Informacje (el)
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 775
Stanowisko Prezydium Polskiej Akadami Nauk w sprawie polityki przestrzennej państwa i planowania przestrzennego na poziomie kraju
Przestrzeń jest dobrem wspólnym najwyższej wagi. W polskiej przestrzeni ogniskują się obecnie najważniejsze współczesne wyzwania: gospodarcze, klimatyczne, demograficzno-migracyjne, energetyczne oraz geopolityczne. Dlatego też planowanie i zagospodarowanie przestrzenne należy do najważniejszych zadań władz publicznych wszystkich szczebli. Jest ono podstawową zarówno dla równoważenia rozwoju, ochrony środowiska, jak też dla rozwoju ekonomicznego i kulturowego kraju oraz dla stałej poprawy jakości życia mieszkańców. Z tych powodów zagospodarowanie przestrzenne jest też przedmiotem badań i troski środowisk naukowych, będących naturalnym zapleczem wiedzy dla publicznych polityk. Dlatego też w 2018 r. Prezydium Polskiej Akademii Nauk zabrało głos w sprawie postępującego w Polsce chaosu przestrzennego.
Dziś mierzymy się z kolejnym problemem, jakim jest faktyczny brak planowania przestrzennego na poziomie kraju. Dokonana w 2020 r. nowelizacja Ustawy o zasadach prowadzenia polityki rozwoju doprowadziła do uchylenia jedynego dokumentu określającego organizację przestrzenną państwa, jakim była obowiązująca od 2011 r. Koncepcja Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030 (KPZK 2030). Jednocześnie przewidywany w Ustawie nowy zintegrowany dokument (Koncepcja Rozwoju Kraju 2050) nie powstał.
Do uchylenia KPZK 2030 doszło w warunkach, kiedy Polska i jej przestrzeń stanęła przed takimi wyzwaniami jak: wojna na Ukrainie, fale migracji, odbudowa po pandemii, przerwanie globalnych łańcuchów dostaw, transformacja energetyczna, adaptacja do zmian klimatu, depopulacja znacznych obszarów oraz projekty całkowitej zmiany układu transportowego w efekcie budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. Sprostanie tym wyzwaniom wymaga posiadania punktu odniesienia w postaci, umocowanej merytorycznie, długookresowej wizji zagospodarowania przestrzennego kraju oraz jasno sformułowanych celów jego zagospodarowania także w kontekście europejskim. Należy podkreślić, że analogiczne dokumenty posiada większość krajów Unii Europejskiej, w tym państwa sąsiadujące z Polską, zaś w 2020 r. przyjęto nową Agendę Terytorialną UE 2030 opierającą się na priorytetach Europy „zielonej” i „sprawiedliwej”. Polska polityka przestrzenna powinna aktywnie odnosić się do tych priorytetów na podstawie rzetelnie przygotowanych dokumentów strategicznych.
Brak odpowiedniego dokumentu na poziomie krajowym powoduje, że przestrzenne zagospodarowanie kraju i jego rozwój terytorialny będzie kształtowany przez krótkookresowe działania polityki sektorowych interesy partyjne. Polska przestrzeń nie będzie chroniona przed, nie zawsze merytorycznie dopracowanymi, projektami inwestycyjnymi. Krajowy dokument dotyczący zagospodarowania przestrzennego to także naturalna płaszczyzna godzenia celów ochrony klimatu i środowiska z celami rozwoju gospodarczego. Jego brak oznacza narastanie konfliktów społecznych i przyrodniczych w różnych skalach terytorialnych ograniczających przyszłe możliwości rozwojowe kraju. Dokumentu krajowego potrzebują również władze samorządowe wszystkich szczebli, aby zgodnie z zasadą subsydiarności, móc prowadzić efektywną politykę przestrzenną.
Prezydium PAN opowiada się za jak najszybszym zdefiniowaniem podstawowych wartości i celów zagospodarowania przestrzennego kraju oraz nadanie im odpowiedniej mocy prawnej. Uważamy, że obecna luka prawna stanowi zagrożenie dla prawidłowego rozwoju kraju w kolejnych dekadach. Stoimy także na stanowisku, że podstawy zagospodarowania przestrzennego powinny być oparte na rzetelnych interdyscyplinarnych analizach. Deklarujemy także wsparcie merytoryczne dla organów administracji rządowej przy dalszych pracach w tym zakresie.
