Recenzje (el)
- Autor: xyz
- Odsłon: 1778
Odpowiedzi na to pytanie szuka Thomas Piketty w zbiorze kronik z lat 2004 – 2012, publikowanych co miesiąc we francuskim dzienniku „Liberation”. To okres, w którym świat zaczął borykać się z trudnościami finansowymi.
Kryzys finansowy właściwie zaczął się w latach 2007 (w USA) – 2008 (upadek Lehman Brothers). Na ratunek światowej gospodarce, której groziło załamanie ruszyły banki centralne. To była nowa rola dla nich i Piketty stara się najpierw ją zrozumieć, przeanalizować, a potem przekazać to obywatelom (głównie francuskim).
I cały czas pyta: „Czy Unia Europejska spełni nadzieje, jakie tylu z nas w niej pokłada?”, „Czy Europa stanie się kontynentalnym mocarstwem i przestrzenią demokratycznej suwerenności, pozwalając nam na odzyskanie kontroli nad oszalałym zglobalizowanym kapitalizmem?”.
System finansowy w efekcie deregulacji z lat 80-90. XX wieku stał się wyjątkowo nieprzewidywalny i chwiejny. Jego brak przejrzystości powoduje także osłabienie kontynentu i trudność narzucenia reguł finansowych i oszczędnościowych w warunkach zglobalizowanych rynków i instytucji finansowych – diagnozuje Piketty.
Na dodatek, rządzący i opinia publiczna dali się według autora przekonać, że banki centralne powinny zachować niezależność w stosunku do władzy politycznej, a ich jedynym celem winna być dbałość o niską inflację. Z kolei tworząc pieniądz bez państwa (euro) i bank centralny bez rządu (Europejski Bank Centralny), zapomniano, że banki centralne są niezbędnymi narzędziami stabilizowania rynków finansowych i unikania seryjnych upadłości oraz ogólnej zapaści gospodarczej. Źle wymyślona strefa euro i EBC są więc głównym źródłem kłopotów.
Większość felietonów zawartych w książce dotyczy Francji i jej kondycji ekonomicznej i problemów wewnętrznych, niemniej są one aktualne wszędzie tam, gdzie państwo przyjęło zasady gospodarki neoliberalnej. Autor analizuje bowiem takie zagadnienia, jak możliwość odrodzenia się państwa po kryzysie finansowym, czy konieczność zmiany stosowanych wskaźników ekonomicznych i odejście od powszechnie stosowanego PKB (produktu krajowego brutto) na rzecz PNN (produktu narodowego netto).
Uważa też, że mało prawdopodobne jest, by kryzys doprowadził do trwałego zmniejszenia nierówności. Spadek walorów giełdowych i cen nieruchomości w pierwszej kolejności dotknie co prawda posiadaczy majątków, jednak ci, którzy posiadają wyłącznie własną pracę, także mocno stracą na pogorszeniu warunków zatrudnienia, gdyż tak się dzieje przy wszystkich recesjach.
Lektura zbioru „Czy można uratować Europę?” nie jest łatwa. Wymaga dogłębnej wiedzy ekonomicznej i - przede wszystkim - znajomości Francji. Warto po tę książkę jednak sięgnąć, ponieważ rozważania najgłośniejszego ekonomisty ostatnich lat, za jakiego jest uważany Thomas Piketty, mogą być dobrym punktem do podjęcia poważnej rozmowy nad tym, jak zmienić współczesną Europę. (xyz)
Czy można uratować Europę? Kroniki 2004 - 2012, Thomas Piketty, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2016, stron 286, cena 49,90 zł
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 320
Bronisława Łagowskiego – filozofa, historyka idei, eseisty i publicysty – czytelnikom Spraw Nauki przedstawiać nie trzeba, choć nie był naszym autorem. Jest jednak jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiego środowiska intelektualnego zajmującego się historią idei, liczącego – moim zdaniem - zapewne kilka osób, któremu przewodził nieżyjący już prof. Andrzej Walicki.
