Informacje (el)
- Autor: ANNA LESZKOWSKA
- Odsłon: 2786
Komisja Europejska przyjęła 6 maja 2013 nową strategię, aby zachęcić do korzystania z zielonej infrastruktury oraz szerzej uwzględniać ją w planowaniu przestrzennym.
Krajobraz europejski ulega codziennie drastycznym przemianom wskutek rozdrobnienia, zmian i intensyfikacji użytkowania gruntów wynikających z nieprzerwanego rozwoju społecznego. Ekspansja miast oraz budowa dróg i infrastruktury energetycznej doprowadziły do degradacji cennych ekosystemów i ich podziału, co ma negatywne skutki dla ich siedlisk i mieszkających w nich gatunków oraz ogranicza przestrzenną i funkcjonalną spójność krajobrazu.
Zdegradowane ekosystemy charakteryzują się mniejszym bogactwem gatunków i nie są w stanie oferować tego samego zakresu usług co zdrowe ekosystemy. Usługi te jednak mają bezpośrednie znaczenie dla naszej gospodarki, a inwestowanie w zieloną infrastrukturę ma w związku z tym sens z gospodarczego punktu widzenia.
Inwestycje w zieloną infrastrukturę charakteryzują się zazwyczaj wysoką stopą zwrotu. Na przykład w projekcie odnowy terenów zalewowych wzdłuż rzeki Łaby w Niemczech korzyści wynikające z przeniesienia grobli, inwestowania w dostosowaną do zagrożeń zalewowych gospodarkę rolną i budowy przepławki dla ryb są czterokrotnie wyższe niż koszt samej operacji. Rekreacja, ochrona przeciwpowodziowa oraz korzyści w zakresie emisji CO2, dla których nie określono wartości pieniężnej, przyczyniłyby się w jeszcze większym stopniu do zwiększenia wartości wyliczonych korzyści.
Elementy zielonej infrastruktury w środowisku miejskim, takie jak zielone dachy, parki i zielone drogi wpływają pozytywnie na zdrowie ludzi, pomagają rozwiązać problemy społeczne i zaoszczędzić energię, a także ułatwiają odpływ wody. Lepsze planowanie infrastruktury przyczynia się do bardziej efektywnej polityki mobilności i polityki budowlanej.
Zielona infrastruktura jest wypróbowanym instrumentem, który wykorzystuje przyrodę w celu uzyskania korzyści ekologicznych, gospodarczych i społecznych. I tak na przykład zamiast budowania infrastruktury przeciwpowodziowej zastosowanie zielonej infrastruktury mogłoby pozwolić naturalnym siedliskom podmokłym na wchłonięcie nadmiaru wody z ulewnych deszczów.
Zielona infrastruktura jest często tańsza i bardziej trwała niż rozwiązania alternatywne proponowane przez tradycyjną inżynierię lądową. Parki o znacznej różnorodności biologicznej, tereny zielone i korytarze świeżego powietrza mogą przyczynić się do złagodzenia skutków fali upałów letnich. Oprócz korzyści dla środowiska i zdrowia zielona infrastruktura niesie również wiele korzyści społecznych: tworzy nowe miejsca pracy i sprawia, że miasta stają się bardziej atrakcyjnym miejscem do życia i pracy. Przyczynia się również do rozwoju dzikiej flory i fauny, nawet w kontekście miejskim.
Zainicjowana strategia będzie koncentrować się na:
- wspieraniu zielonej infrastruktury w głównych obszarach polityki, takich jak rolnictwo, leśnictwo, ochrona środowiska, polityka morska i rybołówstwo, polityka regionalna i polityka spójności, łagodzenie zmiany klimatu i dostosowanie się do niej, transport, energia, zapobieganie klęskom żywiołowym i polityka gospodarowania gruntami. Do końca 2013 r. Komisja opracuje wytyczne wskazujące, w jaki sposób zielona infrastruktura może być włączona do realizacji polityki w tych obszarach w latach 2014-2020.
- rozwoju badań naukowych i poprawie jakości danych, wzmacnianiu podstaw wiedzy i promowaniu innowacyjnych technologii wspierających zieloną infrastrukturę.
- poprawie dostępu do finansowania dla projektów dotyczących zielonej infrastruktury — do 2014 r. Komisja, wspólnie z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym, utworzy unijny instrument finansowy w celu wspierania projektów dotyczących zielonej infrastruktury
- wspieraniu projektów dotyczących zielonej infrastruktury na szczeblu UE — do końca 2015 r. Komisja przeprowadzi badanie mające na celu ocenę możliwości rozwoju ogólnoeuropejskiej sieci zielonej infrastruktury.
