Nauka i sztuka (el)
- Autor: ANNA LESZKOWSKA
- Odsłon: 2895

Muzeum Narodowe w Krakowie przypomina twórczość Maksymiliana Gierymskiego (1846–1874) - jednego z najbardziej znanych malarzy polskich XIX wieku, związanego z kolonią artystyczną w Monachium. Pretekstem wystawy stała się przypadająca w tym roku 140. rocznica śmierci artysty. Twórca, który zmarł młodo, zaledwie w wieku 28 lat, pozostawił dorobek inspirujący kolejne pokolenia artystów, dając początek pierwszej polskiej szkole pejzażowej.
Muzeum Narodowe w Krakowie pokazuje nie tylko dzieła Gierymskiego, ale także innych twórców z kręgu monachijskiego. Dlatego obok 55 obrazów olejnych, 55 prac na papierze tego artysty, zobaczymy też dzieła artystów polskich, niemieckich, francuskich oraz węgierskich:. m.in. Józefa Brandta, Adama Chmielowskiego, Józefa Chełmońskiego, Stanisława Witkiewicza, Alfreda Wierusza-Kowalskiego, Władysława Maleckiego, Eduarda Schleicha st., Ludwiga Hartmanna i Mihalyiego Munkacsyiego.
Oprócz najbardziej znanych dzieł Maksymiliana Gierymskiego, takich jak „Adiutant sztabowy”, „Konna kawalkada w brzezince”, „Obóz Cyganów I” czy „Patrol powstańców”, pojawi się także ostatni obraz artysty „Polowanie »par force« na jelenia” ze zbiorów Kunsthalle w Kilonii oraz – długo uważaną za zaginioną, a po raz pierwszy prezentowaną w Polsce – „Wiosnę w małym miasteczku” (z kolekcji prywatnej w Buenos Aires).

Osią wystawy jest nowatorskie podejście artysty do pejzażu. Sceny rodzajowe często były tylko pretekstem do jego obserwacji. Widać to już w malowanych przez niego powstańczych scenach: wypracował nowoczesną formułę minimalistycznego pejzażu, nieznaną dotąd w polskim malarstwie. Subtelne opracowanie kolorystyczne i świetlne tworzy nastrój obrazów. Postawa artysty wyrażała romantyczne przekonanie o szczególnej więzi łączącej człowieka z naturą.
Maksymilian Gierymski nie uciekał także od uwieczniania w swoich obrazach współczesnego życia mieszkańców miast i miasteczek, dzięki czemu jego twórczość nabiera reportażowego charakteru. Dbał o to, by w jego dziełach wyraźnie był określony czas, położenie geograficzne oraz warunki klimatyczne – zgodnie z przypisywaną mu maksymą że „na obrazie, jak na zegarze powinna być widoczna godzina”. Był jednym z tych artystów, dla których punktem wyjścia przy pracy nad obrazem stała się fotografia jako „ujęcie chwili konkretnej” – jak pisał z Monachium w listach do rodziny, prosząc o zdjęcia przedstawiające polskie krajobrazy.
Twórczość Maksymiliana Gierymskiego była manifestacją dojrzałego realizmu w malarstwie polskim. Zapoczątkowała zmiany, jakie nastąpiły w postrzeganiu roli sztuki, zerwała z doktryną akademicką, podważyła przekonania o patriotycznych powinnościach polskiej sztuki. Zainspirowała całe pokolenie młodych twórców (jak Stanisław Witkiewicz) i krytyków (jak Antoni Sygietyński).
Dodatkową, wyodrębnioną część wystawy, tworzy Gabinet dzieł zaginionych. Zaprezentowano w nim multimedialne materiały przedstawiające wybór zaginionych dzieł Maksymiliana Gierymskiego, w tym obrazy utracone w czasie II wojny światowej, m.in.: „Alarm w obozie powstańczym” ze zbiorów przedwojennego Muzeum Śląskiego w Katowicach, „Zima w małym miasteczku” z kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie, „Wieczornica ukraińska” ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie oraz „Pochód ułanów” z kolekcji prywatnej. Kolejną grupę tworzą dzieła o nieustalonym do tej pory miejscu przechowywania, m.in. obrazy „Powrót pana Tadeusza”, „Czerkiesi pędzący do ataku”, „Pojedynek Tarły z Poniatowskim” i „Wypadek w podróży”.
Przed wejściem na wystawę zwiedzający mogą zapoznać się z wynikami pierwszego etapu badań nad techniką i technologią malarską Maksymiliana Gierymskiego obejmującego dzieła artysty z polskich kolekcji muzealnych.
