Recenzje (el)

4 mld lat w 2 tygodnie

Utworzono: czwartek, 28 maj 2020 Anna Leszkowska


zycie2Przed laty w telewizyjnej Dwójce przez jakiś czas „chodził” program zatytułowany „Bezludna wyspa”. Prowadząca pytała w nim swoich gości o różne rzeczy, a w tym także o to, jaką książkę zabraliby ze sobą na bezludną wyspę. Gdyby dziś ktoś postawił mi podobne pytanie niewykluczone, że wymieniłbym książkę Życie. Fascynująca podróż przez 4 miliardy lat znanego hiszpańskiego paleoantropologa z Uniwersytetu w Madrycie, prof. Juana Luisa Arsuagi. Książkę tę w tłumaczeniu Ewy Ratajczyk wydało właśnie wydawnictwo Znak.


Imponująca jest nie tylko jej objętość – prawie 500 stron, ale i wielość omawianych tematów. Wszystkie obracają się wokół teorii ewolucji, jej zawiłej i pasjonującej historii, zmian w sposobie jej pojmowania, znajdowania coraz to nowych dowodów na jej słuszność i konsekwencji, jakie jej dogłębne poznanie ze sobą niesie.
Arsuaga nie prowadzi w swej książce rozważań na temat samego faktu ewolucji, ponieważ – jak stwierdza - dla naukowca byłoby to absurdem, gdyż przy obecnym stanie wiedzy na ten temat nie ma sensu poświęcać czasu na jej dowodzenie. „Nowatorstwo mojej książki polega na tym, że ograniczę się do przekazania potrzebnych czytelnikowi informacji, bo jestem przekonany, że na filozoficzne pytania lepszą odpowiedź niesie nauka niż ignorancja czy dogmat. Opowiem również, co myśleli wielcy luminarze biologii ewolucyjnej i przedstawię rezultaty badań najwybitniejszych naukowców. W tym poszukiwaniu odpowiedzi będziemy więc mieli znakomite towarzystwo”.


Całość dzieli na dwie części o prawie jednakowej objętości. Pierwsza to Ewolucja gatunków, druga Ewolucja człowieka. Łącznie obejmują one 15 rozdziałów (autor nazywa je dniami). Zaczyna od rozważań na temat natury historii i próbuje odpowiedzieć na pytanie, czy polega ona na zwykłym następstwie zdarzeń, czy jest w jakiś sposób ukierunkowana, oraz czy mogła potoczyć się inaczej?


Książka napisana jest w formie dyskursu naukowego toczonego zarówno przez nieżyjących już, jak i współczesnych, najwybitniejszych znawców przedmiotu. Autor zestawia ze sobą poglądy badaczy, porównuje je, poddaje krytycznej analizie, formułuje wnioski. Osobne wątki większym drukiem podaje w specjalnych ramkach.
Zastanawia się wraz z uczonymi kolegami w czym zawiera się istota życia, jakie jest prawdopodobieństwo jego istnienia w innych częściach naszej galaktyki. Prezentuje różne metody klasyfikacji stworzeń, poszukuje odpowiedzi na pytanie czy ewolucja nadal postępuje, czy inteligencja – i rozmiar mózgu – jest bezpośrednio miarą postępu, czy ewolucja jest zasadniczo rozbieżna, czy też raczej tworzy niekiedy te same modele organizmów, jakby kopiowała siebie samą.


Przechodząc do ewolucji człowieka pyta, czy istniał tylko jeden gatunek ludzki, ewoluujący do tego, czym jesteśmy teraz, czy też współistniało na Ziemi wiele gatunków różnego rodzaju, z których przetrwał tylko nasz? Zdania badaczy, jak pokazuje, są jak zwykle podzielone. Stara się też np. rozwiązać zagadkę sprowadzającą się do pytania, czy ewolucja człowieka była liniowa (przypominała linię prostą), czy też rozgałęziała się jak konary drzewa, a nawet plątała i zmieniała ciągle kierunek? A w końcowych rozdziałach (13 i 14) pochyla się nad tak frapującym tematem, jakim jest pojawienie się inteligencji, świadomości, myślenia symbolicznego i ewolucji ludzkiego języka.