Komitet Przestrzennego Zagospodarowania Kraju przy Prezydium PAN opracował raport pt. Przestrzenne zagospodarowanie kraju – perspektywa długookresowa. Stanowiący załącznik do niniejszego stanowiska. Raport definiuje podstawowe długookresowe wartości oraz cele zagospodarowania przestrzennego Polski.
Prezydium PAN podziela zawarty w Raporcie pogląd, że polityka w zakresie zagospodarowania przestrzennego kraju musi opierać się na społecznych wartościach. Do wartości ogólnych ważnych dla całej polityki społecznej, gospodarczej, geopolityki, które trzeba brać pod uwagę także przy kształtowaniu polityki przestrzennej, zaliczyć należy: a) wysoką jakość środowiska życia mieszkańców Polski; b) wysoką jakość środowiska przyrodniczego; c) integrację europejską (Unia Europejska jako wartość); d) struktury demokratyczne społeczeństwa obywatelskiego e) dziedzictwo i różnorodność kulturową; f) bezpieczeństwo (szeroko rozumiane); jednocześnie, jako bezpośrednie fundamenty aksjologiczne zagospodarowania przestrzennego Polski traktować powinniśmy: a) położenie strategiczne i polityczne; b) policentryczność i sieciowość systemu osadniczego Polski; c) zdecentralizowany rozwój kapitału terytorialnego; d) ład przestrzenny; e) unikatowe walory przyrody i krajobrazu (w tym związane z kulturą materialną).
Prezydium PAN podziela także sformułowaną wizję oraz cele strategiczne, które poniżej przytaczamy.
Wizja
„W Polsce w perspektywie kolejnych trzech dekad zagospodarowanie przestrzenne kraju sprzyjać będzie gospodarowaniu w sposób zrównoważony z wymogami środowiska przyrodniczego i złagodzi ekstremalne skutki zmian klimatycznych, zaś poprzez gospodarcze, kulturowe i komunikacyjne zintegrowanie z państwami UE zapewniony zostanie rozwój innowacyjnej gospodarki. Tym samym Polska wpisze się w zrównoważony ekologicznie i niskoemisyjny europejski i globalny system transportowy.
Sieć kolei szybkich przejmuje ruch lotniczy w relacjach krajowych i krótszych międzynarodowych (do 1000 km). System transportowy dostosowany zostanie do wykorzystania nowych technologii i alternatywnych źródeł energii. Sprawny transport publiczny przeciwdziałać będzie wykluczeniu terytorialnemu, a największe obszary metropolitalne obsługiwane będą szybkim transportem szynowym (metro, SKM).
System rozwoju gospodarczego, społecznego i przyrodniczego bazować będzie na 16 silnych metropolitalnych obszarach funkcjonalnych zapewniających wysoką odporność na zagrożenie klimatyczne, makroekonomiczne i militarne.
Obszary funkcjonalne będą terytorialną bazą dla zmian organizacyjnych w kierunku gospodarki obiegu zamkniętego. Obszary metropolitalne tworzyć będą otwartą policentryczną sieć integrującą także miasta drugiego rzędu.
Budowa regionalnych sieci transportowych, telekomunikacyjnych i energetycznych spowoduje utrzymanie struktury policentrycznej także wewnątrz niektórych województw.
Cyfryzacja kolejnych dziedzin gospodarki zahamuje proces odpływu ludności z części miast średnich oraz z niektórych stref depopulacyjnych. Terytorialne dysproporcje rozwojowe przestaną się zwiększać. Problemy demograficzne Polski zostaną częściowo zniwelowane przez przybyłych do kraju migrantów zagranicznych, pochodzących zarówno z Europy Wschodniej, jak też z krajów pozaeuropejskich. Aktywna polityka migracyjna pozwoli stworzyć przestrzenie przyjazne migrantom oraz będzie przeciwdziałać nadmiernej koncentracji przybyszów tylko w największych metropoliach.
Obszary funkcjonalne zaoferują wysokiej jakości walory środowiska zurbanizowanego oraz bogatą ofertę usług publicznych. Obszary funkcjonalne będą podstawą zintegrowanego rozwoju, także wokół mniejszych ośrodków, co pozwoli na kontrolowanie rozpraszania zabudowy.
Zakończona zostanie podstawowa faza transformacji energetycznej. Energia wytwarzana będzie prawie wyłącznie ze źródeł nieemisyjnych, przy wsparciu 2-3 elektrowni jądrowych. Sieć energetyczna zostanie dostosowana do obsługi rozproszonych odnawialnych źródeł energii, w tym prosumentów. Będzie także dobrze zintegrowana z sieciami europejskimi.
