Informacje (el)
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 1597
W dniach 21- 24.05.17. w Warszawie odbyła się konferencja naukowa - XXV International Evoked Response Audiometry Study Group (IERASG) Biennial Symposium.
Było to pierwsze w Polsce spotkanie istniejącego od 1968 r. elitarnego towarzystwa naukowego zrzeszającego specjalistów zajmujących się słuchowymi potencjałami wywołanymi, afiliowane przy Międzynarodowym Towarzystwie Audiologii (ISA).
Spotkania IERASG odbywają się co dwa lata w różnych częściach świata od 1970 roku i są okazją do przeglądu najnowszych osiągnięć i odkryć z dziedziny badań narządu słuchu.
W pracach IERASG czynnie uczestniczą badacze z Polski, a dwóch członków Zarządu pochodzi z Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu. W uznaniu naszej dotychczasowej aktywności w tej organizacji uzyskaliśmy przywilej organizacji 25., jubileuszowego, sympozjum IERASG w Warszawie.
Jego przewodniczącym i gospodarzem był prof. Henryk Skarżyński, dyrektor Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu, a organizatorami konferencji - Światowe Centrum Słuchu Instytutu Fizjologii Słuchu oraz Instytut Narządów Zmysłów.
Podczas konferencji zaprezentowano najnowsze wyniki badań naukowych oraz szeroki zakres tematów związanych z zagadnieniem słuchowych potencjałów wywołanych.
Odbyła się także XII Konferencja Naukowo-Szkoleniowa Sekcji Audiologicznej i Sekcji Foniatrycznej Polskiego Towarzystwa Otorynolaryngologów Chirurgów Głowy i Szyi. Zebrani dyskutowali o problemach wieku senioralnego, które w kontekście starzejącego się społeczeństwa stanowią poważne wyzwanie dla systemu ochrony zdrowia, w tym również otorynolaryngologii, audiologii i foniatrii.
Prof. Anna Wilmowska-Pietruszyńska, wprowadzając do dyskusji na temat sytuacji zdrowotnej społeczeństwa polskiego w wieku senioralnym, podkreśliła na wstępie, iż zdrowie jest najważniejszym zasobem społeczeństwa. Czy jednak 38,4 mln Polaków żyje w zdrowiu? Otóż nie, 67% z nich zgłaszało choroby przewlekłe, problemy z widzeniem i niepełnosprawność. Ta ostatnia dotyczy aż 3,8 mln osób, z których ponad milion jest niezdolnych do samodzielnej egzystencji. Jest to ogromny problem społeczny, gdyż renty i świadczenia socjalne kosztują nas wszystkich ponad 40 mld zł co roku.
Trzeba zatem zmienić w ochronie zdrowia kolejność działań: nastawić się na prewencję, wczesną diagnostykę, a dalej na lecznictwo i obowiązkowo rehabilitację. Jeśli ten ciąg działań zawiedzie, wówczas dopiero można myśleć o rencie.
W dyskusji przytaczano dane odnośnie słuchu Polaków: 75% z tych, którzy ukończyli 75 lat źle słyszy, w dodatku często towarzyszą temu upośledzeniu zawroty głowy i inne schorzenia, jednak w Polsce brakuje opieki nad takimi osobami. Polskie środowisko medyczne, ale i system ochrony zdrowia, nie jest przygotowane do zapewnienia im właściwej opieki.
Prof. Jurek Olszewski podkreślał, iż NFZ wydaje np. na leczenie szumów usznych ogromne pieniądze, ale bez sensu. Nie ma bowiem procedur tego leczenia. Potrzeba jest zatem zmiana w myśleniu urzędników, ale i samych lekarzy, aby chcieli i umieli poprawić jakość życia osób starszych. (al.)
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 1336
Badania pilotażowe, konsultacje, konferencje – te i inne działania naukowe będą mogli sfinansować polscy badacze w ramach konkursu Miniatura 2. Narodowe Centrum Nauki ogłosiło własnie drugą edycję tzw. małych grantów.
Miniatura 2 jest skierowana do osób posiadających stopień naukowy doktora, nadany w okresie do 12 lat przed rokiem wystąpienia z wnioskiem, które dotąd nie kierowały i nie kierują realizacją projektów badawczych finansowanych ze środków NCN. Za fundusze uzyskane w konkursie można zrealizować działania naukowe takie jak kwerendy i staże naukowe, wyjazdy badawcze, konsultacyjne i konferencyjne, a także badania wstępne i pilotażowe. Okres finansowania działań to maksymalnie 12 miesięcy, a wysokość budżetu może wynieść od 5 do 50 tysięcy złotych. Łączna kwota przeznaczona na drugą edycję konkursu Miniatura to 20 mln zł.