Kolejne kroki
Do końca 2017 r. Komisja dokona przeglądu postępów w dziedzinie rozwoju zielonej infrastruktury i opublikuje sprawozdanie na temat wyciągniętych wniosków wraz z zaleceniami dotyczącymi przyszłych działań.
Krajobraz europejski ulega codziennie drastycznym przemianom wskutek rozdrobnienia, zmian i intensyfikacji użytkowania gruntów wynikających z nieprzerwanego rozwoju społecznego. Ekspansja miast oraz budowa dróg i infrastruktury energetycznej doprowadziły do degradacji cennych ekosystemów i ich podziału, co ma negatywne skutki dla ich siedlisk i mieszkających w nich gatunków oraz ogranicza przestrzenną i funkcjonalną spójność krajobrazu. Zdegradowane ekosystemy charakteryzują się mniejszym bogactwem gatunków i nie są w stanie oferować tego samego zakresu usług co zdrowe ekosystemy. Usługi te jednak mają bezpośrednie znaczenie dla naszej gospodarki, a inwestowanie w zieloną infrastrukturę ma w związku z tym sens z gospodarczego punktu widzenia.
Inwestycje w zieloną infrastrukturę charakteryzują się zazwyczaj wysoką stopą zwrotu. Na przykład w projekcie odnowy terenów zalewowych wzdłuż rzeki Łaby w Niemczech korzyści wynikające z przeniesienia grobli, inwestowania w dostosowaną do zagrożeń zalewowych gospodarkę rolną i budowy przepławki dla ryb są czterokrotnie wyższe niż koszt samej operacji. Rekreacja, ochrona przeciwpowodziowa oraz korzyści w zakresie emisji CO2, dla których nie określono wartości pieniężnej, przyczyniłyby się w jeszcze większym stopniu do zwiększenia wartości wyliczonych korzyści.
Elementy zielonej infrastruktury w środowisku miejskim, takie jak zielone dachy, parki i zielone drogi wpływają pozytywnie na zdrowie ludzi, pomagają rozwiązać problemy społeczne i zaoszczędzić energię, a także ułatwiają odpływ wody. Lepsze planowanie infrastruktury przyczynia się do bardziej efektywnej polityki mobilności i polityki budowlanej.
Więcej - http://ec.europa.eu/environment/nature/ecosystems/
Link do komunikatu i streszczenie dla obywateli:
http://ec.europa.eu/environment/nature/ecosystems/index_en.htm
Nowy komunikat prasowy wideo w sprawie zielonej infrastruktury znajduje się na stronie internetowej:
- Autor: ANNA LESZKOWSKA
- Odsłon: 2010
Narodowe Centrum Nauki ogłosiło wyniki konkursów OPUS 8, PRELUDIUM 8 i SONATA 8. Badacze pracujący w polskich jednostkach naukowych otrzymają ponad 366 mln zł na realizację badań podstawowych.
We wszystkich trzech konkursach do NCN złożono 5200 wniosków opisujących projekty badawcze ze wszystkich dyscyplin naukowych. Jeden wniosek opiewał średnio na niemal 392 tysiące złotych. To kolejny rekord – zarówno liczba złożonych wniosków, jak i średni koszt jednego wniosku w konkursach OPUS, PRELUDIUM i SONATA stale rosną. Wnioski oceniały zespoły ekspertów z pomocą recenzentów zewnętrznych. Ostatecznie finansowanie przyznano 861 projektom. Najwięcej środków na badania otrzymają naukowcy, którzy złożyli wnioski w konkursie OPUS 8 – aż 280 mln zł. Pieniądze te mogą wykorzystać na sfinansowanie różnorodnej aktywności badawczej, począwszy od zatrudnienia zespołu współpracowników, poprzez zakup specjalistycznej aparatury, a skończywszy na pokryciu kosztów wyjazdów badawczych. W konkursie może wziąć udział każdy badacz, niezależnie od posiadanego doświadczenia lub stopnia naukowego. W ósmej edycji OPUS, we wszystkich trzech grupach nauk (nauki humanistyczne, społeczne i o sztuce, nauki o życiu, nauki ścisłe i techniczne) do finansowania zakwalifikowano 444 projekty. – W ostatnich latach w Polsce wydano olbrzymie środki na infrastrukturę naukową, natomiast naszym priorytetem jest bezpośrednie finansowanie osób prowadzących badania. Chcemy zapewnić najlepszym polskim naukowcom optymalne warunki do prowadzenia najbardziej innowacyjnych badań oraz wspierać powstawanie naprawdę dobrych zespołów