Nauka i sztuka (el)
- Autor: ANNA LESZKOWSKA
- Odsłon: 1911
W warszawskiej Zachęcie do 23.10.2016 można oglądać wystawę pn. „Bogactwo”.
Dla większości z nas niezmiennie bogactwo pozostaje w sferze pragnień. W tytułowym „bogactwie” zawiera się więc cudzysłów, niedomówienie i dwuznaczność. Staje się ono hasłem, które nie oznacza dóbr materialnych, lecz bardziej ich brak.
Wystawa jest próbą prześledzenia wizualnych reprezentacji bogactwa od lat 90., czasów transformacji i zachłyśnięcia się wizją szybkiego wzbogacenia się, przez rozczarowanie neoliberalnymi ideami, do dzisiaj.
Obecnie bogactwo niejednokrotnie okazuje się fantazją, iluzją czy złudzeniem, a „bieda jako nowe bogactwo” — doświadczeniem generacyjnym, w którym ironia pozwala oswajać tęsknoty i lęki, ale jest też narzędziem do kwestionowania rzeczywistości.
Badania socjologiczne, podobnie jak rozmaite przekazy kulturowe poświadczają, że od XVIII wieku do dzisiaj afirmacja sukcesu ekonomicznego oraz kariery rozumiana jako cel życiowy jest w Polsce znikoma. Naszym celem było i jest szczęście rodzinne, a pieniądze – jak wiadomo – szczęścia nie dają. Wpojono nam, że „chciwość pieniądza jest korzeniem wszelkiego zła”, a „pierwszy milion trzeba ukraść” – a więc bogaty nie znaczy uczciwy, a o pieniądzach nie wypada rozmawiać.
Jednocześnie wydaje się aktualna XVIII-wieczna obserwacja: „Polacy usiłują nawzajem przewyższać się bogactwem i chciwością. Większość lubi wystawność i przy najmniejszej okazji występuje z przepychem”.
Nieustanna pogoń za dobrami materialnymi, konsumpcyjny hedonizm i zamiłowanie do luksusu są nieodłącznie związane z ostentacyjnym manifestowaniem zamożności wedle zasady „zastaw się, a postaw się”. Czy w tym myśleniu o bogactwie zaszły zmiany w wyniku transformacji ustrojowej i nadejścia wolnego rynku? Co przyniosły lata po 2000 roku i adaptacja wzorców zachodnich? Co bogactwo oznacza dziś?
Wybrane na wystawę prace składają się na wiele równoległych historii i anegdot – od historycznych odniesień, zabaw stereotypami i symbolami, przez analizę polskich fantazji i wyobrażeń o bogactwie, po krytykę rynku i prywatne opowieści.
Transformacyjne klisze czy doświadczenia kryzysu ekonomicznego w 2007 roku mieszają się tu z manifestowaniem radości posiadania, fascynacją luksusem i pięknem drogich przedmiotów, a także dywagacjami na temat realnej i symbolicznej wartości dzieł sztuki (notabene niezmiennie uznawanych za dobra luksusowe).
Szczególne miejsce na wystawie zajmuje wideo grupy Azorro Propozycja – „propozycja wzięcia udziału w prestiżowym projekcie bez budżetu”. Ta autoironiczna z naszego punktu widzenia praca powstała w 2002 roku, do dzisiaj zachowała aktualność i stała się inspiracją dla wystawy, która z trudnego i poważnego (także w świecie sztuki) tematu ma spuścić trochę powietrza.
Bogactwo wciąż jest udziałem niewielu, ale jego wizja w Polsce zmieniała się gwałtownie. Od zachłyśnięcia się szybkimi perspektywami zbijania majątku tuż po przemianie ustrojowej, przez powolne wykluwanie się klasy średniej, po coraz bardziej dominujące rozczarowanie neoliberalną gospodarką. Tematowi fortun i bogactwa towarzyszą określone reprezentacje wizualne obecne w filmach, literaturze, a także w sztukach wizualnych. Reprezentacje te czasem operują przejaskrawieniem, czasem stereotypem, bywają skupione na moralności lub estetyce, ekonomii bądź polityce. Wystawa „Bogactwo” przedstawia wybór prac o polskim wyobrażeniu luksusu.
Mamy więc na myśli bogactwo w cudzysłowie, hasztag bogactwo — w dużej mierze przefiltrowane doświadczaniem naszego pokolenia. Wybrane prace składają się na wiele równoległych narracji: od historycznych odniesień, zabawy stereotypami i symbolami, przez ironię, analizę polskich fantazji o bogactwie, po krytykę rynku oraz prywatne opowieści. Całej wystawie towarzyszy jednak namysł nad realną i symboliczną wartością dzieł sztuki, notabene wciąż uznawanych za dobra luksusowe – mówią kuratorki wystawy. Więcej - http://zacheta.art.pl/pl/wystawy/bogactwo
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 1453
W Muzeum Ziemi PAN w Warszawie do 30.04.17 można oglądać wystawę fotografii przyrodniczej, której bohaterem jest żubr.
Autorem niezwykłych fotografii na wystawie zatytułowanej „Żubry w pejzażu Puszczy Knyszyńskiej” jest białostocki fotoreporter i fotograf - Michał Kość, którego pasją od wielu lat jest obserwowanie i fotografowanie żubrów w ich naturalnym środowisku.