W piętnastym, ostatnim dniu Arsuaga zaprasza do „bardziej odważnej i nieograniczonej – jak pisze – spekulacji”. W tym celu proponuje przeprowadzenie eksperymentu myślowego, który ma odpowiedzieć na pytanie, czy humanoidami na sposób ludzki mogą być także – o ile są – istoty pozaziemskie. Jeśli – jak zauważa - odpowiedź jest twierdząca, to pomyśleć warto jakich cech można się spodziewać co do ich budowy, sposobu myślenia i odczuwania.


Zamyka książkę epilog opatrzony zagadkowym tytułem Wydarzy się coś wspaniałego. Są w nim cytowane m.in. wypowiedzi uczonych, którzy zastanawiają się nad dalszymi etapami ewolucji człowieka. Pośród wielu wypowiedzi pojawia się i tak radykalna jak ta, którą zawarł w jednym ze swoich dzieł Stephen Hawking. Zdaniem Hawkinga za pomocą inżynierii genetycznej wykształcą się kiedyś bardzo inteligentni i długowieczni nadludzie. Gatunek ludzki przejmie kontrolę nad ewolucją i zacznie nią kierować. Czy taka jest ta nasza pożądana przyszłość?
Waldemar Pławski

Życie. Fascynująca podróż przez 4 miliardy lat, Juan Luis Arsuaga, Wydawnictwo Znak, Kraków 2020, str. 494, cena 54,99 zł

60 lat minęło...

Utworzono: sobota, 21 grudzień 2013 jhw


do jhwBiałostocki Teatr Lalek skończył 60 lat. Uroczystości odbyły się w czerwcu 2013. Dzieje teatru zostały spisane w książce „Nasz teatr”, której autorem koncepcji, opracowania i redakcji jest Marek Waszkiel, dyrektor tego teatru w latach 2005-2012.


Uroczystości, jak to uroczystości: były, minęły. Książka trwa. I przetrwa lata. Jako zapis i świadectwo tego czasu.


Nie jest to historia BTL w dosłownym tego słowa znaczeniu. Autor uznał, że najważniejsi byli w tym sześćdziesięciu ludzie związani z tym teatrem. W książce przeczytamy więc wywiady, sylwetki, opowieści o ludziach, którzy ten teatr tworzyli, którzy go rozwijali, którzy wypuścili go w świat. Podzielona na 5 części: Początki, Profesjonalizacja, Sukces, Teatr różnych form. W Stronę świata daje obraz rozwoju, zmian, dążeń.

Wydawałoby się, że teatr lalek w Białymstoku to teatr gdzieś na polskich antypodach, daleko nie tylko od świata, ale i od polskich wydarzeń teatralnych. Tymczasem właśnie w Białymstoku pracowali m.in. tak wybitni twórcy teatru lalek, jak: Jan Wilkowski, Krzysztof Rau,  Joanna Piekarska, Andrzej Dziedziul, Wojciech Szelachowski, Wojciech Kobrzyński; grali – i grają - tacy aktorzy, jak choćby  Wiesław Czołpiński, Barbara Muszyńska, Andrzej Zaborski, Maria Rogowski; opisywali go tacy znawcy, jak choćby Klemens Krzyżagórski, Marek Waszkiel czy Bożena Frankowska, której osobiście dziękuję za przypomnienie Andrzeja Dziedziula, wyjątkowego lalkarza – solistę (zm. w 1988 r. w Szwecji).

       
Książka Marka Waszkiela to zbiór artykułów i wywiadów okraszonych dużą ilością zdjęć i rysunków. Jest wyjątkowa, jak każda książka opisująca dzieje teatru, a więc i kawał historii polskiej kultury i polskiej sztuki, poprzez ludzi z nim związanych, go tworzących i współtworzących. Niektórzy z nich już odeszli za rzekę w cień drzew, niektórzy są na emeryturze, niektórzy są stale teatralnie aktywni. Oczywiście, w książce nie stało miejsca dla wszystkich. Szkoda, że na końcu nie znalazł się więc choćby spis ludzi, którzy w nim pracowali od początku jego istnienia ani kalendarium spektakli. No, ale wtedy książka liczyłaby sobie pewnie nie 221, ale ze 400 stron.