Trudno ocenić, które z prac Bronisława Łagowskiego zaznaczyły się mocniej w percepcji czytelników – kilkanaście książek, jakie wydał, czy publikowane w wysokonakładowych czasopismach eseje i felietony, które pisał od lat 60., czy może znaczenie większe miała jego wieloletnia praca naukowo-dydaktyczna na UJ i później – na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie. Wszystko to, czym zajmował się jako naukowiec i publicysta, zapisane jest trwale w dorobku polskiej nauki.
Wydana obecnie przez Fundację Oratio Recta książka Bronisława Łagowskiego Czy narody mają honor (tytuł pochodzi od jednego z felietonów, odnoszącego się do jednego z wielu zagadnień, jakie autor porusza w książce) jest przypomnieniem wielu tez, jakie B. Łagowski przedstawiał w swoich felietonach publikowanych w tygodniku Przegląd w latach 2016-2020. Tez, które mimo upływu czasu nic nie straciły na aktualności i zapewne pozostaną aktualne jeszcze długo, gdyż filozof zajmuje się w nich sprawami ponadczasowymi, wykorzystując często jako pretekst bieżące wydarzenia.
W 68 felietonach przewija się zatem przede wszystkim trzeźwe spojrzenie Łagowskiego na politykę i zajmowane przez niego stanowisko: realistyczne i racjonalne, bliskie ideałom oświecenia. Dotyczy to ocen także III RP, owej „demokracji”, której reklama polityczna odbiega od rzeczywistości. Na taki osąd sytuacji społecznej i politycznej, o którego prawdziwości (i konieczności!) przekonujemy się dzisiaj, nie każdego jest jednak stać. W przypadku Bronisława Łagowskiego wynika on z niezależności intelektualnej filozofa i nonkonformizmu naukowca – cech, jakie w środowisku naukowym nie są częste.
Po lekturze tych felietonów, będących wieloletnim dialogiem z rzeczywistością, niezgodą na nasze, niestety, trwałe wady narodowe, walką z polskimi mitami, zaściankowością i romantycznym, mesjanistycznym spojrzeniem na świat – można przyjąć, że są one niczym owa kropla, która drąży skałę ignorancji rodaków (i nie tylko). Ale to ciągle za mało, aby nadeszło oświecenie. Zatem czekamy, my, czytelnicy publicystyki Bronisława Łagowskiego na kolejne felietony i książki.(al.)
Czy narody mają honor?, Bronisław Łagowski, Fundacja Oratio Recta, Warszawa 2024, s.292
- Autor: js
- Odsłon: 3248

Tymczasem to przeciwstawienie nie jest absolutne: u źródeł podstawowych pojęć matematyki i fizyki są doświadczenia potoczne, odniesienia do człowieczej perspektywy postrzegania świata, próby jego spontanicznego modelowania, sądy wartościujące – jednym słowem takie zachowania, które można znaleźć również u podstaw nauk humanistycznych.
Stawiając w tym książkowym dwugłosie pytanie, czy fizyka i matematyka to nauki humanistyczne, nie zamierzamy tego pytania rozstrzygać do końca – odpowiedź na nie zależy od zbyt wielu osobistych i kulturowych preferencji – ale chcemy dać wyraz przekonaniu, że obydwie te dziedziny – nauki ścisłe i humanistyka – są organicznymi częściami tej samej, ogólnoludzkiej kultury. Bez którejkolwiek z nich nasza kultura byłaby płaska i zubożona. Żeby widzieć trójwymiarowo trzeba mieć dwoje oczu”.
Rozważania o naturze fizyki autorstwa Michała Hellera zawarte są w trzech częściach: „Fizyka i piękno”, „Między fizyką a filozofią” oraz „Przez konflikt ku transcendencji”. Z kolei część o matematyce i jej związkach z humanistyką Stanisław Krajewski ujął w dziewięć rozdziałów. Książkę dopełnia wykaz cytowanej literatury oraz indeks nazwisk. (js)
Czy fizyka i matematyka to nauki humanistyczne?, Michał Heller, Stanisław Krajewski, Wydawnictwo Copernicus Center, Kraków 2014, s. 463, cena 49,90 zł
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 316
Czysta Ameryka autorstwa amerykańskiej historyczki Elizabeth Catte, to książka wydana przez Wydawnictwo Czarne, w tłumaczeniu Rafała Lisowskiego.