Zarówno żubry - największe lądowe ssaki Europy, jak również Puszcza Knyszyńska – niepodobna do żadnej innej - są zjawiskami wyjątkowymi. Połączone na jednej fotografii tworzą scenerię, której warto poświęcić uwagę i której koniecznie trzeba przyjrzeć się bliżej.
„Żubry w pejzażu Puszczy Knyszyńskiej” to fotograficzny zapis zachowań, obyczajów, stanów emocjonalnych, jak również urody i niepowtarzalności tych zwierząt. Prezentowane zdjęcia pokazują także, charakterystyczne dla autora, podejście do ich fotografowania. Michał Kość wykorzystuje zjawiskowe wschody i zachody słońca, łączy grę światła i posągowość sylwetek, bawi się złożonością krajobrazu i przede wszystkim wyczekuje moment, nie śpieszy się.
Na jego fotografiach odkrywamy różnorodne oblicza żubrów – raz jest to dostojne zwierzę wędrujące w blasku zachodzącego słońca, innym razem -radośnie wierzgający nogami samiec, jeszcze innym - żubrzyca otaczająca opieką swoje maleństwo, czy wreszcie stado oddające się błogiemu lenistwu. Zwierzęta z godnością, a czasami swadą i zadziwiającą lekkością, prezentują swe potężne ciała i czarują wielkimi oczami o nostalgicznym spojrzeniu.
Każda prezentowana na wystawie fotografia to pasjonująca historia żubra lub żubrów, na każdej widoczne są także zaangażowanie fotografa i jego osobisty, pełen szacunku i podziwu, stosunek do tych niezwykłych zwierząt.
Więcej - www.mz.pan.pl
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 395
We wrocławskim Muzeum Narodowym 10 marca zostanie otwarta wystawa prac współczesnej artystki Bożenny Biskupskiej pn. Artysta i możliwa konstrukcja. Wystawa potrwa do 9 czerwca 2024.
Będzie to retrospektywna wystawa artystki, prezentująca wybór jej najważniejszych prac i cykli prac – od malarstwa i rysunku, rzeźb i licznych grup figuratywnych, po rozbudowane instalacje przestrzenne, filmy wideo, performatywne i interdyscyplinarne projekty artystyczne.
W 2007 roku Bożenna Biskupska wraz z innym artystą, Zygmuntem Rytką, zainicjowała Międzynarodową Pracownię Kultury w Sokołowsku na Dolnym Śląsku. Ta wyjątkowa, niezależna instytucja stopniowo urosła do rangi zjawiska na skalę europejską.
Oprócz dzieł Biskupskiej na wystawie prezentowane są także prace innych artystów, którzy nawiązując w swoich realizacjach do atmosfery i ducha Sokołowska, inicjują jednocześnie dialog z masą jej twórczości.
Na wystawie prezentowane są prace takich artystów jak: Laura Adel, Magda Jędra, Nicolas Grospierre, Piotr Pawlak, Bartosz Radzikowski, Zygmunt Rytka i Stach Szumski.
Kuratorzy wystawy: Emilia Orzechowska, Stach Szabłowski oraz Aleksandra Szwedo (MNWr)
Więcej - https://mnwr.pl/en/bozenna-biskupska-the-artist-and-possible-construction/
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 665
W krakowskim Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK do 19.02.23 czynna będzie wystawa prac Bruno Schulza – Sex-Fiction.
Bruno Schulz jest ofiarą stereotypu interpretacyjnego. Zrobiono z niego fetyszystę i masochistę. Podstawą tej diagnozy są „wyznania” artystyczne – rysunki i Xięga bałwochwalcza. Wystawa w MOCAK-u oraz towarzysząca jej publikacja starają się podważyć taki wizerunek, ponieważ wydaje się zbyt dużym uproszczeniem tej niezwykłej indywidualności.
Schulz używał dwóch języków. Historia literatury i sztuki zna twórców, którzy operują i słowem, i obrazem. Jednak rzadko się zdarza, aby na obu polach pojawił się talent równej klasy. Jego literatura zachłystuje się nadmiarem samej siebie. Jego rysunki drążą temat na wzór mantry. Schulz próbował poznać i zrozumieć siebie. Używał do tego dwóch narzędzi – słowa i obrazu. Niestety, żadne nie okazało się kuloodporne.
Najlepiej ze współczesnych rozumiała go Nałkowska; łączył ich krótki romans. „Z tej udręki odrywa się nagłe dobro, parę dni pobytu Brunona Schulza, jego listy. Jest zbyt delikatny i słaby, aby mógł mi być ratunkiem – ale świat jego myśli dał mi przeciwwagę i wytchnienie”.
Na wystawie w MOCAK-u pokazano kilkadziesiąt rysunków i grafik Brunona Schulza. Przygotowano również eksperyment z autoportretami. Z większych kompozycji wycięto przedstawienia twarzy artysty i ułożono w ciągu analizującym jego psychikę. Również ten podgląd nie potwierdza stereotypów interpretacyjnych na temat Schulza.
Maria Anna Potocka
Więcej - https://www.mocak.pl/bruno-schulz-sex-fiction