze pracującemu koledze - pendrive z danymi o rzeczywistej sytuacji firmy. Analiza jej działalności wskazuje na nieprawidłowości finansowe, które mogą doprowadzić do bankructwa całego przedsiębiorstwa. Gdy statystyki trafiają w ręce najważniejszych członków jego zarządu, rusza lawina decyzji mających uchronić firmę przed finansową katastrofą, bez oglądania się na los innych. I … wyprzedaż bezwartościowych już aktywów innym inwestorom, oczywiście, przy zatajeniu informacji o ich rzeczywistej wartości, czyli cyniczne przerzucenie strat na innych. (Jak mówi prezes banku John Tuld, „Będzie mnóstwo pieniędzy do wyciągnięcia z tego bałaganu”). Młody amerykański reżyser i scenarzysta filmu, J. C. Chandor pokazuje w filmie specyfikę pracy menedżerów i maklerów, ich żądze i pokusy, jakim ulegają. Jest tu także obraz stosunków w pracy - nowych, dzikich obyczajów wprowadzonych do praktyki i usankcjonowanych prawem. Film, nagrodzony w 2011 roku Nagrodą Roberta Altmana ogląda się jak dobry thriller. Appendix do niego pisze ciągle życie, czego ostatnim przykładem jest informacja o banku Goldman-Sachs (http://finanse.wp.pl/kat,102634,title,Goldman-Sachs-rzadzi-swiatem,wid,14178001,wiadomosc.html?ticaid=1dc93)
Reżyseria i scenariusz: J.C. Chandor Obsada:
Paul Bettany - Will Emerson
Simon Baker - Jared Cohen
Kevin Spacey - Sam Rogers
Stanley Tucci - Eric Dale
Jeremy Irons - John Tuld
Zachary Quinto - Peter Sullivan
Peter Y. Kim - Timothy Singh
Susan Blackwell - Lauren Bratberg
Demi Moore - Sarah Robertson
*Chciwość to jeden z siedmiu grzechów głównych (drugi w kolejności), największy grzech człowieka w czasie sądu nad nim. W omawianym filmie związana jest z hedonistycznym, natychmiastowym użyciem bogactw.
Ciekawa dyskusja o filmie - http://www.polskieradio.pl/8/198/Artykul/510227,Z-tego-balaganu-bedzie-wiele-kasy-do-wyrwania
- Autor: ANNA LESZKOWSKA
- Odsłon: 1826
Do 27 marca 2016 można oglądać w krakowskiej Cricotece wystawę prac Tadeusza Kantora - Cholernie spadam!
Wystawa Cholernie spadam! poświęcona jest ostatniemu okresowi twórczości malarskiej i teatralnej Tadeusza Kantora, który inicjują spektakle Ślub (1986) i Maszyna miłości i śmierci (1987). W odróżnieniu od wcześniejszych realizacji „Teatru Śmierci” w okresie tym rozpoczyna się zjawisko malarskiego teatru Kantora, nazwanego przez samego artystę „Teatrem Miłości i Śmierci”.
Późne malarstwo i teatr Tadeusza Kantor naznaczone są intymnością i prywatnymi przeżyciami. Artysta mówi o sobie wprost: o swoich lękach, zwątpieniu, o niespełnionej miłości i przeczuciu zbliżającej się śmierci. Skupienie się na sobie ma jeszcze inny kontekst. Artysta zdecydował przeciwstawić życie jednostki wszelkim rodzajom totalitaryzmów, przemocy, władzy i bezduszności świata. W dziełach tych rozlicza się również z własną sztuką i sobą samym, kieruje się w głąb.
Na wystawie zaprezentowana jest większość ostatnich dzieł malarskich Tadeusza Kantora. Podobnie jak podczas wystawy Dalej już nic (Kraków 1988, Paryż 1989), obrazy stoją na metalowych konstrukcjach.
Prace pochodzą z cyklów: Cholernie spadam, Dalej już nic, Nie zagląda się bezkarnie przez okno czy Mój dom.
Przygotowany został także wybór blisko trzydziestu rysunków z późnego okresu twórczości artysty. Oprócz szkiców do obrazów są to rysunki związane z tematami intymności, prywatności, miłości, śmierci, samotności, rysunki „Biednego Pokoiku Wyobraźni” oraz prace nawiązujące do młodopolskich obrazów Jacka Malczewskiego.