badawczych. Tych najlepszych wybierają nasi eksperci reprezentujący polskie i zagraniczne środowisko naukowe – podkreślił prof. Zbigniew Błocki, dyrektor NCN. Drugi z rozstrzygniętych konkursów, PRELUDIUM, jest skierowany do badaczy, którzy dopiero rozpoczynają swoją karierę naukową. Osoba składająca wniosek w tym konkursie nie musi posiadać stopnia naukowego doktora, dlatego od początku najliczniejszą grupę wnioskodawców stanowią studenci studiów doktoranckich. Projekt nie musi być związany z tematem pracy doktorskiej. W konkursie PRELUDIUM 8 eksperci NCN zakwalifikowali do finansowania 287 projektów o łącznej wartości ponad 30 mln zł. W konkursie SONATA 8 środki na prowadzenie badań otrzyma 130 naukowców, którzy posiadają stopień naukowy doktora nie dłużej niż od pięciu lat. Narodowe Centrum Nauki przekaże im ponad 55 mln zł m.in. na zakup nowoczesnej aparatury badawczej, która umożliwi im prowadzenie innowacyjnych badań naukowych z wykorzystaniem nowoczesnego zaplecza aparaturowego i/lub oryginalnego rozwiązania teoretyczno-metodologicznego. – Aktualnie trwa nabór do nowej edycji konkursów OPUS, PRELUDIUM i SONATA, w której wprowadziliśmy istotne zmiany, zwłaszcza dotyczące kosztów, jakie można ponosić w projektach. Chcemy w ten sposób wspierać tworzenie nowych miejsc pracy w nauce oraz stymulować rozwój badań podstawowych w Polsce – zapewnił prof. Michał Karoński, przewodniczący Rady NCN. Naukowcy prowadzący badania z zakresu nauk humanistycznych, społecznych i o sztuce otrzymają od Narodowego Centrum Nauki ponad 48,5 mln zł, przedstawiciele nauk o życiu prawie 157,5 mln zł, zaś nauk ścisłych i technicznych – ponad 160 mln zł. Najwyższe finansowanie w naukach humanistycznych, społecznych i o sztuce otrzyma projekt Deprywacja kontroli a stosunki (między)grupowe i poznanie polityczne kierowany przez prof. Mirosława Koftę z Uniwersytetu Warszawskiego. Wart prawe 1,3 mln zł projekt będzie realizowany w ramach konkursu OPUS 8. W grupie nauk o życiu finansowanie w wysokości niemal 1,7 mln zł uzyskał kierowany przez dr hab. Joannę Kargul projekt dotyczący charakterystyki struktury i funkcji aparatu fotosyntetycznego z ekstremofilnej czerwonej mikroalgi Cyanidioschyzon merolae (OPUS 8). Projekt będzie realizowany w Uniwersytecie Warszawskim. W naukach ścisłych i technicznych rekordowe finansowanie przekraczające 1,8 mln zł przyznano projektowi pt. Nowe metody sterowania zrobotyzowanym montażem teleskopu astronomicznego klasy 0,5-m (OPUS 8). Badania kierowane będą przez prof. Krzysztofa Kozłowskiego z Politechniki Poznańskiej. Pełna lista laureatów konkursów we wszystkich trzech grupach nauk znajduje się na stronie: http://www.ncn.gov.pl/aktualnosci/2015-05-11-wyniki-konkursow- Autor: al
- Odsłon: 2649
Instytut Spraw Publicznych przedstawił na konferencji 16.05.13 wybrane wyniki badania poradnictwa prawnego i obywatelskiego. Badacze zapytali reprezentatywną grupę 1050 dorosłych osób, jakie są ich problemy prawne i jakie mają sposoby radzenia sobie z nimi.
Całe badanie obejmuje znacznie większy zakres spraw – dotyczy obywateli, instytucji świadczących bezpłatne poradnictwo prawne i instytucji publicznych oraz prywatnych, które to poradnictwo winny wspierać.
Jak wynika z części badań dotyczących obywateli, najwięcej problemów występuje w obszarze prawa cywilnego i procedury cywilnej (55%), znacznie mniejsza grupa (14%) wskazała prawo administracyjne i procedurę administracyjną, natomiast problemy w obszarze prawa karnego miało tylko 7% badanych – tyle samo, ile w obszarze prawa pracy.
Bardziej szczegółowo: w grupie mającej problemy z prawem cywilnym najwięcej (22%) dotyczyło prawa rodzinnego, 17% - rzeczowego, 16% - spadkowego, 14% odszkodowań, 12% prawa mieszkaniowego, 8% prawa konsumenckiego, 6% - prawa umów i zobowiązań, 5% - postępowania cywilnego.