– Celem „małych grantów” jest umożliwienie naukowcom stawiania pierwszych kroków w systemie grantowym. Doświadczenie zdobyte przy realizacji i rozliczeniu niewielkiego zadania może ułatwić staranie się w przyszłości o finansowanie projektów w ramach innych konkursów organizowanych przez NCN. Konkurs o uproszczonej procedurze składania i oceny wniosku może być szczególnie korzystny dla badaczy reprezentujących mniejsze ośrodki naukowe, w których nie zawsze łatwo uzyskać instytucjonalne wsparcie – wyjaśnia prof. Zbigniew Błocki, dyrektor NCN.
Miniatura realizowana jest w innym trybie niż pozostałe konkursy z oferty NCN. Wnioski przyjmowane są w trybie ciągłym, od ogłoszenia konkursu do końca roku lub do momentu spłynięcia wniosków opiewających na dwukrotność zaplanowanego budżetu. Proces oceny jest jednostopniowy, dzięki czemu wyniki znane są już po czterech miesiącach od wpłynięcia zgłoszenia. Również rozpoczęcie realizacji zadania jest szybsze: ogólne warunki umowy zostały wpisane już do treści wniosku, dzięki czemu zaplanowane prace można podjąć od razu po uprawomocnieniu się decyzji o zakwalifikowaniu wniosku do finansowania.
Nabór do konkursu Miniatura 2 prowadzony jest w sposób ciągły za pośrednictwem systemu elektronicznego ZSUN/OSF. Warto jednak złożyć wniosek wcześnie – przyjmowanie zgłoszeń może zostać wstrzymane, jeśli łączna wnioskowana kwota przekroczy dwukrotność zaplanowanych środków. Szczegółowe warunki konkursu zamieszczono na stronie NCN.
- Autor: ANNA LESZKOWSKA
- Odsłon: 3671
Minister przedstawiła po raz kolejny sukcesy swoich rządów: reformę nauki i szkolnictwa wyższego, ustawy oraz ponad 100 aktów wykonawczych do nich. Zauważyła, iż przy wprowadzaniu reformy, kierownictwu ministerstwa przyświecała idea integracji nauki ze szkolnictwem wyższym, co się udało. Zamierzano też związać naukę z gospodarką, co się też udało, acz tutaj zainteresowani są na początku drogi.
Obecnie ministerstwo wyznaczyło sobie sześć priorytetów (choć z wypowiedzi można było wywnioskować, iż jest ich dużo więcej). Jest to monitorowanie nowych rozwiązań, jakie niosą ustawy, stopniowy wzrost finansowania, troska o inwestycje (i programy gwarantujące ich utrzymanie), wypracowanie lepszej pozycji w świecie przez polską naukę (m.in. dofinansowanie grantami uczestników programu Ideas (12 mln zł dla 6 osób), którym się nie powiodło w konkursie europejskim), zachęta do publikacji w językach obcych (także z dziedziny humanistyki i nauk społecznych), wprowadzenie programu rozwoju nauk społecznych, objęcie kontrolą cyklu „od pomysłu do przemysłu” (z czego można było wywnioskować objęcie mecenatem państwa wdrożeń, acz nie zostało to powiedziane expressis verbis), wzrost efektywności działań centrów transferu technologii (poprzez powiązanie ich z akademickimi inkubatorami przedsiębiorczości), wykształcenie kadry do wprowadzania wdrożeń i uczenie przedsiębiorczości (aby młodzi zakładali własne firmy), umiędzynarodowienie uczelni, odbudowa prestiżu i jakości szkolnictwa zawodowego.
Minister na zakończenie zapowiedziała w drugiej połowie roku analizę słabości wprowadzonych ustaw i wprowadzenie ewentualnych poprawek. Obecnie ministerstwo będzie wspierać uczenie i placówki badawcze we wdrażaniu nowych aktów prawnych, przeprowadzi też konkursy na KNOW-y i skupi się nad systemem zarządzania jakością na uczelniach.