Zahamowane zostaną procesy rozlewania się urbanizacji i następuje regeneracja zdegradowanych terenów poprzemysłowych, pokolejowych oraz terenów chaotycznie zurbanizowanych wraz z przywracaniem funkcji przyrodniczych odzyskanym terenom.
Nastąpi uporządkowanie gospodarki wodnej, poprawi się czystość rzek, szczególnie w zakresie wskaźników biologicznych rozwijane będą programy małej i dużej retencji. Polska pokona narastające niedobory wody przez wzrost lesistości kraju i zrównoważoną ekologicznie gospodarkę rolną. Obszary zalewowe i o potencjale retencyjnym uznane zostaną za obszary narodowego interesu publicznego. Wzmacniany zostanie system obszarów chronionych, szczególnie w zakresie obszarów objętych ścisłą ochroną. Bałtyk wraz z systemem portów, autostrad morskich i farmami energii wiatrowej wzmocni bezpieczeństwo energetyczne Kraju”.
Aby taka wizja mogła się urzeczywistnić, konieczna jest realizacja formalnych (instytucjonalnych) i realnych celów zagospodarowania przestrzennego. Sfera instytucjonalna jest czynnikiem (podstawowym) determinującym zarządzanie przestrzenią. W ramach długookresowej polityki przestrzennej staje się ona nie tylko jej uwarunkowaniem ale przede wszystkim celem strategicznym. Dlatego zadaniem podstawowym musi być podniesienie sprawności działania instytucji związanych z gospodarką przestrzenną.
Może być to osiągnięte na drodze realizacji następujących pięciu celów instytucjonalnych:
1. Przywrócenia roli planowania przestrzennego na poziomie krajowym, jako elementu integrującego polityki sektorowe, warunkującego planowanie wojewódzkie oraz sprzyjającego realizacji założeń dokumentów europejskich oraz realizacji polityki spójności, w tym realizacja celów Agendy Terytorialnej UE 2030, Agendy Miejskiej UE oraz VASAB.
2. Zapewnienie wysokiej sprawności służb planowania publicznego w dziedzinie planowania zintegrowanego w tym; planowania strategicznego oraz regulacyjnego planowania przestrzennego.
3. Rozwój i zintegrowanie badań akademickich i instytutów branżowych w dziedzinie gospodarowania przestrzenią.
4. Dalszy rozwój monitoringu przestrzennego oraz monitorowanie i ewaluacja działań i procesów wdrożeniowych w wymiarze przestrzennym na wszystkich poziomach terytorialnej i funkcjonalno- przestrzennej organizacji kraju.
5. Wzmocnienie instytucji społecznych (obywatelskich) na rzecz poprawy kultury przestrzeni i poszanowania strategicznych wartości (użytkowanej) przestrzeni.
Cele polityki przestrzennej
Realne cele zagospodarowania przestrzennego muszą być odpowiedzią zarówno na zachodzące w przestrzeni i już rozpoznane procesy, jak też na prognozowane wyzwania. Powinny jednocześnie oznaczać kontynuację zmian zapoczątkowanych z sukcesem w okresie transformacji systemowej oraz po akcesji do UE (np. poprawa dostępności transportowej), jak też podejmować próbę korekty zjawisk niekorzystnych (np. chaos przestrzenny). Muszą także uwzględniać kontekst globalny, którego wpływ na polską przestrzeń jest rosnący.
Zgodnie z aktualną wiedzą proponujemy następujących 10 celów tej kategorii:
1. Zapewnienie wysokiej jakości środowiska przyrodniczego i kulturowego kraju przy zachowaniu różnorodności krajobrazowej regionów, w tym m.in.: a) ochrona rolniczych przestrzeni otwartych, jako narzędzia ochrony klimatu; b) zachowanie spójności ekologicznej kraju, poprzez utrzymanie sieci obszarów chronionych powiązanych przestrzennie i funkcjonalnie; c) utrzymanie i rozwój obszarów leśnych, w tym pełne wdrożenie zrównoważonej gospodarki leśnej; d) przystosowanie do zmian klimatu/adaptacja (szczególnie obszarów miejskich).