To pierwsza wystawa twórczości Maksymiliana Gierymskiego od 1974 r., kiedy przygotowano ekspozycję dzieł artysty w Muzeum Narodowym w Warszawie, prezentowaną później także w Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku oraz w Muzeum Narodowym w Krakowie.
Maksymilian, starszy brat innego wybitnego malarza Aleksandra Gierymskiego (1850-1901), od dziecka przejawiał artystyczną wrażliwość: grał na fortepianie, był wielkim miłośnikiem Chopina i Wagnera. Początkowo kształcił się w naukach ścisłych (Instytucie Politechnicznym Rolnictwa i Leśnictwa w Puławach i na Wydziale Matematyczno-Fizycznym Szkoły Głównej w Warszawie). Brał udział w powstaniu styczniowym. Walczył prawdopodobnie na terenie Lubelszczyzny i Kielecczyzny. To doświadczenie pozostawiło w nim wyraźny ślad, widoczny później w jego sztuce.
Po powrocie do stolicy zapisał się na lekcje do Klasy Rysunkowej prowadzonej przez Wojciecha Gersona, by – po otrzymaniu stypendium rządowego – wyjechać do Monachium, gdzie kształcił się w dziedzinie malarstwa. Na I Międzynarodowej Wystawie Sztuki w Monachium w 1869 roku został dostrzeżony przez krytyków i kolekcjonerów. W tym samym roku wysłany na wystawę do wiedeńskiego Kunstvereinu obraz „Rekonesans huzarów austriackich” został zakupiony do zbiorów cesarza Franciszka Józefa. To był początek jego sukcesów, zwieńczonych złotym medalem na Wystawie Światowej w Wiedniu w 1873 r. We wrześniu 1874, w uznaniu jego zasług, mianowano go członkiem Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Berlinie. Dwa tygodnie później zmarł.
Wystawie towarzyszy obszerny katalog i przewodnik po wystawie oraz program edukacyjny, obejmujący: wykłady, spotkania, warsztaty, tematyczne oprowadzanie po wystawie, spacery i publikacje. Wspólnie z Działem Edukacji Muzeum Narodowego w Warszawie przygotowano wydawnictwo przybliżające malarstwo Aleksandra i Maksymiliana Gierymskich, poprzez zestawienie reprodukcji dzieł obu braci i opisanie najważniejszych wątków tematycznych i stylistycznych pojawiających się w ich twórczości.

Wystawą dzieł jednego z najwybitniejszych malarzy polskich drugiej połowy XIX wieku Muzeum Narodowe w Warszawie powraca do tradycji prezentacji twórczości artystów ze środowiska warszawskiego. Jest to pierwszy po 76 latach tak wszechstronny i kompletny pokaz dorobku artystycznego malarza, który był bohaterem wystawy inaugurującej w 1938 roku działalność Muzeum w nowym gmachu w Alejach Jerozolimskich.
Na wystawie zaprezentowano niemal całą dostępną spuściznę Aleksandra Gierymskiego – ok. 120 obrazów i szkiców olejnych, ok. 70 rysunków, jeden szkicownik, a także blisko 110 drzeworytów wykonanych według rysunków Gierymskiego oraz zespół fotografii modeli pozujących artyście. Większość prac pochodzi ze zbiorów MNW, pozostałe wypożyczono z osiemnastu muzeów polskich, dwóch instytucji zagranicznych oraz z wielu kolekcji prywatnych.
Wokół słynnych dzieł – takich jak: „Sjesta włoska”, „W altanie”, „Żydówka z pomarańczami”, „Święto Trąbek”, „Wieczór nad Sekwaną” czy „Wnętrze bazyliki św. Marka w Wenecji” – zebrane zostały szkice przygotowawcze i studia plenerowe, a także inne prace o zbliżonej tematyce. Na wystawie, obok powszechnie znanych obrazów, znajdują się również dzieła pokazane publicznie po raz pierwszy od końca XIX wieku.
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 60
Do 05.10.25 w warszawskiej Zachęcie można oglądać po raz pierwszy w Polsce wystawę prac Giorgio Morandiego (1890–1964), bolońskiego malarza, rysownika i grafika, mistrza pełnych skupienia i kontemplacji martwych natur.
Morandi stworzył niezwykle spójny i oryginalny świat, w którym najważniejszą rolę odgrywają czas i światło. Jego martwe natury, ciche pejzaże i subtelne kompozycje kwiatowe są zapisem refleksji nad sposobem postrzegania. Poprzez mistrzowskie operowanie kolorem i fakturą potrafił przemienić zwyczajne przedmioty w obiekty kontemplacji.