Ukazała się książka, bo teatrowi stuknęło 60 lat. Nie obchodzono jubileuszu 50-lecia, choć przygotowano program, materiały, publikacje etc. Nie wszystkie z publikacji, które miały uświetnić jubileuszowe wydawnictwo półwiecza istnienia BTL, znalazły się w obecnej książce. Szkoda. Niektóre, jak „Trupy uczone” Klemensa Krzyżagórskiego ukazały się wcześniej w innych wydawnictwach. A przydałyby się tutaj jako dopełnienie całości obrazu. No cóż… Tak krawiec  kraje, jak mu materii staje.

I na marginesie: tak wielcy twórcy tego teatru, jak Jan Wilkowski czy Joanna Piekarska nie doczekali się do tej pory poważnej monografii… (jhw)

 

„Nasz BTL”. Koncepcja, opracowanie i redakcja: Marek Waszkiel, wydawca: Białostocki Teatr Lalek, Białystok 2013.

 

 

 

Afganistan

Utworzono: piątek, 14 maj 2010 js

Czytaj więcej...

Anatomia konfliktu

Utworzono: środa, 26 październik 2016 js

Wydawnictwo Copernicus Center Press wydało książkę Tadeusza Pabjana – Anatomia konfliktu. Miedzy nowym ateizmem a teologią nauki.

 

AnatomiaAutor omawia w niej zagadnienia z pogranicza teologii i nauk empirycznych oraz ich wzajemne relacje. Analizuje też przyczyny konfliktu pomiędzy nauką i wiarą i rozważa możliwości jego przezwyciężenia.

 

Jak pisze, pogranicze teologii i nauk empirycznych to w dużej mierze teren niezbadany. Wiedzeni ciekawością, zapuszczają się tam niekiedy filozofowie i naukowcy zajmujący się fizyką, chemią i biologią, natomiast teologowie najczęściej wolą pozostawać w bezpiecznej odległości od tego obszaru. Przyjmowanie tego typu asekuracyjnej postawy nie jest jednak najlepszym rozwiązaniem, gdyż współczesna teologia nie może sobie pozwolić na ignorowanie naukowego obrazu świata, który wyłania się z teorii kosmicznej ewolucji wszechświata i biologicznej ewolucji życia.

Teorie te ukazują proces stopniowego wzrostu złożoności struktur przyrodniczych, który w perspektywie teologicznej może być postrzegany jako rozciągnięty w czasie akt stworzenia – albo raczej jako akt nieustannego stwarzania świata przyrody.
Wszechświat jawi się w tej interpretacji jako jeden wielki plac budowy; jako dzieło, które ciągle jeszcze nie jest ukończone, i w którym można dostrzec aktywną, stwórczą obecność Boga.
 

W pierwszym z sześciu rozdziałów książki, autor rozważa problem metafizyczny –istnienia i nie istnienia, w drugim – nauki i wiary oraz ich wzajemnych relacji. Dwa kolejne rozdziały dotyczą teorii ewolucji, która w wydaje się w największym stopniu wpływać na wzajemne relacje nauki i wiary. Ostatnie dwa rozdziały natomiast poświęcone zostaly argumentom za słusznością tzw. nieiterwencjonistycznego modelu działania Boga w świecie przyrody. Książkę zamyka bibliografia oraz indeks nazwisk.(js)

 

 

 

Anatomia konfliktu. Między nowym ateizmem a teologią nauki, Tadeusz Pabjan, Wydawnictwo Copernicus Center Press, Kraków 2016, wyd. I, s. 186, cena 34,90 zł, dostępna także jako e-book.

 

Our website is protected by DMC Firewall!