Elementem aranżacji wystawy są też wielkogabarytowe lustra. Wprowadzają one efekt duplikacji obrazów i skłaniają odbiorcę do konfrontacji z intymnością artysty – w relacji do jego sztuki.
Zobaczyć można także dwa obiekty teatralne: instalację Maszyna miłości i śmierci, wypożyczoną z Museo Internazionale delle Marionette w Palermo, oraz manekina Pana Młodego z trumną (Tadeusza Kantora) na podeście ze spektaklu Nigdy tu już nie powrócę (1988).
Intymność jest obecna tak w figurach manekinów, jak i w cielesności malarskich autoportretów czy ostatnich dziełach Teatru Cricot 2. Zaprezentowane na wystawie manekiny, oddające rysy Tadeusza Kantora, pozostają w silnym związku z późnym malarstwem i działaniami teatralnymi artysty.
Obrazy, rysunki i obiekty uzupełniają zapisy spektakli Ślub (1986), Maszyna miłości i śmierci (1987), Bardzo krótka lekcja (1988) i Nigdy tu już nie powrócę (1988).
Więcej - http://www.news.cricoteka.pl/tadeusz-kantor-cholernie-spadam/
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 1267
W Muzeum Rzeźby Współczesnej w Orońsku do 19.05.19 czynna jest wystawa prac Katarzyny Józefowicz – Poza słowami.
Wystawa Katarzyny Józefowicz opowiada o ciszy. Może to zabrzmieć paradoksalnie, szczególnie kiedy odkryjemy, iż prezentowane na niej prace wyrastają z poczucia natłoku codzienności, zgiełku, z intensywności wrażeń, które oferuje nam współczesność.
Artystka w swojej twórczości wyodrębnia elementy tworzące chaos i komponuje je na nowo, „uspakaja”. Instalacje Józefowicz emanują specyficznym (nie)spokojem. Powtarzalność, banalność elementów sprawia, iż odbieramy je jako coś znajomego, oswojonego. Powtarzalność, banalność elementów sprawia, iż odbieramy je jako coś niepokojącego. Spokój / niepokój ten emocjonalny dysonans towarzyszy oglądaniu prac artystki.
Katarzyna Józefowicz sama o sobie mówi, iż jest niewolnikiem budowania. Stwierdzenie to nie dziwi, gdy bliżej przyjrzymy się jej pracom. Z niewielkich, pociętych fragmentów gazet, papieru, powstają złożone, wieloelementowe konstrukcje, rozedrgane struktury wchodzące w interakcje z otaczającą przestrzenią. W swoich instalacjach Józefowicz wykorzystuje papier, materiał wyjątkowo kruchy i nietrwały, podatny na uszkodzenia, zmieniający się wraz z upływem czasu. Przygotowanie obiektu wymaga wielu godzin żmudnej pracy. Proces tworzenia kojarzy się z jednej strony z typowo kobiecymi zajęciami, z drugiej – z tworzeniem mandali. Tematem prac są uniwersalne pytania: o emocje, przemijanie, relacje z otaczającą nas przestrzenią.
Ważnym elementem w twórczości Katarzyny Józefowicz jest słowo i to właśnie ten nurt w twórczości artystki pokazuje wystawa.
Słowa w pracach Katarzyny Józefowicz pojawiają się w sposób naturalny, często będąc częścią materiału wykorzystywanego do stworzenia prac. Niekiedy jednak wyrazy stają się tematem artystycznego utworu. Instalacja między słowami składa się ze słów, które natrętnie wkraczają w naszą codzienność. Ich źródło bywa różne: reklamowe slogany, fragmenty rozmów, przeczytanych książek, drobiny sensów pozbawione już znaczeń, które nie chcą nas opuścić.
Katarzyna Józefowicz w swoich pracach często przygląda się słowom pojawiającym się w jej prywatnym uniwersum.(…) Słowa pozbawione sensu tworzą ornament, w którym poruszamy się codziennie, stają się ozdobnikiem naszej rzeczywistości, mało znaczącą częścią wystroju wnętrz, w których realizuje się życie.
Agnieszka Kulazińska, kuratorka
Więcej - https://www.rzezba-oronsko.pl/index.php?aktualnosci,1361,katarzyna_jozefowicz_poza_slowami__