Wystawa ukazuje najważniejsze etapy jego artystycznej drogi — od poszukiwań z lat dwudziestych XX wieku, aż po dojrzały styl, w którym forma i kolor stawały się coraz bardziej oszczędne. Obok najbardziej znanych i cenionych martwych natur prezentowane są także pejzaże – widoki z okna bolońskiej pracowni artysty i jego domu letniego w Grizzanie, a także akwaforty inspirowane dziełami dawnych mistrzów, np. Rembrandta. Towarzyszą im akwarele i rysunki, w których Morandi, upraszczając formy, wyraźnie zbliża się do abstrakcji.
Centralne miejsce na wystawie zajmuje Martwa natura z 1956 roku, która w pełni oddaje istotę poszukiwań artysty. W tym obrazie jego styl osiąga perfekcję: materia staje się czystą formą, światło modeluje i monumentalizuje przedmioty, nadając im ponadczasowy charakter. Równowaga kompozycji, prostota formy i zdecydowana, lecz powściągliwa kreska składają się na dzieło stanowiące esencję jego artystycznej filozofii — przemiany rzeczywistości w przestrzeń absolutnej kontemplacji.
Najważniejszym miejscem dla artysty była pracownia przy via Fondazza, gdzie w ciszy i z niesłychaną uważnością komponował swoje martwe natury. Modulując ilość światła wpadającego przez okno, obserwował każdą jego zmianę i doskonalił swoje badania nad percepcją i relacjami między przestrzenią a przedmiotem. Proces tworzenia zaczynał od wybrania i ustawienia na stole wybranych obiektów.
Szczególnie zwracał uwagę na ich przygotowanie — przemalowywał je, oprószał gipsowym pyłem lub pozwalał, by pokryły się kurzem — wszystko po to, by wydobyć ich rzeźbiarski aspekt i wyciszyć odbicia światła. Czas poświęcony na poszukiwanie harmonii, odpowiednich odległości, usytuowania siebie samego wobec źródła światła, kompozycji i sztalug — odsłaniają performatywny aspekt jego pracy.
Istotną częścią procesu twórczego było też studiowanie sztuki dawnych mistrzów. Nie był to jednak suchy akademicki obowiązek, lecz droga do odnalezienia własnego miejsca w wielkiej tradycji — od Giotta i Piera della Francesca, przez dzieła Jeana Chardina, Paula Cézanne’a i Camille’a Corota.
W dzisiejszych czasach – zdominowanych przez pośpiech i nadmiar obrazów – przyjrzenie się twórczości Morandiego wydaje się tym bardziej ważne. Jego sztuka przypomina o wartości powolności, powtarzalności jako formy poznania oraz skupienia na samym procesie twórczym, a nie tylko jego efekcie.
Giorgio Morandi (ur. w Bolonii 1890, zm. 1964 tamże), malarz, rysownik, grafik. Niemal całe życie spędził w niewielkim mieszkaniu przy via Fondazza, które dzielił z trzema siostrami. Nigdy nie miał oddzielnego atelier; mieszkał i pracował w średniej wielkości pokoju, którego okno wychodziło na niewielkie podwórze, będące tematem kilku obrazów artysty. W pokoju znajdowało się też jego łóżko, stare biurko, stół do rysunku, sztalugi, a wokoło, na wąskich półkach, cały arsenał prostych przedmiotów, które widzimy na jego martwych naturach: butelki, pojemniki, wazony, dzbanki, przybory kuchenne czy pudełka.
Za wyjątkiem podróży do Wenecji, Florencji czy Rzymu na wystawy swoich obrazów czy letnich pobytów w wiosce Grizzana w Apeninach, na pograniczu Toskanii i Emilii-Romanii, Morandi nie opuszczał Bolonii.
W 1930 roku został profesorem grafiki w Accademia di Belle Arti w Bolonii, gdzie nauczał przez 26 lat. Już w 1934 roku Roberto Longhi, wówczas profesor sztuki renesansu na Uniwersytecie Bolońskim, uznał Morandiego za największego żyjącego malarza we Włoszech.
W 1949 roku uwzględniono go w przełomowej wystawie „Twentieth-Century Italian Art” w Museum of Modern Art w Nowym Jorku, a w 1957 roku otrzymał Grand Prix w kategorii Malarstwo na Biennale w São Paulo.
Kurator: Lorenzo Balbi, dyrektor MAMbo – Museo d'Arte Moderna di Bologna
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 214
W Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie do 25.05.2025 można oglądać wystawę prac Anny Orbaczewskiej pn. Głośna cisza.