2. Kształtowanie struktury przestrzennej kraju odpornej na zagrożenia naturalne (zmiany klimatu, zjawiska naturalne, pandemie), geopolityczne (obrona narodowa) i społeczno-ekonomiczne (w tym migracje zewnętrzne), w tym budowanie rezyliencji ekonomicznej (wzmacnianie zdolności adaptacyjnych gospodarek miejskich i regionalnych).
3. Kształtowanie i wzmacnianie policentrycznego, konkurencyjnego, otwartego na Europę, systemu osadniczego na szczeblu całego obszaru kraju jak i poszczególnych regionów, w tym m.in.: a) poszerzenie układu policentrycznej sieci miast poprzez włączenie do niej miast średnich: b) wsparcie dla układów multipolarnych; c) dynamizacja procesów tworzenia środowisk innowacji szczególnie w silnych obszarach miejskich oraz tworzenie warunków dla rozwoju absorbcji i dyfuzji zasobów wiedzy i innowacji w słabiej rozwiniętych układach terytorialnych; d) wzmacnianie wielobiegunowych powiązań infrastrukturalnych między metropoliami oraz w kierunku metropolii zagranicznych; e) uzyskanie przez polskie regiony i metropolie wysokiej pozycji ekonomicznej w przestrzeni międzynarodowej oraz awansu cywilizacyjnego w europejskiej przestrzeni gospodarczej.
4. Kształtowanie i ochrona ładu przestrzennego zgodnie z interesem publicznym i zasadami zrównoważonego rozwoju, w tym m.in.: a) przeciwdziałanie niekontrolowanej suburbanizacji; b) ograniczanie zjawiska kurczenia się miast poprzez systemowe działania rewitalizacyjne oraz zmianę funkcji zgodnie ze zmieniającymi się potrzebami i pojawiającymi się wyzwaniami; c) rozwój alternatywnych form wykorzystania przestrzeni (np. agrokultura miejska).
5. Kształtowanie rozwoju kraju w oparciu o system miejskich obszarów funkcjonalnych oraz układy i założenia urbanistyczne bazujące na strukturze węzłowej, w tym m.in: a) zintegrowaną politykę przestrzenną w obszarach metropolitalnych; b) tworzenie podstaw dla gospodarki cyrkularnej w strukturach funkcjonalno-przestrzennych; c) rozwój i wielofunkcyjne zagospodarowanie wspólnych przestrzeni publicznych z wykorzystaniem rozwiązań opartych na przyrodzie; d) tworzenie tętniących życiem kulturalnym obszarów zurbanizowanych z wysoką atrakcyjnością społeczno-kulturową.
6. Przeciwdziałanie nadmiernej polaryzacji przestrzennej, w tym m.in.: a) przeciwdziałanie wykluczeniu i marginalizacji terytorialnej w skali europejskiej, krajowej, regionalnej i lokalnej, b) wsparcie miast tracących funkcje społeczno-gospodarcze; c) równoważenie nieuchronnych procesów depopulacyjnych na obszarach wiejskich; d) wzmacnianie kapitałów terytorialnych i endogenicznych mechanizmów rozwoju będących podstawą budowania przewag konkurencyjnych układów terytorialnych;
e) uzyskanie przez polskie regiony wysokiej pozycji ekonomicznej w przestrzeni międzynarodowej generowane przemianą struktury przestrzennej kraju, w tym awans cywilizacyjny i ekonomiczny polskich regionów w europejskiej przestrzeni gospodarczej.
7. Rozwój struktur funkcjonalno-przestrzennych oraz infrastruktury dla transformacji i bezpieczeństwa energetycznego, w tym m.in.: a) dostosowanie sieci energetycznych do decentralizacji (OZE, prosumenci) i wspólnego rynku energii UE; b) restrukturyzacja regionów węglowych uwzględniająca systemowe budowanie silnego sektora energetyki odnawialnej, c) tworzenie energetycznych klastrów „zielonej” energii w ramach miejskich obszarów funkcjonalnych.
8. Kształtowanie systemu powiązań transportowych zapewniających dostępność międzynarodową, krajową i regionalną, w tym m.in: a) dostęp do miejsc pracy i usług pożytku publicznego w transporcie zbiorowym; b) niwelowanie krajowych i wewnątrzregionalnych różnic w dostępności transportowej; c) budowę systemu kolei dużych prędkości; d) priorytet dla kolei w układach międzyaglomeracyjnych i wewnątrzmetropolitalnych; e) utrzymanie znaczenia węzłów regionalnych (w tym lotniczych).