Jej podtytuł: Przemilczana historia eugeniki sugeruje, iż autorka opisała dzieje eugeniki, tymczasem jest to w dużej mierze reportaż inspirowany jej pracą w Western State Hospital (w miasteczku Stuton w stanie Wirginia), gdzie „leczono” osoby uznane za nieprzystosowane społecznie. W przypadku kobiet była to zwykle sterylizacja – oczywiście bez ich wiedzy i zgody na taki zabieg.
Temat sterylizacji kobiet (z reguly biednych, wywodzących się z niższych klas) uznanych przez wladze jako balast społeczny przewija się w historii wielu państw przez caly XX wiek i jest dzisiaj uznawany za sposób redukcji populacji*, tej jej części, która albo cierpi na nieuleczalne w danej chwili choroby, bądź wymaga zwiększonych nakładów na opiekę, czy przejawia zachowania nieakceptowane społecznie.
Eugenika (z greckiego – dobrze urodzony) to pojęcie (dziś uważane za pseudonaukowe) wprowadzone w 1869 roku przez Francisa Galtona, dotyczące selektywnego rozmnażania zwierząt**. Z czasem Galton uwzględnil w tej definicji eugenikę pozytywną, zachęcającą do częstszego reprodukowania się najlepszych osobników oraz eugenikę negatywną, zniechęcającą do reprodukcji osobników mniej wartościowych. Dzisiaj przykładem eugeniki pozytywnej są sztuczne zapłodnienia nasieniem wybitnych lub pięknych mężczyzn (p. Paweł Durow), natomiast eugenika negatywna stosowana jest rzadko (w Polsce kilka lat temu był jeden taki przypadek, wynikający z prywatnych poglądów lekarki).
Na przełomie XIX i XX wieku, ale i do lat 50.-60. XX w. na świecie skala przymusowej sterylizacji była ogromna. W przypadku opisywanym przez autorkę w jednym szpitalu latach 1927 – 1964 chirurdzy przymusowo wysterylizowali ponad 1700 osób. Wiedza o tych metodach „leczenia” była jednak i jest znikoma. Prawdopodobnie i lekarze, i wladze polityczne mieli świadomość dwuznaczności moralnej i etycznej swoich poczynań, które uznawano za elementy medycyny spolecznej.
„Catte nie chce słyszeć, że eugenicy miewali szczytne cele – uzdrowić ludzkość, wytępić ułomności i choroby dziedziczne – pisze Maciej Zaremba Bielawski o książce. Po owocach ich osądza. Jeśli w coś wierzyli, to w swoją wyższość nad czarnymi, nad „bialą biedotą” i imigrantami. A także w sadystyczną satysfakcję, jaką daje wladza nad życiem. Ale przede wszystkim w opłacalność.” […]
Dzisiaj sterylizacja z powodów innych niż medyczne jest prawnie (przynajmniej w Polsce) niedopuszczalna (a tym bardziej pod przymusem lub bez wiedzy), niemniej eugenika istnieje w innej postaci – polega głównie na profilaktyce tak uciążliwych społecznie chorób jak weneryczne czy alkoholowe, czy poradnictwie genetycznym i świadomym rodzicielstwie. (al.)
Czysta Ameryka. Przemilczana historia eugeniki, Elizabeth Catte, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2024, s. 180, cena 49,90 zl
** https://www.sprawynauki.edu.pl/archiwum/dzialy-wyd-elektron/288-filozofia-el/4496-swiat-bez-przemocy-realizm-czy-utopia?highlight=WyJsdWRvYlx1MDBmM2pzdHdvIiwibHVkb2JcdTAwZjNqc3R3b20iXQ==
** https://pl.wikipedia.org/wiki/Eugenika