W dyskusji poseł Jerzy Żyżyński (PiS) zauważył, iż rząd PO – wbrew obietnicom – nie zwiększył nakładów na naukę, a zmniejszył, a najwyższy poziom finansowania nauki i szkół wyższych był w 2000 roku. Ponadto – nie tylko nie podniesiono dramatycznie niskich płaci w nauce i szkolnictwie wyższym, ale nawet nie określono ich dolnego poziomu. Przedstawianie systemu grantów jako sposobu finansowania w nauce nie uwzględnia faktu, iż współczynnik sukcesu wynosi w konkursach 0,25, czyli tylko co czwarty wnioskodawca taki grant otrzymuje. Powinien istnieć więc jakiś podstawowy poziom wynagrodzeń w nauce, z czym minister nie zgodziła się argumentując, iż granty są dla najlepszych – jeśli ktoś ich nie jest w stanie zdobyć, nie musi pracować w nauce.
Według minister, niski poziom płac w nauce i szkolnictwie wyższym wynikł z zamrożenia płac w 2008 r. W przyszłym roku płace mają być uwolnione i wyższe o 9,14%. (pos. Włodzimierz Bernacki (PiS) przypomniał, iż jeśli minister finansów zniesie koszty uzyskania w honorariach autorskich, to ta podwyżka będzie „psu na budę”).
W dyskusji poruszano też sprawy dwóch ścieżek (starej i nowej) habilitacji i wymogów, jakie w nich zapisano (pos. Maria Nowak, PiS), przekierowania środków z budżetu MON (prawie 2% PKB) na rzecz nauki (Krystyna Łybacka*, SLD), sposobów dystrybucji środków na naukę (pos. Mariusz Jędrysek (PiS) - „tylko naukowcy o największym dorobku mogą decydować o sposobach finansowania i jego wielkości”).
Poseł Witold Czarnecki (PiS) zarzucił minister nauki zejście ze ścieżki wzrostu nakładów na naukę, gdyż od 6 lat budżet nauki oscyluje wokół 0,4% PKB, a minister nie przedstawiła ścieżki dojścia do nieosiągalnych dotąd 3% PKB, jak to zapisano w strategii lizbońskiej. - Nie budynki tworzą naukę – podkreślił i dodał, że z 1579 wniosków na aparaturę badawczą, minister zaopiniowała pozytywnie zaledwie 84, czyli nieco więcej niż 5%. Jeśli w nauce jest stagnacja, to środowisko naukowe się pauperyzuje – zakończył swoje wystąpienie. (Z propozycją, która mogłaby zmniejszyć tę pauperyzację wystąpił przedstawiciel BCC, Wojciech Szewko, który prosił o stworzenie systemu finansowania nauki ze środków prywatnych, co wymaga nowelizacji ustaw fiskalnych).
Z kolei pos. Ryszard Terlecki (PiS) zauważył, że walka z wieloetatowością przyniosła efekt, ale... nieoczekiwany. Istotnie, na uczelniach naukowcy pracują na nie więcej niż 2 etatach, ale ponieważ są one nisko płatne, poszukują dodatkowej pracy poza nauką, co w efekcie jest jeszcze gorsze dla nauki. Zauważył też, że polska nauka ma służyć polskiemu społeczeństwu, a nie rozwijać się z uwagi na konieczność rozpoznawalności w świecie. Jeśli będzie dobra, to stanie się i zauważalna.
Interesowano się też wdrożeniami, relacjami nakładów na badania do efektów w gospodarce. Pytał o to pos. Piotr Bauć (RP), podając, iż w latach 2007-2008 ówczesne jbr-y nie przekazały do przemysłu żadnego swojego rozwiązania. Posłów interesowało także oderwanie polityki ministerstwa nauki od polityki ministerstwa gospodarki – skoro minister nauki finansuje kierunki zamawiane, to minister gospodarki winien tak kształtować politykę gospodarczą, aby absolwenci tych kierunków mogli znaleźć pracę. Inaczej wyjadą za granicę.
Na koniec dyskusji minister Kudrycka ustosunkowała się do wielu wypowiedzi.