9. Zrównoważone wykorzystanie przestrzeni morskiej Bałtyku, w tym m.in. zapewnienie współegzystencji nowych sposobów zagospodarowania przestrzeni morskiej (energetyka, wydobycie minerałów) z tymi już istniejącymi (żegluga, rybołówstwo, rekreacja), promowanie zagospodarowania wielofunkcyjnego, zachowanie i rozwój powiązań transportowych, energetycznych i informacyjnych ze Skandynawią i innymi krajami bałtyckimi, wzmacnianie synergicznych procesów rozwojowych w relacjach morze-ląd i powiązań funkcjonalnych w tym wymiarze przy zapewnieniu właściwego funkcjonowania ekosystemu morskiego.
10. Integracja transgraniczna układów przestrzennych, ze szczególnym uwzględnieniem granicy polsko-ukraińskiej oraz tworzenia i wzmacniania transgranicznych obszarów funkcjonalnych na pozostałych granicach, szczególnie z Niemcami i Czechami.
***
Prezydium PAN wspierając zaproponowane w Raporcie „Przestrzenne Zagospodarowanie Kraju – perspektywa długookresowa” cele zagospodarowania przestrzennego uważa, że mogą być one doprecyzowane po wykonaniu niezbędnych dalszych analiz merytorycznych.
Prezes Polskiej Akademii Nauk
Jerzy Duszyński
20.09.22
- Autor: ANNA LESZKOWSKA
- Odsłon: 3211
Specjaliści z europejskich służb geologicznych przygotowali unikatowy serwis internetowy, pokazujący zagrożenia geologiczne na obszarze 52 miast. Jest między nimi Warszawa i Nowy Sącz. W pracach brał udział Państwowy Instytut Geologiczny, jako polska służba geologiczna.
Wiadomo, że środowisko miejskie nie jest przyjazne dla człowieka – hałas, spaliny, ruch uliczny. Jednak oprócz tych uciążliwości miasta zmagają się z problemami związanymi z budową geologiczną podłoża, na którym niegdyś je posadowiono.
A wybór lokalizacji nie zawsze był racjonalny – przykładem Wenecja, której gmachy wzniesiono w miejscu praktycznie nie nadającym się do tego. W efekcie miasto zapada się o kilka centymetrów rocznie i mimo starań mała jest szansa, by zostało uratowane. Subsydencja, bo tak inaczej nazywa się powolne, stałe osiadanie fragmentów powierzchni ziemi, jest problemem nie tylko perły Adriatyku. Grunt obciążony masywnymi budowlami, poddany drganiom w sąsiedztwie arterii komunikacyjnych, często niestabilny na skutek odwadniania osiada we wszystkich europejskich miastach.
Do niedawna tempo subsydencji można było ocenić jedynie przy pomocy pomiarów geodezyjnych, co jest sposobem skutecznym, ale kosztownym. Od kilkunastu lat można to zrobić o wiele taniej dzięki satelitom. Ich systemy radarowe są w stanie wykryć milimetrowe przesunięcia gruntu z wysokości ok. 700 km, i to niezależnie od pory dnia i pogody. Dzięki właściwościom swej orbity, mogą co kilkadziesiąt dni obrazować ten sam fragment terenu. Cyfrowy zapis cech odbitej wiązki radarowej umożliwia porównanie wielu obrazów tego samego obszaru i jego charakterystycznych, stałych punktów (PS), co pozwala na ilościową ocenę tempa osiadania. Technologia zwana satelitarną interferometrią radarową (InSAR) stała się narzędziem w wielu dziedzinach gospodarki i nauki.
Unia Europejska od 2002 r. korzysta z danych dostarczanych przez satelity Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) w ramach programu globalnego monitoringu środowiska GMES. Państwowy Instytut Geologiczny uczestniczy w przedsięwzięciu od 2003 r. Efektem naszych działań są opracowania kartograficzne dotyczące Górnośląskiego Zagłębia Węglowego, wybrzeża Bałtyku, obszarów osuwiskowych Karpat i tektoniki wysadów solnych w rejonie Inowrocławia.
Najnowszym osiągnięciem naukowców i techników jest uruchomienie internetowego serwisu o geozagrożeniach – PanGeo. Powstał on dzięki współpracy 27 narodowych służb geologicznych oraz 10 organizacji specjalistycznych. W ciągu trzech lat stworzono bazę danych, obrazującą dynamikę przemieszczeń powierzchni ziemi oraz potencjalne geozagrożenia występujące w 52 europejskich miastach.