Na wystawie zaprezentowano prace malarskie, rysunki oraz instalacje ułożone z własnoręcznie malowanych farbą naszkliwną ceramicznych talerzy.
Anna Orbaczewska w swojej twórczości często porusza tematy trudnych emocji wynikających z opresyjnych relacji rodzinnych. Sztuka staje się dla niej przestrzenią rozliczenia się z traumami i doświadczeniami emocjonalnych nadużyć. Choć tytuł wystawy sugeruje wymowną ciszę, intuicyjnie wyczuwamy, że w spojrzeniach sportretowanych kobiet kryją się historie pełne emocji, które wciąż czekają na właściwy moment, aby mogły zostać opowiedziane. W najnowszych obrazach dominuje głęboka czerwień – kolor miłości, bólu, krwi i ofiary, nadający całości wystawy wyraziste napięcie emocjonalne.
Istotną częścią wystawy jest zbiór kilkudziesięciu rysunków malowanych tuszem i akwarelą. Rysunki niczym kartki z pamiętnika, są osobistym zapisem napięć emocjonalnych, uwikłań w niebezpieczne relacje. Podobne motywy pojawiają się na ceramicznych talerzach, gdzie przedmiot codziennego użytku staje się nośnikiem trudnych historii. Przez ten cykl prac Orbaczewska sugestywnie podważa konwencjonalne wyobrażenia o poprawności relacji rodzinnych.
Twórczość Orbaczewskiej to labirynt pełen pułapek, niewidocznych połączeń i ukrytych blizn. Jej prace intrygują i niepokoją. Artystka uniwersalizuje przemilczane i spychane w niepamięć doświadczenia, przez co opowiedziana na wystawie historia nie jest tylko głosem jednej artystki, lecz staje się przeżyciem wielu kobiet, które doświadczyły przemocy.
Kuratorka: Mariola Balińska
Za: https://pgs.pl/wernisaz-wystawy-anna-orbaczewska-glosna-cisza-3-04-2025/
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 766
Do 26.11.22 w w galerii SIC! BWA Wrocław czynna będzie wystawa prac Matthew Szösza.
Matthew Szösza to artysta i pedagog znany przede wszystkim z nowatorskich procesów i innowacyjnego wykorzystania szkła, które interesuje go ze względu na swój poetycki i intelektualny potencjał. Wystawa, a raczej doświadczenie w galerii, nawiązuje do uczucia niepokoju i poczucia nieuniknionego, przedstawionych pod postacią olbrzymiego, złotego meteorytu, stanowiącego centralny punkt ekspozycji.
Ostatnie lata były dla nas niezmiernie trudne. Staliśmy się świadkami upadku demokracji i regresu postępu społecznego, a wszystko to w połączeniu z katastrofą klimatyczną, której nie możemy zatrzymać. Co więcej, globalna pandemia ukonstytuowała towarzyszące nam już stale poczucie zagrożenia.
Wystawa amerykańskiego artysty Matthew Szösza obraca się zatem wokół uczuć niepokoju i nieuniknionego, przedstawionych pod postacią olbrzymiego, złotego meteorytu, który stanie się centralnym punktem ekspozycji w galerii SIC! BWA Wrocław. Idea złotego meteorytu w przestrzeni galerii sztuki powstała w oparciu o istniejącą planetoidę (16) Psyche, która podobno zawiera w sobie 10 000 biliardów dolarów złota i innych metali szlachetnych, co wystarczy, aby sparaliżowała współczesne systemy wartości ekonomicznej oraz sama stała się bezwartościowa. Gold Standard ma jednak stać się bardziej ludzkim doświadczeniem niż ekspozycją w galerii sztuki. Skłonić nas do aktywnego i pełnego zaangażowania uczestnictwa w wystawie. Lustrzana powierzchnia obiektu będzie poruszać się i zmieniać wraz z naszym ruchem, dzieląc na fragmenty i na nowo układając w całość odbijającą się w nim rzeczywistość.
Kuratorka: Mika Drozdowska
Matthew Szösza to artysta i pedagog znany przede wszystkim z nowatorskich procesów i innowacyjnego wykorzystania szkła, które interesuje go ze względu na swój poetycki i intelektualny potencjał. Jest współzałożycielem grupy kuratorskiej Hyperopia Projects oraz dyrektorem wykonawczym Public Glass w San Francisco. Obecnie mieszka w Seattle.
Więcej - https://bwa.wroc.pl/wydarzenie/gold-standard/