Anna Leszkowska
*wywiad z pos. Krystyną Łybacką - "Budżet dzięki Unii" - zamieszczamy w tym numerze
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 1140
Instytut Spraw Publicznych przedstawił wyniki badania młodych Polek i Polaków przeprowadzonego w dniach 2-7.07.20 wspólnie z National Democratic Institute (NDI). Jest to kontynuacja działań podjętych na początku 2018 roku, kiedy młodym Polkom i Polakom zadano w większości podobne pytania, m.in. dotyczące ich stosunku do demokracji, oceny sytuacji politycznej w kraju, aktywności obywatelskiej, wykorzystywanych mediów czy najważniejszych problemów dostrzeganych w kraju.
W badaniu wzięło udział 750 respondentów w wieku 16-29 lat z uwzględnieniem płci, poziomu wykształcenia i miejsca zamieszkania. Był to wywiad internetowy wspomagany komputerowo (ang. ComputerAssisted Web Interview, CAWI). Poniżej przedstawiamy główne wnioski z badania.
Z badania wynika, że:
- Przez ostatnie 2 lata dodatkowo wzrosło niezadowolenie młodych ludzi z rządu i sytuacji politycznej w kraju. Zainteresowanie polityką jest nadal duże, ale jego poziom również uległ zmniejszeniu;
- Większość badanych popiera sposób, w jaki polski rząd radził sobie z kryzysem COVID-19, ale większe grupy zarzucają mu nadużycia finansowe i wyrażają niepokój co do swojej przyszłej sytuacji gospodarczej i zawodowej;
- Przywiązanie do demokratycznego systemu politycznego jest ciągle silne, ale od 2018 r. spadło o 18%; pozostaje również kruche - najważniejszym powodem, dla którego młodzi ludzie mogliby zrezygnować ze swobód obywatelskich (podczas kryzysu pandemii), jest zapewnienie zdrowia publicznego;
- Od 2018 roku spadł poziom aktywności praktycznie we wszystkich formach zaangażowania politycznego. Najczęstszą formą uczestnictwa jest głosowanie, a po nim są mniej wymagające formy aktywności w Internecie (zwłaszcza podpisywanie petycji online i darowizny finansowe);
- Członkostwo w partiach politycznych nieznacznie wzrosło, ale tendencja jest odwrotna w przypadku wszystkich innych form zaangażowania politycznego, co może świadczyć o narastającym poczuciu rozczarowania młodych ludzi sensownością aktywności obywatelskiej, albo o zmieniającym się charakterze tego zaangażowania, które może przybierać formy bardziej indywidualne, szczególnie podejmowane za pośrednictwem Internetu;
- Tożsamość europejska jest silna – wymieniana na drugim miejscu zaraz po narodowej;
- Facebook i internetowe serwisy informacyjne są najpopularniejszymi źródłami informacji, a do tego wzrosła rola wideoblogów na YouTube. Ale to tradycyjnym mediom (szczególnie prywatnemu radiu i telewizji) ludzie ufają bardziej, jeśli chodzi o zdobywanie informacji o pandemii COVID-19, a spada rola Internetu;
- Najpoważniejsze problemy w kraju wg. młodych to wzrost cen i koszty utrzymania, opieka zdrowotna, stan środowiska i bezrobocie - działania odpowiadające na te wyzwania mogą zaangażować młodych w Polsce.
A w regionie…
- Największe zadowolenie z sytuacji politycznej deklarują młodzi mieszkańcy Słowacji
- Słowacy najlepiej oceniają działania komunikacyjne swojego rządu dot. pandemii; na przeciwnym biegunie jest Polska, gdzie dominują odpowiedzi negatywne
- Największe różnice ocen między krajami dotyczą władzy ustawodawczej i wykonawczej poziomu centralnego; wszędzie pozytywnie oceniane są działania władz lokalnych, NGO i UE (tu: poza Czechami)
- Najbardziej negatywne opinie nt. działań rządu są w Polsce, a pozytywne w Słowacji. Tylko w Czechach większość młodych nie martwi się o swoją przyszłą sytuację materialną i zawodową
- Największe przywiązanie do ustroju demokratycznego wykazują Czesi, a największe grupy młodych są gotowe zamienić wolności obywatelskie na różne inne korzyści w Słowacji…
- Największe różnice w regionie dotyczą zaufania do mediów publicznych, szczególnie TV (ciekawie wypada porównanie wyników między grupami - Węgry i Polska vs. Czechy i Słowacja) oraz do tradycyjnych mediów drukowanych.
Całość raportu - https://www.isp.org.pl/pl/publikacje/mlodzi-w-europie-srodkowej-2020-wyniki-badania-w-polsce