Informacje można już przeglądać pod adresem: www.pangeoproject.eu
W spisie 52 miejscowości objętych monitoringiem można znaleźć dwa polskie miasta: Warszawę i Nowy Sącz. W żadnym z nich nie stwierdzono poważnych zagrożeń; obserwowane tempo osiadania wynosi do kilku milimetrów w skali roku. Miejscami występują jednak większe przemieszczenia, związane bądź z budową geologiczną, bądź z ciągami komunikacyjnymi. Przyczyny szybszego osiadania przedstawiono w analizie geologicznej (po polsku i angielsku), załączonej do kolekcji map i obrazów satelitarnych.
Geozagrożenia, które są pokazane w PanGeo obejmują: trzęsienia ziemi, osuwiska, ruchy gruntu spowodowane eksploatacją wód podziemnych, deformacje iłów, procesy krasowe, spełzywanie i obrywy skał. Informacja jest przedstawiona w jednolitym formacie dla każdego miasta, dzięki czemu można porównać sytuację w różnych miejscowościach Europy. Dane kartograficzne w skali 1: 10000 można oglądać za pośrednictwem przeglądarki PanGeo lub Google Earth, można je też pobrać i włączyć do systemu informacji użytkownika. Serwis PanGeo będzie szczególnie przydatny samorządom miast, służbom zarządzania kryzysowego i planistom. Zainteresuje też zapewne zwykłych obywateli.
Specjaliści z PIG pracują nad kolejnymi miastami, które zostaną dołączone do serwisu PanGeo. Otwarci są też na sugestie mieszkańców i władz miejskich, co do terenów, które należy poddać interpretacji i włączyć do materiałów serwisu.
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 1542
Komitet Prognoz PAN Polska 2000+ wraz z Polskim Towarzystwem Ekonomicznym zorganizował w dniach 18-19.10.17 w Jabłonnie konferencję, na której omawiano modele społeczno-polityczne państwa w warunkach obecnego przesilenia cywilizacyjnego.
Jak podkreślają organizatorzy konferencji, jednym z podstawowych skutków przesileń cywilizacyjnych jest destrukcja tradycyjnego modelu państwa suwerenno-narodowego będącego produktem cywilizacji przemysłowej, które funkcjonowało przez blisko trzy stulecia. Głównymi mechanizmami, jakie doprowadziły do owej destrukcji to globalizacja oraz rewolucja informatyczna.
Podstawowym przejawem owej destrukcji jest ograniczenie funkcji władczych państwa suwerennego, obejmujące prawie wszystkie obszary jego funkcjonowania. Odpowiedzialnymi za ów proces destrukcji jest powszechność gospodarki rynkowej i pojawienie się rynku światowego wraz z dominującymi na tym rynku nowymi podmiotami ekonomicznymi, jakimi są korporacje ponadnarodowe, a także rynki finansowe.
Podstawowe pytanie, na jakie nie ma dotąd jasnej odpowiedzi, dotyczy kwestii, na ile tradycyjny model państwa może w takich warunkach skutecznie funkcjonować? Co z kolei prowadzi do kolejnego pytania - na ile istniejące modele polityczne, społeczne i ekonomiczne są w stanie sprostać pojawiającym się nowym wyzwaniom? Na to pytanie, nad którym zastanawiali się uczestnicy konferencji, nie ma jednak dotąd odpowiedzi.
Konferencja składała się z dwóch sesji: na pierwszą, zatytułowaną „Czym jest współczesne państwo” złożyło się osiem referatów. O tym, czym jest współczesne państwo i w jakim kierunku idą jego zmiany mówił prof. Jerzy Kleer. Prof. Łukasz Hardt zwracał uwagę na wartość etyki w ekonomii (bankierzy centralni piją teraz za inflację, kiedyś natomiast – za jej brak), a przytaczając nauki papieża Franciszka zastanawiał się czy i jak ekonomia może rozwiązać dylemat wyboru między państwem a rynkiem. Np. skoro ludzie najczęściej nie podejmują żadnej decyzji, to czy państwo- opierając się na paternalizmie - może je podejmować za obywateli, kreować opcje domyślne? Czy będzie wówczas państwem demokratycznym?
Prof. Jerzy Wilkin z kolei pokazywał ewolucję instytucjonalnego systemu państwa w procesie integracji europejskiej, a prof. Andrzej Kondratowicz – trwałe i nietrwałe zmiany instytucjonalne oraz ich wpływ na państwo – stabilizujący i destabilizujący.