W ostatnich 5 latach jednak tylko 23% badanych miało problem wymagający pomocy prawnej, co Tomasz Schimanek, ekspert prezentujący badanie, skwitował refleksją, iż z powodu niskiej kultury prawnej społeczeństwa, obywatele po prostu nie są świadomi tego, że ich problemy mogą być (i powinny) rozwiązywane w sposób prawny.
Nie bardzo też wiedzą, gdzie mogą uzyskać bezpłatną pomoc prawną. Na ogół wymieniają ośrodki pomocy społecznej (57%), urzędy gmin, biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Konsumentów, Rzecznika Praw Dziecka, Rzecznika Praw Pacjenta czy Centrum Pomocy Rodzinie (39%).
W rzeczywistości jednak po pomoc udają się przede wszystkim (29%) do kancelarii prawnej (płatnej), w mniejszym stopniu (21%) do urzędu gminy, sądu (18%) i ośrodka pomocy społecznej (11%).
W celu poprawy informacji o miejscach, gdzie można uzyskać pomoc, autorzy opracowania stworzyli internetowy serwis – mapę bezpłatnego poradnictwa prawnego i obywatelskiego – www.mapaporadnictwa.org .
Prezentowane wyniki dotyczące tego, kto przede wszystkim winien mieć możliwość skorzystania z pomocy nieodpłatnej wskazują, iż 41% badanych niekorzystających z pomocy prawnej (ale już 56% korzystających z takiej pomocy) uważa, że taką możliwość winny mieć osoby ubogie, których nie stać na zapłacenie za tego rodzaju usługę.
Natomiast na pytanie, kto winien finansować koszty bezpłatnej pomocy prawnej, 72,2% ankietowanych wskazało na państwo (z naszych podatków) a 17% na samorząd terytorialny (pozostałe odpowiedzi wskazywały na NGO, biznes, osoby indywidualne).
Szokującą natomiast odpowiedź badacze uzyskali na pytanie zadane instytucjom zobowiązanym do wspierania poradnictwa prawnego; otóż w latach 2011-12 udzieliło takiego wsparcia zaledwie 15% z nich.
Niewesołe wnioski wynikłe z tego badania wskazują na potrzebę stworzenia instytucjonalnych rozwiązań odnośnie bezpłatnej pomocy prawnej dla obywateli, tak jak to jest w państwach rozwiniętych. Jak wskazywano, rozwiązaniu takiemu nie sprzyja środowisko prawnicze w Polsce, które nie dość, że nie jest zainteresowane zwykłym Kowalskim, to w dodatku ma mentalność prowadzenia sporu. Niska świadomość prawna obywateli jest tego wymownym skutkiem. (al)
- Autor: al
- Odsłon: 3279
4 kwietnia w Polskim Towarzystwie Ekonomicznym odbyło się spotkanie z prof. Grzegorzem Kołodką.
Spotkanie dotyczyło najnowszej książki prof. Kołodki – Dokąd zmierza świat, ale było też okazją do poznania poglądów autora książki na temat ekonomii, ekonomistów.
Prof. Ryszard Michalski, recenzent książki, wprowadzając do dyskusji o niej podkreślił, iż książka jest zdyscyplinowanym wykładem tego, co prof. Kołodko wie o świecie. Jest to spojrzenie globalne, którego w polskiej literaturze ekonomicznej brakuje.
W książce nie ma spraw polskich, niemniej na spotkaniu poświęcono temu sporo uwagi. Przede wszystkim – nakreślono miejsce Polski w światowej gospodarce, które jest coraz niższe. „Polska ekonomicznie jest państwem po przecinku – argumentował prof. Kołodko, podając, iż nasz PKB wynosi 0,97% PKB światowego i cały czas maleje. Trochę wyższą pozycję zajmujemy kulturowo i politycznie, niemniej jesteśmy krajem peryferyjnym. I nie nadążamy za światem, choć należałoby zacytować klasyka – mieliśmy przecież złoty róg...
Zdaniem G. Kołodki, w Polsce toczy się wielka batalia o racjonalność, gdyż niejeden nasz ekonomista z racjonalnością ma niewiele wspólnego. Dla niektórych ekonomia jest miejscem starć ideologicznych, niektórych z nich należałoby określać mianem już nie konserwatywnych, ale reakcyjnych. Żaden ekonomista nie powinien się mylić, jeśli jest profesjonalistą. Jeśli się myli, to albo nie jest profesjonalny, albo...kłamie. Problem w tym, że na świecznikach nie brakuje tych kłamiących.
Tymczasem ekonomia to nauka społeczna, interdyscyplinarna, która musi czuć sprawy społeczne i mieć spojrzenie humanistyczne na świat. Bo – jak podkreśla – gospodarka bez wartości jest jak życie bez sensu.
Z przebiegiem spotkania można się zapoznać na stronie PTE. (al)