W dalszej części sesji prof. Maciej Miszewski mówił o zależności między państwem jako instytucji a ułomności gospodarowania, z kolei prof. Andrzej Zybała przedstawiał sektor publiczny jako zasób rozwojowy w strategii społeczno-ekonomicznej państwa. O modelach ekonomicznych państwa (czy są sterowane, czy spontaniczne) mówił prof. Mirosław Bochenek, a prof. Wojciech Morawski przedstawił doświadczenia Wenezueli - państwa najpierw opiekuńczego, a później – opresyjnego.
Generalnie, sesję zdominowali ekonomiści, a ściślej – ich spór o to, czy ekonomia jest w kryzysie, czy w rozwoju, czy ekonomiści mają pełne szuflady modeli, na każdą okazję, aby uszczęśliwić ludzkość i wydobyć z błędów modelu, który właśnie się nie sprawdził, czy też te szuflady są puste…
Padały też ciekawe spostrzeżenia o ekonomii jako fizyce nauk społecznych, które niestety, nie spotkały się z opiniami samych fizyków na ten temat (zapewne krytycznymi), gdyż takich na konferencji nie było. Wiele uwagi poświęcono ekonomii behawioralnej i tegorocznemu nobliście – Richardowi H. Thalerowi.
Drugą sesję dotyczącą państwa współczesnego i przyszłych kierunków jego przemian otworzył referat prof. Krzysztofa Jasieckiego, pokazujący kontrowersje wokół własności państwowej w postsocjalistycznych krajach UE. Dopełniał go referat prof. Macieja Bałtowskiego wskazujący na zakres i znaczenie państwowej własności gospodarczej jako czynnika determinującego model społeczno-ekonomiczny państwa. O wyłaniających się odmianach kapitalizmu w nowych krajach członkowskich UE w Europie Środkowej i Wschodniej mówił prof. Ryszard Rapacki, a o uwarunkowaniach społeczno-politycznych modeli ustroju państw UE – prof. Katarzyna Żukrowska.
Konferencję kończyły referaty: dr. Michała Moszyńskiego i prof. Piotra Pysza oraz prof. Elżbiety Mączyńskiej. Autorzy pierwszego na przykładzie Niemiec pokazywali różnice między państwem opiekuńczym a ordoliberalnym oraz alternatywę dla koncepcji państwa opiekuńczego, czyli ustrój społecznej gospodarki rynkowej.
Z kolei drugi referat dotyczył modelu państwa i kwestii inkluzyjności społecznej oraz inkluzyjnego systemu społeczno-gospodarczego. Bez optymalnego wykorzystania wszelkich zasobów – mówiła prof. Mączyńska – niemożliwy jest trwały rozwój. A do tego niezbędne jest inkluzyjne, opiekuńcze państwo.
Zarówno referaty, jak i dyskusja nad tezami w nich zawartymi wywołały ożywioną dyskusję nad nieuniknionym końcem neoliberalnego modelu kapitalizmu, który opanował i zepsuł prawie cały świat (prawie, bo prof. Bogdan Góralczyk przypomniał, że świat to nie tylko tzw. Zachód, który po raz pierwszy od czasów Kolumba przestaje dominować nad resztą świata). To przyjęty kilkadziesiąt lat temu model neoliberalny spowodował, iż dzisiaj stajemy jako ludzkość przed wyzwaniami o skali globalnej: demograficznym, klimatycznym, surowcowym i wkrótce zapewne energetycznym.
Tej powszechnej krytyce mijającego ustroju towarzyszyły refleksje o metamorfozie świata i nieznanym kierunku, w jakim on zmierza. Nie ulega wątpliwości, że aby nie było katastrofy, trzeba przywrócić relacje między światem a państwem. Dziś bowiem – jak mówił prof. Pysz - świat jawi się jako samolot z ostrzeliwującymi się terrorystami lecący na wysokości 12 km, w którym inżynierowie próbują naprawić uszkodzenia.
Anna Leszkowska
- Autor: ANNA LESZKOWSKA
- Odsłon: 2580
NIK przeprowadziła kontrolę wydawania pieniędzy budżetowych na naukę. Wniosek jest jeden - państwo źle je wydaje.
Większość środków przeznaczana jest na liczne, lecz niewielkie projekty badawcze. Ich efekty często nie przynoszą oczekiwanych korzyści gospodarce i nie mają istotnego znaczenia dla rozwoju nauki.
W Polsce nie koncentruje się środków finansowych wokół dużych badań o istotnym znaczeniu dla społeczeństwa, gospodarki i rozwoju technologicznego kraju.
Większość projektów naukowych finansowanych przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego to niewielkie i niepowiązane ze sobą programy badawcze, habilitacyjne lub promotorskie (77,5 % w 2009 r. i aż 84,5 % w 2010 r.). Nastawione są one głównie na rozwój i utrzymanie kadr.
W 2009 r. tylko 12% projektów finansowanych przez ministra miało charakter badań stosowanych lub ukierunkowanych na zastosowanie w praktyce.
Jeszcze gorzej było w roku 2010, kiedy odsetek ten nie przekroczył 6%.
Na finansowanie strategicznych programów badawczych i prac rozwojowych wydano wtedy 0,7% z całej puli publicznych środków przeznaczonych na finansowanie nauki (około 6 mld zł). W 2011 r. odsetek ten wyniósł 1,6%
Krajowy Program Badań Naukowych i Prac Rozwojowych, który miał strategicznie określić sposób przeznaczania środków na naukę, jest realizowany tylko w niewielkim zakresie. Z dziesięciu przewidzianych w nim programów uruchomione zostały zaledwie dwa - nie rozpoczęto np. programu dotyczącego konkurencyjności i innowacyjność polskiej gospodarki, zaawansowanych technologii materiałowych, ale także np. kształtowania polityki tożsamości i polityki pamięci.
Ministerstwo nie ma wiedzy o prawdziwej pozycji i sile naukowej jednostek, których projekty finansuje. System oceny przyjęty przez ministerstwo nie odzwierciedla ich rzeczywistych działań naukowych ani pozycji wśród odpowiedników na świecie.
W składzie 75% zespołów oceniających (w tym jednoosobowych) znaleźli się ludzie, którzy byli jednocześnie pracownikami ocenianych przez siebie jednostek. To mogło rodzić konflikt interesów.
W 2009 r. siedem skontrolowanych przez NIK instytucji podało dane, które stawiały je w lepszym świetle, niż wynikałoby to z rzeczywistej sytuacji. W konsekwencji takiego systemu oceniania dwie trzecie polskich jednostek naukowych i uczelni od lat uzyskuje najwyższe kategorie.
Tymczasem na tle światowej nauki efektywność polskich badaczy jest niewielka. W 2009 r. nasz kraj zajmował 32. miejsce w Europie pod względem liczby publikacji naukowych przypadających na milion mieszkańców.
W tym samym roku Polska zgłosiła do Europejskiego Urzędu Patentowego średnio 6,8 wynalazków na milion mieszkańców (Republika Czeska - 22,6, a będące w czołówce Niemcy - 294,5). W zbadanych pod tym względem przez NIK 17 jednostkach naukowych i czterech uczelniach wyższych wskaźnik publikacji w międzynarodowych prestiżowych czasopismach naukowych oscyluje wokół 0,5 (wyróżnia się Instytut Problemów Jądrowych w Świerku ze wskaźnikiem 1,8). NIK trafiła jednak na ośrodki, których pracownicy naukowi w ciągu ostatnich pięciu lat nie opublikowali nic. Z kolei publikacje pracowników trzech instytutów naukowych w ogóle nie były cytowane przez innych naukowców.
Podstawowym problemem polskich jednostek naukowych jest kłopot z praktycznym zastosowaniem badań. Zwraca uwagę niewielka liczba patentów zgłoszonych przez naukowców w latach 2009 - 2011. Trzy skontrolowane ośrodki nie zgłosiły do urzędu patentowego ani jednego wynalazku. Na 13 jednostek, które uzyskały patenty, aż siedem nie wdrożyło żadnego z nich. Na tym tle pozytywnie wyróżnia się Akademia Górniczo-Hutnicza, która w latach 2009 - 2011 zgłosiła 320 wynalazków, oraz Główny Instytut Górnictwa, który zgłosił ich 41. Jednak większość jednostek naukowo-badawczych zbyt często sprowadzana jest do roli podmiotów udzielających certyfikatów lub homologacji rozwiązaniom zagranicznym.
NIK docenia inicjatywę Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, który uruchomił 12 programów promujących rozwój młodych kadr naukowych i wspierających wdrażanie badań naukowych w gospodarce. Efekty tych działań Izba będzie mogła jednak ocenić dopiero w przyszłości.
Więcej – www.nik.gov.pl